KARTKI MAZURSKIE

2005 PAŹDZIERNIK Nr 7 (28) Rok VI
Biuletyn Mazurskiego Towarzystwa Ewangelickiego w Olsztynie

 

PIEŚŃ "WAROWNYM GRODEM"
I JEJ POLSKIE PRZEKŁADY

Nie tylko pisma Marcina Lutra, ale także jego pieśni przyczyniły się w ogromnej mierze do rozszerzenia Reformacji. Bogate treściowo, nie należały jednak do takich, które łatwo przełożyć. Tak było też z przekładami na język polski. Spośród nich najbardziej znaną jest pieśń, stanowiąca nawiązanie do wersetów psalmu 46: "Warownym grodem jest nasz Bóg", która stała się hymnem Reformacji.
Dzieje przekładu tej pieśni na język polski wskazują, że pierwotne tłumaczenia, odstające zarówno od wierności oryginałowi tekstu, jak i od pierwotnej melodii, a także literacko mało udane, bywały w różnych okresach zastępowane nowymi przekładami. Nic dziwnego, że pieśń w tej formie nie należała do utworów, które często śpiewano. W najbardziej popularnym wśród Mazurów śpiewniku, a mianowicie w "Nowo wydanym Kancjonale Pruskim" (wydanym po raz pierwszy w 1741 roku i mającym do lat trzydziestych XX wieku bodaj 140 wydań), pierwsza strofa tej pieśni miała taki przekład:

"Przednie mocny Gruńt iest Pan Bóg nasz,
i Zbroja mocna broniąca nas,
bronić nas tu w niebezpieczny czas,
który iuż potrafił ninie nas.
Nieprzyjaciel nasz duszny,
ten pilnie myśli,
wielka moc, chytrość, iest iego przyrodność,
na ziemi nie iest iemu rowność.
"

Nie ma potrzeby, by dociekać, kto jest autorem tego tłumaczenia. Być może, pochodzi ono z jeszcze wcześniejszych kancjonałów. Wskazuje na to zgrzebna polszczyzna. Dopiero w XIX wieku, w latach czterdziestych, znaleźli się autorzy, którzy w sposób aktywny, poprzez własne próby translatorskie, podjęli zadanie usunięcia widocznych niedostatków. W tym dziele zmian, jakie wydawały się konieczne, nie zabrakło ludzi z Mazur. Pierwszym autorem nowego przekładu był ks. Gustaw Gizewiusz (1810-1848), kaznodzieja z Ostródy. Jego przekład znalazł się na łamach wychodzącego w Ełku czasopisma "Przyjaciel Ludu Łecki" (1842 nr 6). Tekst nosił tytuł "Dufanie wiernych, bojujących w sprawie dobrej" (Na notę własną). Przytaczam tu pierwszą strofę:

"Potężnym grodem jest nam Bóg,
Dobrą tarczą i bronią!
Zasłania nas od wszelkich trwóg,
Co nas tu w świecie gonią.
Stary wróg nasz, Czart,
Grozi nie na żart,
Zbrojny w zdradną złość,
Ma srogiej mocy dość.
Świat nie zna mu równego."

Pod swym przekładem ks. Gustaw Gizewiusz zawarł "Przypisek", który - przytoczony tu w całości - brzmi następująco:
" Pieśń tę po niemiecku śpiewał Doktor Marcin Luter roku 1521, kiedy był w drodze do Wormacji, w którym mieście na Sejmie Walnym w obecności Cesarza i wszystkich Książąt Rzeszy Niemieckiej bronić miał nauki swojej, z jasnego słowa Ewangelii wywiedzionej. Znajduje się już wprawdzie w naszym kancyonale na stronie 542 ("Przednie mocny gruńt jest Pan Bóg nasz"), ale z zbyteczną wolnością przepolszczona, tak, iż ani liczbie zgłosek (sylabów), ani właściwej nócie Lutrowych wierszów nie odpowiada. Nie sądziłem tedy być rzeczą niepotrzebną, kusić się na nowy jej przekład, którego niechaj łaskawie przyjmą chrześciańscy czytelnicy. - X. Gizewiuß"
Może w tym przypadku należałoby przytoczyć dłuższy fragment przekładu. Łatwiej by było wówczas udowodnić, że z pracy ks. Gizewiusza, ostródzkiego kaznodziei, korzystali i inni tłumacze. Hymnem Lutra i jego spolszczeniem, ale kilkadziesiąt lat później, zajmowali się zarówno Marcin Gerss, pisarz mazurski i wydawca popularnych w XIX wieku kalendarzy, jak i jego bratanek, ks. Otto Gerss. Marcin Gerss uczynił to wcześniej. Niewątpliwie, proponując własny przekład, jak na owe czasy bardzo udany, miał przed oczyma również przekład ks. Gizewiusza. W Kalendarzu Królewsko-Pruskim Ewangelickim na rok 1890 zamieszczona została pieśń "O boju i zwycięstwie kościoła", z dopiskiem: "Po niemiecku ułożył Doktor Marcin Luter, a na polski język przetłumaczył Marcin Gerss". Jej początek uzyskał taką postać:

"Najtęższą twierdzą jest nasz Bóg
Jak tarczą tak i zbroją.
On nas wyrywa z wszelkich trwóg
Wszechmocną ręką swoją.
Czart, nieprzyjaciel nasz
Nam grozi w każdy czas,
A chytra jego złość
Ma tęgiej siły dość.
Świat nie zna mu równego."

Być może, jak wiele tłumaczeń pieśni nabożnych Marcina Gerssa, ogłaszanych drukiem w "Gazecie Leckiej" i w kalendarzach, również ten przekład doczekał się wykonania przez niektóre chóry kościelne na Mazurach, albo przynajmniej w pobliżu Lecu (dzisiejszego Giżycka). Pewne natomiast jest jedno, a mianowicie, że na istnienie tego przekładu nikt z badaczy nie zwrócił uwagi. Kilkanaście lat później, już po śmierci Marcina Gerssa, ukazała się w przekładzie na język polski bardzo popularna w środowisku mazurskich gromadkarzy książka o zawiłym tytule: "Skarbniczka zawierająca w sobie rozmyślania biblijne z nabożnemi pieśniami na każdy dzień w roku ku popieraniu domowych nabożeństw i pobożności przez J. [Johanna Evangelistę] Gossnera wypracowana w niemieckim języku a przez O. Gerssa przełożona na polski język".
Wydana w 1906 roku "Skarbniczka" zawiera "Przedmowę tłumacza", w której ks. Otto Gerss, emerytowany superintendent, tak m.in. napisał: "Pieśni używane w Skarbniczce, bez mała wszystkie, brane są z naszego kancyonału Pruskiego, najprzyjemniejszego ewangelickim Mazurom, a gdzie cała pieśń za długa była, tam wybrałem kilka wierszów, stosujących się do rozprawy. Z "Śpiewnika dla kościoła Ewangelicko-Augsburskiego w Król. Polsk.", wydanego w Warszawie, wybrałem przeszło 40 pieśni, a resztę, liczącą 14 pieśni, przełożyłem z naszego niemieckiego kancyonału Wschodnio-pruskiego."
Lektura "Skarbniczki" potwierdza, że spośród 14 pieśni, które przełożył ks. Otto Gerss, jest również hymn Reformacji. Tłumacz umieścił ten utwór pod datą 15 lipca; nie zaznaczył przy tym, że jest to pieśń Marcina Lutra, podając jedynie: "Podług niemieckiej pieśni ułożył O. Gerss".

"Warowną twierdzą jest nasz Bóg,
jak tarczą, tak i zbroją;
on nas wyrywa z wszelkich trwóg
wszechmocną ręką swoją.
Okrutny czart, wróg nasz,
nam grozi w ten to czas,
a chytra jego złość
ma srogiej siły dość;
świat nie zna mu równego."

Już z tej pierwszej strofy widać wyraźnie, że ks. Otto Gerss wiele skorzystał z tłumaczenia swego wuja, Marcina Gerssa. Ten zaś, jako współpracownik "Łeckiego Przyjaciela Ludu", publikujący tam przekłady z języka niemieckiego, musiał zwrócić uwagę na tłumaczenie Gustawa Gizewiusza. Jego przekład bowiem, aczkolwiek zawierał pewne modyfikacje, był dla Marcina Gerssa inspiracją, a wpływu Gustawa Gizewiusza nie da się wykluczyć. Mało tego, po latach do tych analogii nawiązał Wojciech Lehmann, który w recenzji antologii "Poezja ludowa Warmii i Mazur", wydanej w 1957 roku w opracowaniu Tadeusza Orackiego, zamieszczonej w "Strażnicy Ewangelicznej" (1958 nr 8), napisał, że antologia Orackiego nie oddaje całego obrazu piśmiennictwa. Przytoczył przy tym całą listę autorów i tytułów wierszy, a także roczniki czasopism, na których łamach mazurscy wierszopisarze drukowali. Zwrócił szczególną uwagę na przekład hymnu reformacyjnego Lutra przez Gizewiusza. Jak napisał recenzent: "Nowy przekład Gizewiusza wywarł duży wpływ na późniejsze tłumaczenie, drukowane przez Otto Gerssa, który wzorował się także na Śpiewniku Warszawskim".
Jak "Nowo wydany Kancjonał Pruski" zwykło się nazywać Kancjonałem Mazurskim, tak samo do "Śpiewnika dla kościoła Ewangelicko-Augsburskiego w Królestwie Polskim" (wydanym w 1891 roku) przylgnęła nazwa Śpiewnik Warszawski. Zanim ten śpiewnik ukazał się drukiem, w roku 1888 na łamach czasopisma "Nowiny" pod tytułem "Pieśni na chwałę Boską mające być umieszczone w nowym śpiewniku dla polskich ewangelików" ukazywały się liczne przekłady niemieckich pieśni religijnych. Ich autorem był przeważnie ks. Rudolf Gustaw Gundlach (1850-1922), absolwent teologii w Dorpacie, w owym czasie proboszcz w Kamieniu k. Chełmna (1876-1889). W przekładzie ks. Rudolfa Gundlacha, po wielu innych utworach, ukazał się w "Nowinach" (1888 nr 23) "Kantyk Lutra", którego pierwsza strofa miała takie brzmienie:

"Mocną twierdzą jesteś Boże,
Trwalszy jak mur i wały.
Łaska Twoja nas wspomoże
W troskach, co nas spotkały.
Niech wróg nasz odwieczny
Urąga bezpieczny,
Że przemoc i zdrada
Porażkę nam zada;
Że nikt mu w świecie nie sprosta."

Na pierwszy rzut oka widać, że przekład ten, aczkolwiek zgrabny, nie ma nic wspólnego z usiłowaniami translatorskimi mazurskich autorów: Gizewiusza, Marcina Gerssa i Ottona Gerssa. Zdecydowanie odstawał też od przekładu, który był już znany w Warszawie. Lektura "Nowin" z 1888 roku nie zostawia w tym względzie żadnych wątpliwości. Ledwie bowiem ks. Rudolf Gundlach wysłał do publikacji "Kantyk Lutra", już w numerze "Nowin" ( 1888 nr 22) ukazała się informacja:
"Warszawa. Ks. [Gustaw] Manitius Superintendent zamierza uskutecznić wydawnictwo kancyonału nowego dla zborów polsko-ewangelickich i z tego powodu wzywa do nadsyłania pieśni, aby z nich wybierane mogły być najlepsze. Dopilnowanie sprawy powierzone jest delegacji synodu. Z pieśni, na których względzie wyboru już się zwróciła uwagę, przytaczamy następujące: "Eine feste Burg" i "Pieśń poranna dziecka". Pod opublikowaną pieśnią "Warownym grodem" mamy dopisek: "dr Marcina Lutra + 1546. Tlom. L. Jenike".

Warownym grodem jest nasz Bóg,
Broń nasza i potęga,
On pomoc niesie dla swych sług,
Gdy klęska nas dosięga.
Stary świata wróg
Krętych szuka dróg,
Moc i złości rój
On na nas wiedzie w bój.
Na ziemi kto mu rówien?

Tak oto, prezentując różne tłumaczenia, dochodzimy do przekładu Ludwika Jenikego, który po niewielkich zmianach, stał się podstawą pieśni, którą mamy współcześnie w naszym "Śpiewniku Ewangelickim". Autorem tłumaczenia był Ludwik Jenike (1818-1903), wydawca "Tygodnika Ilustrowanego" w Warszawie, publicysta i prawnik. Przez 21 lat pełnił on funkcję prezesa kolegium kościelnego warszawskiej parafii ewangelicko-augsburskiej. W roku 1894 brał udział w opracowaniu kancjonału kościelnego w języku polskim, zwanym dziś potocznie Śpiewnikiem Warszawskim. Tekst tłumaczenia Ludwika Jenikego upowszechnił Bolesław Prus, zamieszczając w "Placówce" dwie strofy hymnu reformacyjnego.
Obecną wersję pieśni reformacyjnej M. Lutra, znaną ze śpiewnika, opracował, jak podano pod tekstem, "ks. Edward Romański (1966) wg Śpiewnika Warszawskiego i L. Jenikego ". Dzieje przekładu, jak to zwykle bywa z tekstami, wskazują na to, że autorzy nowych tłumaczeń korzystają z pewnych wcześniejszych rozwiązań, jeśli uznają je za trafne i godne uwzględnienia. Jakkolwiek więc w dziejach przekładu hymnu reformacyjnego do cna zapomniano o tych, którzy podejmowali próby spolszczenia ułatwiając drogę następcom, to warto pamiętać, że pierwszym z tych, którzy zaproponowali nowy przekład, był ks. Gustaw Gizewiusz, kaznodzieja z Ostródy, wielce zasłużony dla kultury mazurskiej. Również przekłady Marcina Gerssa i ks. Ottona Gerssa, w których dostrzec można zarówno inspirację Gustawa Gizewiusza, jak i wpływy tłumaczenia L. Jenikego, stanowią nieznany, a godny pamięci mazurski ślad w dziedzinie przekładu pieśni religijnej. Jest to uwaga na czasie. Jak co roku, dzień 31 października obchodzimy bowiem jako Pamiątkę Reformacji.

ERWIN KRUK

 

Z PRASY

Antologia Chojnowskiego. W interesującym suwalskim kwartalniku "Jaćwież" (2005 nr 2), wydawanym przez Pracownię Krajoznawczą PTTK, ukazała się obszerna recenzja Erwina Kruka pt. "O antologii "Pieśni duchowne i poemata światowe" oraz o tym, skąd płyną źródła". Jest to tekst wykładu Erwina Kruka, wygłoszonego wiosną podczas spotkania promocyjnego w Starym Ratuszu w Olsztynie, gdzie Zbigniew Chojnowski, autor antologii "Pieśni duchowne i poemata światowe", zaprezentował zawartość książki oraz sylwetki ludowych poetów mazurskich XIX wieku, którzy swym życiem i pracą byli związani z okolicami Ełku, Gołdapi i Olecka. Książka ukazała się w Gołdapi, w wydawnictwie "Z bliska".

Jeszcze o Mrongowiuszu. Najnowszy numer gdańskiego czasopisma "Pomerania" (2005 nr 5), wydawanego przez Zrzeszenie Kaszubsko-Pomorskie, otwiera artykuł Erwina Kruka "Budowniczy mostów między narodami", poświęcony życiu i dziełu ks. Krzysztofa Celestyna Mrongowiusza, uczonego pastora, leksykografa i miłośnika języka polskiego, urodzonego 19 lipca 1758 roku w Olsztynku, a zmarłego 6 czerwca 1855 roku w Gdańsku – po 57 latach służby duszpasterskiej, pisarskiej i oświatowej w tym mieście. Z publikacji tej można się dowiedzieć po raz pierwszy, że dwadzieścia kilka lat po śmierci autora licznych słowników i "Pieśnioksięgu czyli Kancjonału gdańskiego" hasło "Mrongovius" pojawiło się w szwedzkiej encyklopedii "Nordisk Familjebok" (T. XI, Stockholm 1887, s 419-420). Ta encyklopedia nosi podtytuł: "Konversationslexikon och Realencyklopedi".

 


KARTKI MAZURSKIE, Październik Nr 7 (28) Rok VI. Red. E.K.
Biuletyn Mazurskiego Towarzystwa Ewangelickiego.
Adres: 10 - 026 Olsztyn, ul. Stare Miasto 1,
tel. + 48 89 527-22-45
Konto: PKO BP II/0 Olsztyn 93 1020 3541 0000 5002 0091 1180
http://diec.mazurska.luteranie.pl/pl/mte.html


Powrót do poprzedniej strony
Wydrukuj strone

(c) 2005 - Diecezja Mazurska KEA w RP - diec.mazurska@luteranie.pl