KARTKI MAZURSKIE

2005 GRUDZIEŃ Nr 9 (30) Rok VI
Biuletyn Mazurskiego Towarzystwa Ewangelickiego w Olsztynie

 

JUTRZNIA Z TUROWA,
PRZYPOMNIANA PO STU LATACH

Na początku XX wieku w szkole w Turowie w powiecie jańsborskim (dziś: piskim) nauczyciel Karahl przygotował i wystawił mazurską "Jutrznię na Gody". W którym to było roku - dokładnie nie wiadomo. Nie wiadomo też, jak nauczyciel miał na imię. Po paru latach widowisko to zostało wydrukowane w rocznikach "Kalendarza Królewsko-Pruskiego Ewangelickiego". Jak dotychczas, żaden z powojennych badaczy piśmiennictwa i kultury mazurskiej nie dostrzegł jej istnienia. Jak się wydaje, ten zupełnie nieznany i zapomniany tekst jutrzennej tradycji mazurskiej, jaką jest "Jutrznia z Turowa", stanowi jeszcze jeden dowód na to, jak bogata i jak wciąż mało znana jest dawna kultura mazurska.
Na dawnej ziemi pruskiej Jutrznia była nie tyle ceremonią, ile swoistym znakiem rozpoznawczym polskiego kręgu kulturowego. To tradycja odwieczna, której pierwotne źródła upatrywano w średniowieczu, w tradycji jasełek, a którą od XIII w. upowszechniali franciszkanie. Kiedy tamte zalążkowe tradycje, związane z ewangeliczną i ludową tradycją święta pojawiły się na Mazurach? Trudno to uchwycić. Wiadomo jedynie, że dość wcześnie przekształciły się na ziemi pruskiej, stając się mazurskim misterium odgrywanym przez żywe postaci, przede wszystkim przez dzieci w wieku szkolnym.
Cząstka "Jutrzni', którą nauczyciel Karahl wraz z uczniami w szkole w Turowie odprawił na początku XX wieku, została zaprezentowana w kalendarzu na rok 1912. Wydrukowano tam pięć oracji i to z różnych części widowiska. Na zakończenie znalazły się słowa od redakcji: "Jeżeli się kochanym czytelnikom upodobało, nastąpi w przyszłym kalendarzu cała "jutrznia". Rzecz w tym, że w dziale zbiorów specjalnych Ośrodka Badań Naukowych im. W. Kętrzyńskiego w Olsztynie nie ma kalendarza na rok 1913. Nie można było zatem sprawdzić, jak na tę propozycję zareagowali czytelnicy. Jednakowoż lektura kolejnych roczników wyjaśniła tę zagadkę. Okazało się bowiem, że dopiero w "Kalendarzu Królewsko-Pruskim Ewangelickim" na rok 1918 w dziale "Poematy" powrócono do prezentacji tekstów "Jutrzni" (s. 146-148). Nie jest ona tak rozbudowana, jak znana "Jutrznia mazurska na Gody" opracowana w latach trzydziestych przez Karola Małłka, wydana po raz kolejny wraz z innymi widowiskami w Olsztynie w roku 1980. Poszczególne pieśni i oracje z Turowa poprzedzono następującym wyjaśnieniem: "Obacz też w kalendarzu na rok 1912 na str. 146. Tych poematów można używać do tak zwanej jutrzni godowej, jak ich używał przy szkolnych jutrzniach nauczyciel Karahl w Turowie, pow. Jańsborskiego."
Teksty z Turowa pozbawione są didaskalii, czyli wskazówek i objaśnień autora (czy adaptatora), dotyczące gry poszczególnych uczestników przedstawienia, reżyserii i scenografii. Najważniejsze są 'poematy', oracje sieroce, chwała oddana Jezusowi, a także otwarte serca, gotowe na przyjęcie dnia Narodzenia Pańskiego: "Niech, Jezu, twe narodzenie / W duszach naszych ma swe tchnienie, / Żebyśmy grzeszyć przestali, / Do pokuty się udali." Wypisane i zestawione przeze mnie teksty "Jutrzni z Turowa" przedstawiam tak, jak zostały zaprezentowane w kalendarzach, bez jakiejkolwiek próby poprawiania zapisu. Jest to nade wszystko dokument, dotychczas całkowicie zapomniany, a wzbogacający naszą wiedzę o dawnej mazurskiej tradycji, związanej ze świętami Narodzenia Pańskiego. - E.K.

 

 

JUTRZNIA


Wesel się Jeruzalem, raduj się Syonie,
Oto król twój idzie w prześlicznej koronie.
Obacz go, duszo wierna, w Betlehemie w żłobie;
Jak lichy nocleg obrał miły Jezus sobie!
Dziś idzie i kołacze do serca twojego,
Gdy mu je otworzysz, przyjdzie on do niego.
Pójdź, miły zbawco, do ludu grzesznego
I zbudź nas o Jezu, do życia dobrego!
Niech ciebie trzymamy, Jezu, me kochanie,
Niech ciebie witamy, miłościwy Panie!
Bo gdzie ty przebywasz, tam troski zmazane.
Do kogo ty przychodzisz, ten nigdy nie zbłądzi,
Gdyż go w życiu i w śmierci duch mocny twój rządzi.
Bądź i z nami, Jezu, póki żyjem w świecie,
Abym raz mieszkali w niebieskiem namiecie.

Wstęp
Pozdrawiam was wszystkich, mili chrześcianie,
Którzyście się zebrali na jutrzni kazanie,
I życzę wam szczęścia od Jezusa miłego,
Byście w zdrowiu przeżyli dzień narodzin jego.
Bo co się stało roku pierwszego,
Chwalebnego narodzenia się jego,
To i dzisiaj odnawiamy
I serdecznie was witamy.
Witaj Bóg was najmilejszy
W ten poranny czas dzisiejszy!
Dzień ci dobry wam winszuję
I wszystkim spólnie dziękuję.
Żeście się tu zgromadzili,
Byście Boga pochwalili.
Gdy my was tam już słuchali,
Żeście teraz tu śpiewali,
Musieliśmy chwilę siedzieć,
Niżem mogli was nawiedzić.
Proszę, chrześcianie mili,
Byście takie dobre byli,
A nam miejsca uprzątnęli.
Będziemy wam pięknie śpiewać,
Ale musicie zaczekać,
Aż po bracią my pójdziemy
I was wszystkich pocieszymy.


Rozmowa
- Widzę, izbę tak strojono.
Jakże się to ma wykładać?
- To mi dobrze jest wiadomo,
Chcę ci zaraz to powiadać.
- Widzę też i gości wiele,
Jakby było tu wesele.
- To rodzice nasi mili,
Bracia, siostry też przybyli.
- Co ich tu przyprowadziło?
- Żeby słowo ich cieszyło.
- Prawdą jest, dlatego śmiele
Powiemy im przepróśb wiele.
- Miłe rodzice, bracia i goście,
Błogosławieństwa od Boga tu proście,
Żeby sam Jezus dziś był między nami,
Potem też poszedł do domu za wami.
- Przyjmijcież więc modły i pieśni, prosimy,
Które tu dzisiaj w to święto głosimy.
- Jużci wam serca gorąco pałały,
Żeśmy radości wam zgotowały.
- Bog niech po dobrych prowadzi was drogach,
Niech błogosławi tak w szczęściu, jak w trwogach.
- Niech wam też przyśle jego dobrota
Na gody Jezusa, słońce żywota.
- Tego przyjmijcież, wodza waszego,
On wam udzieli też wiele dobrego.
- On wam na ziemi da wszystko co trzeba,
I zaprowadzi was raz też do nieba.
- Witajcież wszyscy miłego Jezusa,
Bo tylko nim się weseli ma dusza.
- Ach, Panie Jezu, słysz to pozdrowienie,
Ześlij nam wszystkim też twoje zbawienie.

Pasterze
Wszystkie ziemie, wszystkie kraje,
I gdzie jasne słońce wstaje,
Wszystkich chrześciańskich ludzi,
Głos radosny ze snu budzi.
Bo dzisiejszej świętej nocy
Przyszedł Jezus do pomocy.
Przyszedł Zbawca, Pan nad Pany,
Który nam na radość dany!
Chwalmyż dzisiaj imię jego,
Tego króla niebieskiego!
Wysławiajcie imię Pańskie
Dziś, narody chrześciańskie!
Śpiewaj wdzięcznie, miły zborze,
I służ Panu tu w pokorze,
Aby on nas opatrywał
I w swej łasce zachowywał.
Bo kto się na niego spuści,
Tego nigdy nie opuści
I weźmie go z tej miłości
Raz do nieba do radości.

Dziewczyna stojąca w ostatnim roku szkolnym:
Witajmyż Chrystusa Pana
Dzisiaj w nabożeństwie z rana!
Głosem wdzięcznym cześć mu dajmy
I Hosanna zaśpiewajmy!
Bo piekła bramy zawarte
A jasne niebo otwarte.
Słyszcie, jak niebiosa grają,
Wojska anielskie śpiewają,
Pokój ludziom dziś zwiastują,
Chwała, chwała wykrzykują.
I pasterzom ogłaszają,
Że Jezusa w żłobie mają.
Leży w żłobie i na sianie,
Bardzo liche ma wyspanie.
To czyni, by lud swój zbawił
I od grzechów go wybawił.
Niech, Jezu, twe narodzenie
W duszach naszych ma swe tchnienie,
Żebyśmy grzeszyć przestali,
Do pokuty się udali.
Błogo tym, co od młodości
Służą Panu do starości;
Ci wnijdą po ziemskim boju
Do niebieskiego pokoju. -
Lecz kto w grzechach się miłuje,
Ten Zbawcy we sercu nie czuje.
Ten nie ma w świecie radości,
Ten nie przyjdzie do wieczności!
Daj, bym grzechy tu uznali,
Serca nasze nawracali.
Miej i o mnie swe staranie,
Zbawco mój, o Jezu Panie,
Abym z serca cię kochała,
Nauk twych się też trzymała.
Ostatni raz tu dziś stoję,
Skończę szkolne lata moje,
A gdy wstąpię w świata drogi,
Prowadź, Zbawco, sam me nogi,
Abym w świecie nie błądziła,
Lecz się dobrze wciąż rządziła;
Bym też raz po ziemskim boju
Przyszła do cię do pokoju.
Was, kamratki me kochane,
Dziś tak ślicznie przyodziane,
Napominam też do tego:
Słuchajcież wodza waszego!
Bo najlepszy strój w żywocie
I najdroższy skarb w kłopocie,
To jest serce oczyszczone,
Łaską Bożą ozdobione.
Wszystko inne wnet przemija
I nikomu w świecie sprzyja.
Ty Zbawco, Królu i Panie,
Miej nad nami zmiłowanie,
I pożegnaj z nas każdego
Światłością oblicza twego,
Starych, młodych, chorych, zdrowych,
Do usługi twej gotowych:
Błogosław wszystkim żyjącym,
Błogosław umierającym,
Aby sie tu z tej niskości
Dostali do twej radości.

Przed kazaniem:
Kazanie już następuje,
Niech każdy serce gotuje,
Aby Zbawcę wziął do niego,
Jezusa najmilejszego.
Opuść brzydkość świata tego,
Oczyść serce tu od złego,
Wołaj: Bądź miłościw, Panie
A pójdź do mnie, me kochanie!
Wstąp dziś w dom serca mojego,
Obierz, Jezu, mnie za twego.
Nie wypuść mnie z twej opieki,
Bym był twoim aż na wieki. -
Gdy tak będziesz błagał Pana,
Prośba będzie wysłuchana.
Bo on dzisiaj tutaj stanie
I wypełni twe żądanie.
A ty, miły zborze, też rozważaj sobie,
Śpiewaj Panu pieśń: Weselę się w tobie.
Znajdziesz ją na stronie pięćdziesiątej drugiej.
Służcież nią tu Panu jako jego sługi.

(Zbór śpiewa "Weselę się w tobie, witając cię serdecznie, Jezu najmilejszy!", pieśń nr 53 w "Nowo wydanym Kancyonale Pruskim"[s. 52]. Notą: Boże dobrotliwy - przyp. EK)

Przed sierotami:
O mój Jezu miły z nieba wysokiego,
Któryś przyszedł na świat ze wschodu jasnego,
My cię tu z tym zborem na jutrznią witamy
I o wejście do serc naszych cię błagamy.
Ty znasz każde serce i wiesz, co nam trzeba,
Dla duszy łaknącej daj pokarmu z nieba.
Miej litości, Zbawco, i nad sierotami,
Gdy się tu dziś będą zalewały łzami,
Bo są opuszczone od ojców i matek,
Dlatego tak smętna dusza jest tych dziatek.
Proście go o pomoc, Zbawiciela Pana,
Wtedy wam pociecha z nieba będzie dana.
Bo kto w smutku swoim bieży do Jezusa,
Tego w świecie będzie pocieszona dusza.
Bierz w twoją opiekę sieroty, nasz Panie,
Aby wnet ustało smętne ich troskanie.

Dla rodziców, którzy dzieci utracili:
Dzisiaj Jezus gościem będzie
I stanie tu w naszym rzędzie.
Ach, witajcież Pana tego,
Jezusa najmilejszego!
Idzie, idzie Jezus śmiele
Dzisiaj do was na wesele.
Otwierajcie serca bramy,
By w nie wszedł Jezus kochany.
Nie płaczcie, rodzice mili,
Żeście przez śmierć dziatki zbyli,
Bo choć ich tu nie widzicie,
I za to się dziś smęcicie,
To wiedzcie, że dziś ich dusza
Raduje się u Jezusa.
Bo tam radość, tam zbawienie,
Tam jest wieczne pocieszenie!
Radujcie się, że są w niebie,
Zbawcę mają obok siebie.
Przyjdź i do nas, miły Panie,
Boś ty wiernych twych żądanie.
Daj, bym raz u ciebie stali
W radosnej, niebieskiej sali.

Sieroty
(Bez matki)

I dla mnie ten czas żałosny,
Bom sierotą juz od wiosny.
Utraciłem mą kochaną
Matuleczkę pożądaną.
Gdy ja na to wspomnę, Boże,
Nic cięższego być nie może.
Oczy mi się zalewają,
Bo żadnej pociechy mają.
Ale jeszcze ufam w ciebie,
Miły ojcze, któryś w niebie:
Przybądź tu na pomoc moją,
Ppodaj mi sam rękę twoją.
Za co ja cię raz w wieczności
Chwalić będę w dostojności.

(Bez ojca)
Błogo, błogo takim matkom,
Które mogą swoim dziatkom
Dopomagać w ich słabości
I podpierać w maleńkości.
Alem ci ja sieroteczka,
Jestem błędna jak owieczka.
Nie mam ci ja już mojego
Ojczuleczka kochanego.
Poszedł, poszedł on ode mnie
I odpoczywa już w ziemi.
W młodych latach moich, Panie,
Miej sam o mnie swe staranie.
Ty, mój ojcze, któryś w niebie,
Ratuj mnie sam w mej potrzebie.
Za co ja cię we wieczności
Chwalić będę w dostojności.

Sierotki (Chłopiec, którego ojciec umarł)
Ja sierota dziś ubogi
Stoję tutaj pełen trwogi,
Gdyż boleść w mem sercu czuję,
Bo ojca tu opłakuję.
On się o mnie usiłował,
On mi miłość swą darował,
Napominał do dobrego,
Bym nie czynił w świecie złego.
Miej sam, miły Jezu, Panie,
O mnie teraz swe staranie!
Ojca mego kochanego
Weż do raju niebieskiego,
Aby po ostatnim boju
Żył u ciebie tam w pokoju
I w nieskończonej radości
Na wszystkie wieków wieczności.
Matkę moją zaś w żałością
Pociesz, Panie, tu w niskości.
Niech pomoc twoją ogląda,
Tego serce moje żąda.
Wysłuchaj moje wołanie,
Ty sierot ojcze, Panie!
Przyjdźże Jezu, przyjdźże mi na pomoc sam,
Za co ja serdeczne dzięki tobie dam.
Przytul mnie do siebie, Jezu Chryste, mile,
Bo nam biedy dosyć i ucisku wiele.
Nie jestem ci jeden, jest ci nas tu dosyć,
O pomoc cię, Jezu, wszyscy będziem prosić.
Jedni są bez ojca, a drudzy bez matki,
Ale wszystkie jako opuszczone dziatki.
A i takich także wiele jest sierotek,
Którzy już nie mają ni ojców, ni matek.
Ci się w swojej biedzie tułają we świecie,
A niejedna łza im z oczu często ciecze.
Ci także wzdychają do ciebie, o Panie,
I czekają ufnie na twe zmiłowanie.
Zmiłuj się, o Panie, zmiłuj się nad nami,
Tyś jest ojcem naszym, my twemi dziatkami.

Sieroty (Bez ojca i matki)
O Jezusie ukochany
Jam też mocno sfrasowany:
Nie mam ojca ani matki,
Jako mają inne dziatki.
Ale ledwo ja ochrzczony
Jestem od nich opuszczony.
Chowają mnie przyjaciele,
Którym ja dziękuję wiele.
Ty im sam odpłać, Jezusie,
Że pocieszają mą duszę.
A gdy ja podrosnę dalej,
Chowaj mnie w opiece trwałej.

Sierotki społem:
Jezu, miły Zbawicielu,
Nas sierot pocieszycielu,
Do ciebie dziś głos nasz wznosim
I o wysłuchanie prosim.
Nie opuszczaj nas opuszczone,
Bierz nas, Panie, w swą obronę,
Dodawaj tu nam ratunku,
Wyzwól nas z tego frasunku,
Bo nie masz już nic gorszego
I w świecie nic smutniejszego,
Jak sieroty opuszczone
I żałością obciążone.
Prowadź więc nas sam, o Panie,
Miej o nas zawsze staranie,
Byśmy w świecie nie zbłądzili,
Celu twego nie chybili.
Daj, by tam my opuszczone
Znaleźli na twoim łonie
Tych, cośmy dziś opłakali,
Ojców, matki w tej sali.
Abym tam po wszystkim boju
Mogli chwalić cię w pokoju,
Z rodzicami się pojednać,
Z tobą, Panie, tryumfować.

Po sierotkach:
Nie płaczcie sieroty,
Bóg was nie opuści.
On was z swej opieki
Nigdy nie wypuści.
W ręku ma obłoki
I rządzi wiatrami.
On was poprowadzi
Swojemi drogami.
Wprawdzie ciężki stan jest
Już tu sierotą być
I w każdym kłopocie
Sam opuszczonym żyć.
Nie mieć już rodziców,
Którzy by wspierali
I kochane dziatki
W biedzie pocieszali.
Lecz ten, który ptaszkom
Zawsze pokarm daje,
Ten jest ojcem sierot
I przy nich zostaje.
On im żywność dzieli
I czego potrzeba,
I weźmie ich kiedyś
Do siebie do nieba.
Teraz się do ciebie
Uciekamy, mój Panie,
Prosząc cię o słów innych
Łaskawe słuchanie:
Pocieszaj sierotki
W ich dolegliwości,
Aby się doznali
Wielkiej twej miłości.

[bez tytułu]
Godowe dzwony dźwięk dawają,
Na wszystek świat głos posyłają,
Jakby przyszedł z nieba samego,
Chcąc znaleźć wstęp w serce każdego.
Już wszystkie świece, umieszczone
Na jeglince, są zapalone
I lśnią się twarze domowników,
W uroczystości uczestników.
Dziateczki stoją z podziwieniem
I z żywym z darów cnych natchnieniem.
Jedno do drugiego szeptają,
Godową piękność wychwalają.
Tajemne z Bogiem pojednanie,
Niebieskiej chwały przeczuwanie
W radosnych głosach się objawia,
Jasnego blasku noc nabawia,
Anieli pokoju zstępują
I z nieba radość nam zwiastują,
A związki braterskiej miłości
Złączą cały świat w jedności.

Na zakończenie:
Już się teraz skończy jutrzenka radości,
Bo na niebie ukazują się dzienne jasności.
Bądź z nami, o Jezu, i broń nas od złego,
Tak w całym żywocie, jak też i dnia tego.
Daj, niech twoją bliskość każdy, Jezu, czuje.
Niech za twoją pomoc ci z serca dziękuje.
Pocieszaj sieroty i wdowy, o Panie,
Niech znajdą u ciebie swoje wychowanie.
Wtedy ustaną ich żałości i troski,
I smutek, i trwoga, na rozkaz twój boski.
Pokrzepiaj, lekarzu, też i chorujące,
Gdy wznoszą w modlitwie do ciebie swe ręce.
A te, coś odwołał od nas w przeszłym roku,
Przyjm ich sam do się, postaw przy twym boku,
Aby cię chwalili, Jezusa miłego,
Aby cię uznali za Zbawcę swojego.
Tych, co dzisiaj z nami tu cię nie witali,
Wzbudź sam mocą twoją, aby cię poznali.
Niech duch twój w ich sercu pali jako ogień,
Aby cię z wiernymi też chwalili co dzień.
Ty, królu pokoju, obroń nas od wojny.
Niech na polach naszych plon tez będzie hojny.
Użycz gospodarzom wiernej też czeladzi
I sługi porządne, które robią radzi.
Bierz nas wszystkich, Jezu, w twoją tu obronę,
A daj nam po śmierci żywota koronę. ./.



WESOŁYCH ŚWIĄT!
Wszystkim domownikom wiary i ludziom dobrej woli
serdeczne życzenia radosnych i błogosławionych świąt Narodzenia Pańskiego
oraz pomyślności i szczęścia w Nowym Roku
życzy
Mazurskie Towarzystwo Ewangelickie


KARTKI MAZURSKIE, Grudzień 2005, Nr 9 (30) Rok VI. Red. E.K.
Biuletyn Mazurskiego Towarzystwa Ewangelickiego.
Adres: 10 - 026 Olsztyn, ul. Stare Miasto 1,
tel. + 48 89 527-22-45
Konto: PKO BP II/0 Olsztyn 93 1020 3541 0000 5002 0091 1180
http://diec.mazurska.luteranie.pl/pl/mte.html


Powrót do poprzedniej strony
Wydrukuj strone

(c) 2005 - Diecezja Mazurska KEA w RP - diec.mazurska@luteranie.pl