KARTKI MAZURSKIE

2006 Styczeń Nr 1 (31) Rok VII
Biuletyn Mazurskiego Towarzystwa Ewangelickiego w Olsztynie

 

Sprawozdanie Przewodniczącego
Mazurskiego Towarzystwa Ewangelickiego za rok 2005

Walne Zebranie jeszcze przed nami. Zgodnie ze statutem odbędzie się ono, jak co roku, pod koniec I kwartału. O jego terminie członkowie zostaną z wyprzedzeniem poinformowani. Ubiegły rok, traktowany jako okres sprawozdawczy, wykazał, przynajmniej na zewnątrz, że Mazurskie Towarzystwo Ewangelickie jest liczącą się organizacją społeczno-kulturalną na mapie Warmii i Mazur. Świadczą o tym zarówno podejmowane i realizowane projekty, jak i indywidualne osiągnięcia poszczególnych członków. W tym ciągu pozytywów można też ująć stosunek władz samorządowych do MTE, obecność ich przedstawicieli w imprezach organizowanych przez Towarzystwo.

Przed rokiem wspominałem w sprawozdaniu o początkach obecności Towarzystwa w internecie. Dzięki zachęcie ks. bp. Rudolfa Bażanowskiego (a w pierwszej fazie także zaangażowaniu wikariusza ks. Sebastiana Mendroka) Mazurskie Towarzystwo Ewangelickie zaczęło prezentować swoją działalność w medium sieciowym. Od prawie roku umieszczaniem materiałów na tych stronach zajął się ks. bp Rudolf Bażanowski, członek naszego Towarzystwa, który czyni wiele starań i któremu bardzo zależy, aby mazurskie środowisko ewangelickie było na zewnątrz jak najbardziej obecne. On też skłonił mnie do tego, bym co jakiś czas napisał i przesłał do umieszczenia nowe teksty. Nie wszyscy członkowie mają dostęp do internetu lub dysponują wiedzą o tych stronach. Warto zatem dla informacji podać adres: http://diec.mazurska.luteranie.pl/pl/mte.html

Również pod skróconym adresem: www.mtew.prv.pl jest dostęp do stron Mazurskiego Towarzystwa Ewangelickiego.

Przede wszystkim w internecie można przeczytać biuletyn "Kartki Mazurskie", który wcześniej co jakiś czas ukazywał się w formie drukowanej. Obecnie "Kartki Mazurskie" są tylko w internecie. W ubiegłym roku ukazało się aż 8 numerów. Jest to kilkadziesiąt stron druku. Materiał jest różnorodny - od prezentacji najmłodszej parafii ewangelickiej w Białymstoku po przypomnienie (po stu latach) zupełnie nieznanej "Jutrzni z Turowa" w powiecie piskim. Na osobnej stronie, zatytułowanej "Wydawnictwo MTE", prezentowane są okładki i podstawowe informacje o naszych książkach. Osobne strony to dział zatytułowany "Mazurskie życiorysy", gdzie można przeczytać, jak na razie, o takich osobach, jak: Ks. sen. Edmund Friszke, Ks. Gustaw Gizewiusz, Ks. Jerzy Andrzej Helwing, Ks. sen. Paweł Kubiczek, Ks. Krzysztof Celestyn Mrongowiusz, Ks. Jerzy Otello, Ks. Otton Wittenberg, Horst Burski, Jan Jenczio i Bożena Wilamowska. Większość sylwetek ja opracowałem, ale wśród tych opracowań są też teksty prof. Andrzeja Friszke, ks. bp. Rudolfa Bażanowskiego i prof. Jana Kiszy.

Poza tym nowością jest przypomnienie gwary, dla młodych pokoleń już prawie nieznanej. Ona jednak była obecna na tej ziemi. Dlatego pozwoliłem sobie na prezentację "Małego Słownika Gwary Mazurskiej". Dział ten, od kilku miesięcy obecny na stronach internetowych naszego Towarzystwa, zawiera ponad 850 słów i wyrażeń gwarowych. We wstępie zawarty został apel do tych, którym ta gwara nie jest obca, aby podzielili się własną pamięcią i wiedzą. i wzbogacili zaprezentowany zasób słownikowy.

Zacząłem swoje sprawozdanie od działań mających na celu prezentację naszej działalności w nowych środkach przekazu. Dla wielu starszych członków naszego Towarzystwa, którzy nie posługują się komputerem, ta strona naszej działalności jest mało dostępna lub nieznana. Stąd wynikła potrzeba podania powyższych informacji. Uważam bowiem, iż internet może sprawić, że działalność naszego Towarzystwa będzie nie tylko bardziej widoczna, ale może też zachęcić nowe osoby do tego, by się podzielić swoją wiedzą z innymi, a więc i do nawiązania czynnej współpracy z Towarzystwem i to niezależnie od miejsca zamieszkania. W ten sposób, przez wyrażanie własnych opinii albo opisy wydarzeń, które na to zasługują, zwiększy się też liczba autorów, współtworzących np. "Kartki Mazurskie" bądź proponujących podjęcie nowych inicjatyw. Wśród młodych ludzi są osoby (wśród nich i członkowie MTE), które na innych stronach internetowych, propagując działalność w parafii lub w diecezji mazurskiej, prezentują własną aktywność.

W okresie sprawozdawczym Mazurskie Towarzystwo Ewangelickie wydało - ze środków własnych - tom poezji Erwina Kruka "Znikanie", w opracowaniu graficznym Tadeusza Burniewicza i pod redakcją wydawniczą Swietłany Kruk. Jest to już w historii naszego Towarzystwa szósta książka. Nowe wydawnictwo zostało dostrzeżone i wysoko ocenione w prasie. Było kilkanaście recenzji, od prasy lokalnej po ogólnopolskie czasopisma literackie, jak "Twórczość". Można powiedzieć bez przesady i fałszywej skromności, że działalność wydawnicza jest mocną stroną MTE. Jak podkreślałem to już wielokrotnie, nie przekłada się to na poważniejsze zyski. Po pierwsze - MTE nie prowadzi działalności gospodarczej, a po drugie - rozprowadza książki najczęściej poniżej kosztów druku, a czasem za darmo. Toteż niewielkie w sumie wpływy z rozprowadzania książek traktowane są jako darowizna na cele statutowe (kulturalne i wydawnicze). Właściwym adresem, gdzie można nabyć wydawnictwa MTE, jest siedziba Towarzystwa, czyli ul. Stare Miasto 1. Książki MTE są również stale rozprowadzane przez "Książnicę Polską" w Olsztynie oraz przez księgarnię Wydawnictwa "Augustana" w Bielsku-Białej, a pojedyncze egzemplarze zamawiane bywają przez niektóre księgarnie w kraju.

Poza tym w siedzibie Towarzystwa, czyli w kaplicy, odbyły się wiosną ubr. dwa spotkania otwarte, o których terminie podawały ogłoszenia prasowe. Podczas pierwszego spotkania (29 kwietnia 2005) autor "Znikania", Erwin Kruk, promował swój nowy tom wierszy, a podczas drugiego (2 czerwca 2005) o swojej twórczości mówił artysta malarz Hieronim Skurpski, który zaprezentował m.in. nowy obraz olejny pt. "Jutrznia" nawiązujący do bogatej tradycji mazurskiej i zapowiedział, że obraz ten podaruje Parafii Ewangelicko-Augsburskiej w Olsztynie. Dzięki zdjęciom wykonanym przez Ewę Bażanowską i kandydata teologii Wojciecha Froehlicha, na stronach internetowych Towarzystwa znalazła się dokumentacja tych wydarzeń.

Stan liczebny Towarzystwa nie zwiększył się i od kilku lat oscyluje na tym samym poziomie. Nadal należy do niego ok. 50 osób. Poza pojedynczymi członkami spoza regionu, większość członków to mieszkańcy Olsztyna. Jest to pewna przeszkoda, by Towarzystwo umocniło swój charakter regionalny. Ostoją mogłyby być parafie ewangelickie w Diecezji Mazurskiej. Jak wcześniej, trwają próby nawiązywania kontaktów, a także rozmowy z proboszczami (Mikołajki, Sorkwity, Pasym, Nidzica, Ostróda, Szczytno). O stałej współpracy, jak dotychczas, trudno powiedzieć coś bardziej konkretnego. Niemniej, choć rzadko, niektórzy członkowie MTE mieli tam spotkania. A zdarzało się też, że pojedyncze parafie brały w komis książki wydane przez MTE.

Oprócz dbałości o to, by MTE było obecne w internecie, również cała praca administracyjno-księgowa i dbałość o porządek w naszych dokumentach, to zasługa ks. bp. Rudolfa Bażanowskiego. Należą mu się za to nasze serdeczne podziękowania. Dziękuję też wszystkim, którzy wspierali walnie bardziej i mniej widoczne działania Towarzystwa. Jak wiadomo, w przypadku wydawanych książek sprawa nie kończy się na odebraniu ich z drukarni. Trzeba tym książkom nadać życie: rozesłać egzemplarze obowiązkowe (20 egz. według listy Ministerstwa Kultury), wysłać egzemplarze okazowe do współpracujących z nami instytucji w regionie, a także do redakcji krajowych czasopism o profilu kulturalnym. Wokół spraw tak redakcyjnych, jak i wysyłkowych, krzątała się moja żona Swietłana Kruk. Zdarzało się jednak, że w tym dziele uczestniczyłem i ja, i biskup, choćby w dostarczeniu egzemplarzy do olsztyńskiej księgarni naprzeciw ratusza. Pakowanie i koszty wysyłki obciążają nasze Towarzystwo. Niemniej, przez działalność wydawniczą, coraz szersze kręgi społeczeństwa dowiadują się o tym, iż istnieje stowarzyszenie pod nazwą Mazurskie Towarzystwo Ewangelickie. Jak dotychczas, dzięki publikacjom przede wszystkim jest ono kojarzone z naszym środowiskiem i Olsztynem.

Za tę działalność byliśmy też wyróżniani. W ubiegłym roku, gdy pod patronatem Marszałka Województwa Warmińsko-Mazurskiego ustanowiono "Wawrzyn" - literacką nagrodę Warmii i Mazur, powołana na początku maja kapituła zapoznała się z ponad setką książek, które ukazały się drukiem w 2004 roku, a spośród nich wybrała i nominowała do Wawrzynu - literackiej nagrody Warmii i Mazur pięć książek, które zaprezentowano w prasie i w radiu. Jakie było zdziwienie, gdy okazało się, że dwie książki spośród pięciu to wydawnictwa Mazurskiego Towarzystwa Ewangelickiego, a mianowicie album pod redakcją Erwina Kruka "Hieronim Skurpski" oraz tom wspomnień ks. dr Alfreda Jaguckiego "Mazurskie dole i niedole".

Uroczystość wręczenia Wawrzynu 2004 - literackiej nagrody Warmii i Mazur odbyła się 30 maja ubr. w Starym Ratuszu w Olsztynie. Decyzją kapituły statuetkę "Wawrzynu" wraz z nagrodą pieniężną otrzymał Andrzej Rzempołuch, autor książki "Architektura i urbanistyka Olsztyna 1353-1953". Natomiast w plebiscycie czytelników "Gazety Olsztyńskiej" i słuchaczy Radia Olsztyn, którzy wybierali najlepszą książkę spośród nominowanych, najwięcej głosów oddano na książkę ks. dr Alfreda Jaguckiego "Mazurskie dole i niedole". I ta książka została wyróżniona dyplomem honorowym "Wawrzynu". Jest to wymowny przykład na to, że książki opracowane i wydawane przez Mazurskie Towarzystwo Ewangelickie wypełniają nie zawsze dostrzegalną lukę w pamięci historycznej i kulturalnej, proponując czytelnikom prace ciekawe i przez inne instytucje czy wydawnictwa nie podejmowane.

W roku 2005 Mazurskie Towarzystwo Ewangelickie włączyło się do uświetnienia mazurskich rocznic i obchodów, przypominając postaci i dzieła Gustawa Gizewiusza i Krzysztofa Celestyna Mrongowiusza, a w mniejszym stopniu - także Marcina Gerssa. Gustaw Gizewiusz (1810-1848) był nie tylko kaznodzieją, ale też działaczem społecznym, publicystą, tłumaczem i redaktorem, wydawcą i bibliofilem, a także - co szczególnie od niedawna się podkreśla - etnografem, zbieraczem folkloru muzycznego. Pamięta o tym Ostróda. W piątek 20 maja 2005 roku zorganizowano w Ostródzie uroczystości związane ze 195 rocznicą jego urodzin i 157 rocznicą śmierci. W auli Szkoły Podstawowej nr 2 im. Gustawa Gizewiusza wygłosiłem wykład "Ks. Gustaw Gizewiusz jako etnograf". Nauczycielom i gościom wręczono moją książkę "Szkice z mazurskiego brulionu" (w której jest tekst poświęcony Gizewiuszowi). W dniu 3 czerwca 2005 r. z okazji 150. rocznicy śmierci K. C. Mrongowiusza odbyła się w Mrągowie międzynarodowa konferencja nt. "Pastor K. C. Mrongowiusz jako europejski budowniczy mostów między narodami". Zgromadziła ona licznych referentów i zaproszonych gości, w tym delegację z niemieckiego miasta Grűnberg, z którym Mrągowo współpracuje od 1992 roku. Na konferencji swoje opracowania prezentowali m.in. Janusz Małłek, Józef Borzyszkowski, Danuta Bogdan, Grzegorz Jasiński, Dariusz Jarosiński, Ewa Czerniakowska i Zygmunt Szultka, a także ja miałem swoje 20 minut. Wieczorem w kościele ewangelicko-augsburskim w Mrągowie odbyło się nabożeństwo ekumeniczne z okazji 150. rocznicy śmierci ks. K. C. Mrongowiusza, które prowadził ks. Piotr Mendroch, proboszcz parafii. Powitał on uczestników konferencji, gości z Grűnbergu, władze Mrągowa. Następnie słowo do obecnych na nabożeństwie skierował ks. bp Rudolf Bażanowski, zwierzchnik diecezji mazurskiej, podkreślając stałą potrzebę budowania mostów porozumienia i pojednania. 13 czerwca 2005 r. program II TVP przedstawił reportaż Henryka Jantosa "Trzeba być lisem i lwem", poświęcony ks. Krzysztofowi Celestynowi Mrongowiuszowi z okazji 150-lecia śmierci uczonego pastora i leksykografa. W reportażu telewizyjnym o jego znaczeniu mówił ks. bp Rudolf Bażanowski, a ja o życiu, twórczości i związkach Mrongowiusza z Mazurami. Byłem też uczestnikiem sesji naukowej, która odbyła się 8 listopada ubr. w Gołdapi z inicjatywy profesora Uniwersytetu Warmińsko-Mazurskiego, dr. hab. Zbigniewa Chojnowskiego, i wiceburmistrza Gołdapi Jarosława Słomy. Tematem spotkania były postać i dzieło Marcina Gerssa, mazurskiego pisarza, wydawcy i poety. Gerss urodził się 23 października 1808 w Kowalkach, powiat gołdapski, a zmarł 25 marca 1895 w Lecu, obecnie Giżycko. Jest to postać ważna dla zrozumienia kultury mazurskiej, a wciąż mało znana. Na sesji tej przedstawiłem temat: "Marcin Gerss i jego mazurscy korespondenci (na przykładzie "Gazety Leckiej")".

Osobiście, skoro to nie są uchwały Zarządu, zazwyczaj nie podkreślam, że reprezentuje Mazurskie Towarzystwo Ewangelickie. Wypowiadam się jako pisarz i publicysta. Niemniej trudno nie zauważyć, że również moje indywidualne dokonania współtworzą ten dorobek. Z faktu istnienia MTE i pracy w Towarzystwie zadowolony jest dr Alfred Czesla, skarbnik Zarządu. Jako socjolog, zarówno w recenzjach zamieszczanych na łamach "Komunikatów Warmińsko-Mazurskich", jak i w opiniach prezentowanych w "Gazecie Olsztyńskiej", niejednokrotnie zaznacza, że wypowiada się jako członek Mazurskiego Towarzystwa Ewangelickiego. Świadczy to o tym, że Towarzystwo, przynajmniej na zewnątrz, jest firmą, do której warto się przyznawać. Można tu wymienić innych, którzy nie zawsze występowali bezpośrednio przed olsztyńską publicznością, jednak w swoich działaniach podkreślają swoje zainteresowanie rozwojem MTE lub kulturą mazurską.

Warto poinformować, że na zebraniu sprawozdawczym w ubiegłym roku jeszcze raz podjęliśmy uchwałę obligującą Zarząd do zastanowienia się, czy MTE podejmie starania o status organizacji pożytku publicznego. Po analizie doszliśmy do wniosku, że zrezygnujemy z tych starań. Środowisko ewangelickie w regionie jest niewielkie, a nasza organizacja ma charakter społeczno-kulturalny (a nie charytatywny). Toteż członkowie Zarządu doszli do wniosku, że uzyskanie statusu organizacji pożytku publicznego byłoby dodatkowym obciążeniem, także finansowym, gdyż zamiast zysków z przekazania 1% podatku, należałoby spodziewać się raczej wydatków, ponoszonych przez opłacanie coroczne publikowanych sprawozdań.

I jeszcze jedna sprawa: Jak wiadomo, od wielu lat MTE ma własne konto bankowe. Za jego obsługę płaciło miesięcznie po 40 zł. Aby obciążenie nie było tak wielkie, wraz ze skarbnikiem p. Alfredem Czeslą skorzystałem z możliwości, jaka zarysowała się wiosną ubiegłego roku, i zawarliśmy z bankiem PKO BP nowy rodzaj umowy, a mianowicie "Biznes Partner "Wspólny cel". Dzięki temu od początku maja 2005 roku nasze Towarzystwo płaci co miesiąc za obsługę konta bankowego tylko po 14 zł. Na pytanie: jaka była nasza gospodarka finansowa w ubiegłym roku, znajdziemy odpowiedź w sprawozdaniu Komisji Rewizyjnej. O tym zaś jaki będzie bieżący rok - zdecydują członkowie Towarzystwa, wspierając jego działania składkami, darowiznami, a także inicjatywami i osobistym zaangażowaniem.

Erwin Kruk


KARTKI MAZURSKIE, Styczeń 2006, Nr 1(31) Rok VII. Red. E.K.
Biuletyn Mazurskiego Towarzystwa Ewangelickiego.
Adres: 10 - 026 Olsztyn, ul. Stare Miasto 1,
tel. + 48 89 527-22-45
Konto: PKO BP II/0 Olsztyn 93 1020 3541 0000 5002 0091 1180
http://diec.mazurska.luteranie.pl/pl/mte.html
http://www.mtew.prv.pl


Powrót do poprzedniej strony
Wydrukuj strone

(c) 2005 - Diecezja Mazurska KEA w RP - diec.mazurska@luteranie.pl