KARTKI MAZURSKIE

2006 MAJ Nr 5 (35) Rok VII
Biuletyn Mazurskiego Towarzystwa Ewangelickiego w Olsztynie

 

ODZNAKI HONOROWE DLA ZASŁUŻONYCH

23 maja 2006 roku na Zamku Olsztyńskim po raz pierwszy w historii wręczono Odznaki Honorowe "Za Zasługi dla Województwa Warmińsko-Mazurskiego". Data tej uroczystości nie była przypadkowa - 23 maja 1945 roku Polska przejęła, przynajmniej formalnie, administrację w Okręgu Mazurskim od komendantury rosyjskiej.
W pierwszej edycji nagrodzono zasługi ludzi związanych z naszym regionem od najwcześniejszych, tych powojennych czasów, których wkład w odbudowę normalnego życia był niebagatelny. Laureaci: Halina Donimirska-Szyrmerowa, Tadeusz Krzymowski, Jan Nowowiejski, Władysław Ogrodziński, Walter Późny i Hieronim Skurpski w szczególny sposób przysłużyli się naszemu regionowi.
Z tego grona, z którego wszyscy przybyli na uroczystość, warto zwrócić uwagę zwłaszcza na Waltera Późnego i Hieronima Skurpskiego. Obaj nie tylko od 1945 roku współtworzyli administrację okręgu, ale urodzili się na Mazurach i związani byli, jak to Mazurzy, ze środowiskiem ewangelickim.
Walter Późny urodził się 22 lutego 1910 roku w Dębowcu Wielkim w dawnym powiecie nidzickim. Hieronim Skurpski urodził się 17 października 1914 roku w Skurpiu nieopodal Działdowa, również w dawnym powiecie nidzickim. W 1945 roku i później czynili wszystko, by ocalić nie tylko kulturę mazurską, ale też sponiewieraną mazurską ludność, której los był częstokroć opłakany. Wśród wielu ich obowiązków, które przynosił czas odbudowy, ale i czas powszechnego zamętu, była troska o to, by na te tereny przybywali ewangeliccy duchowni i by Kościół ewangelicki mógł podjąć opiekę duszpasterską na Mazurach. Sędziwi laureaci mają bogate życiorysy.
Hieronim Skurpski to artysta malarz i grafik, nestor plastyków olsztyńskich. Po wojnie był założycielem i dyrektorem Muzeum Mazurskiego, potem Biura Wystaw Artystycznych, współtworzył Stowarzyszenie Społeczno-Kulturalne "Pojezierze", a przez wiele lat był jego prezesem. Swoje prace wystawia w kraju i zagranicą. Nieustannie twórczy i ciekawy świata. Dwa lata temu (w 2004 roku), z okazji 90-lecia urodzin artysty i działacza kultury, Mazurskie Towarzystwo Ewangelickie przygotowało i opublikowało piękny album zatytułowany "Hieronim Skurpski". Jak przystało na na organizatora i powojennego dyrektora muzeum w zamku olsztyńskim, laudację na cześć Hieronima Skurpskiego wygłosił obecny dyrektor Muzeum Warmii i Mazur Janusz Cygański.
Walter Późny to nauczyciel, dziennikarz, działacz społeczny i polityczny Warmii i Mazur. Wyrósł w rodzinie kultywującej tradycje mazurskiego ruchu ludowego. Sam przez całe życie był z tym ruchem związany. Ojciec przywiózł go z Dębowca Wielkiego (wsi już nieistniejącej na mapie) w Prusach Wschodnich do polskiego skrawka Mazur - Działdowa. Tu, w Seminarium Nauczycielskim, zdał maturę. Potem jako stypendysta Światowego Związku Polaków z Zagranicy ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską w Warszawie i współpracował z czasopismami polskimi w Niemczech. W połowie 1939 roku, w obawie przed aresztowaniem, schronił się w Polsce. Brał udział w kampanii wrześniowej. W marcu 1940 roku został aresztowany przez gestapo. Z Pawiaka wydostał się na wolność po 8 miesiącach, dzięki akcji podjętej przez podziemie. Odtąd pracował w ruchu oporu na terenie Warszawy i Lubelszczyzny. Współpracował z Karolem Małłkiem i był współzałożycielem tajnego Związku Mazurów. Po wojnie był pierwszym starostą powiatowym w Szczytnie (1945-1949). To był najbardziej heroiczny czas w jego działalności: organizował życie społeczne, ochraniał Mazurów przed szabrownikami i bandytami, sprowadzał transporty UNRRA dla pozbawionych środków do życia, wspomagał parafię ewangelicką i Mazurski Uniwersytet Ludowy w Rudziskach Pasymskich, przeciwstawiał się złu. W okresie stalinowskim bezpodstawnie oskarżony, w 1949 roku był aresztowany przez UB i długie miesiące spędził w piwnicach UB jako wróg ludu. Publicznie zszargano jego dobre imię. Dopiero w 1956 roku został rehabilitowany. W Szczytnie pracował jako muzealnik, nauczyciel, a potem dyrektor zespołu szkół zawodowych (do 1964 roku). Piastował różne funkcje w ruchu ludowym. Potem w Olsztynie był wiceprzewodniczącym Wojewódzkiej Rady Narodowej od 1964 do roku 1972, kiedy to skierowany został na wcześniejszą emeryturę. Nadal mieszka w Olsztynie, Jeszcze na emeryturze można było go spotkać jako przewodnika turystycznego PTTK oprowadzającego grupy turystów. Wcześniej był współtwórcą stowarzyszenia "Pojezierze" i redaktorem naczelnym czasopisma "Warmia i Mazury" (1957-1958). Ogłosił szereg artykułów na temat mazurskich krzywd, a także na temat historii ruchu ludowego na Mazurach. Jest współautorem monografii "Szczytna" (1962) i antologii "Bursztynowym szlakiem" (1963).
W przeciwieństwie do biogramów w regionalnych słownikach, w których powojenne życie Waltera Późnego przedstawia się jako okres sielski, w wygłoszonej w salach kopernikowskich laudacji Jana Chudego (działacza ludowego na Warmii i Mazurach), wspomniane zostały też te zdarzenia, które wskazują, jakiej presji i jakim szykanom poddawani byli tacy mazurscy działacze, jak Walter Późny. Warto dodać, że wśród składających gratulacje mazurskiemu działaczowi ludowemu był też dyrektor Teatru im. Stefana Jaracza w Olsztynie Janusz Kijowski, dla którego Walter Późny jest wujem. Wyróżnionym Odznaką Honorową "Za Zasługi dla Województwa Warmińsko-Mazurskiego" gratulacje i życzenia złożyło także Mazurskie Towarzystwo Ewangelickie.

Wawrzyn poety

Gazeta Olsztyńska 2006-05-26

Erwin Kruk za "Znikanie" otrzymał wczoraj Wawrzyn - literacką nagrodę Warmii i Mazur. Otrzymał również nagrodę czytelników "Gazety Olsztyńskiej", Radia Olsztyn i TVP 3 w Olsztynie. Nagrody przyznane przez Kapitułę "Wawrzynu 2005" wręczył Marszałek Województwa Warmińsko-Mazurskiego Andrzej Ryński.

Poniżej laudacja profesora Zbigniewa Chojnowskiego:

"Znikanie" Erwina Kruka jest książką poetycką o dramacie akceptacji "anielskości" i "diabelskości" losu. 56 wierszy wypełnia świat bolesnej i bezdomnej pamięci. Domaga się ona nie tyle instytucjonalnego ukarania złoczyńców, ile tego, by "niepodzielna" prawda o krzywdach wyrządzonych bliźnim dotarła do sumień. Lecz to nie najważniejsza sprawa.
Buntuj się!
Imperatyw opowiadania się za dobrem i pięknem wygrywa w "Znikaniu" nad poczuciem klęski, mimo że wciąż dopada człowieka bezradność, daremność, niespełnienie. W "Znikaniu" rozlega się bezgłośne wołanie. Dosłuchać się w nim można słów walijskiego poety, Dylana Thomasa: "Buntuj się, buntuj, gdy światło się mroczy".
Książka Erwina Kruka potwierdza to, że - jak pisał Guillaume Apollinaire - poezja jest "wiecznym odradzaniem się nas samych". Tytuł "Znikanie" ma więc sens ironiczny: to, co z n i k a z historii i z naszego dnia powszedniego odradza się, uobecnia, wyraźnieje, znaczy w poezji. Mówiący w tej książce tomie człowiek chodzi po "ziemi niczyjej", po drogach i ścieżkach nieuczęszczanych - niejako wykluczonych z życia zbiorowego. A mimo to z wierszy wyzierają - przetworzone poetycko - okoliczności i dolegliwości naszego czasu. Ale poeta nie kłania się okolicznościom. Pisze: "Miała być wolność. Użyto jej do woli. / Zatraciły się znaczenia, zginął dar umiaru".
Tom "Znikanie" cechują skromne, lecz oryginalne i niepowtarzalne walory edytorskie. Jednak w większym stopniu przyciąga do niego bogata i precyzyjna polszczyzna, którą z niezmiernym wyczuciem niuansów, idiomów, odcieni znaczeniowych posłużył się poeta.
Tradycja poetycka
Erwin Kruk kontynuuje tradycję poetycką wyznaczoną m.in. przez Jana Kochanowskiego, Cypriana Norwida, Zbigniewa Herberta czy Johannesa Bobrowskiego.
Nagrodzony tom wierszy ocala godność mowy, uczuć i pamięci. Trwają one w ciszy i skupieniu z cierpliwą nadzieją na błysk zrozumienia i niezakłamanego odzewu na niewyrażalną treść doświadczeń, związanych z przedwczesną utratą "stron domowych".
Bohater wieloproblemowego "Znikania" niczego sobie nie uzurpuje; nie przytłacza, nie zamienia swoich przeżyć w ideologię, nie wabi obietnicą trafnego i jedynie słusznego odczytania znaków czasu; nie udaje, że wie lepiej; dzieli się swoim duchowym światem; jest zdumiony, że wbrew "znikaniu" stać go na zachwyt, radość, czułość, wdzięczność, wreszcie "pieśń pochwalną" i mówienie drażniącej - nie tylko poetyckiej - prawdy.
W tomie "Znikanie" - tym razem dzięki poezji - jeszcze jeden świat wychodzi z krainy poniżenia.
Zbigniew Chojnowski kultura@gazetaolsztynska.pl


KARTKI MAZURSKIE, MAJ 2006, Nr 5 (35) Rok VII. Red. E.K.
Biuletyn Mazurskiego Towarzystwa Ewangelickiego.
Adres: 10 - 026 Olsztyn, ul. Stare Miasto 1,
tel. + 48 89 527-22-45
Konto: PKO BP II/0 Olsztyn 93 1020 3541 0000 5002 0091 1180
http://diec.mazurska.luteranie.pl/pl/mte.html
http://www.mtew.prv.pl


Powrót do poprzedniej strony
Wydrukuj stronę

(c) 2006 - Diecezja Mazurska KEA w RP - diec.mazurska@luteranie.pl