Ewa Bażanowska

Motyw ukrzyżowania w twórczości Marca Chagalla na podstawie wybranych obrazów

"Wojna"

 

 

Olej na płótnie 163 x 231

1964-1966

Miejsce ekspozycji: Kunsthaus - Zürich - Szwajcaria

 

Obraz utrzymany jest w chłodnej tonacji czerni, szarości, bieli i błękitu z dodatkiem zieleni czerwieni i żółci.

Sam tytuł obrazu najlepiej oddaje jego nastrój i przesłanie. Nie można tu odnaleźć ani jednego elementu, który by w ten ogólny nastrój grozy i chaosu wniósł odrobinę wytchnienia. Szereg umieszczonych diagonalnie elementów: chylące się domy, pochylone postacie, droga wznosząca się ukośnie w prawo - podkreślają dodatkowo dramaturgię wydarzeń, których jesteśmy świadkami.

Tu także pojawia się postać ukrzyżowanego (w prawym górnym rogu), który uosabia żydowskie męczeństwo.

Nie tylko kolorystyka obrazu przypomina "Białe ukrzyżowanie" z 1938 roku. Odnajdujemy tu też wiele niemal identycznych motywów, jak choćby postać Żyda z workiem na plecach uciekającego z miejsca pogromu. Tu także na dolnym brzegu obrazu Chagall umieszcza żydowską "Mame" tulącą do policzka swoje dziecko. Po lewej stronie obrazu płonące miasto. W ogniu giną dorośli i dzieci. Niektórzy są nadzy (zaskoczeni we śnie?). Ci, którzy zdołali uciec spoglądają z trwogą na tych, którzy giną. Inni całkowicie pogrążeni w rozpaczy opłakują swoich bliskich. Zaśnieżoną, błotnistą drogą oddala się wóz, na którym siedzą i leżą ocaleni. Koń idzie z trudem pochylając łeb ku ziemi. Nie pomaga poganianie batem. Powoli i mozolnie człapie przed siebie. Koła wozu są nienaturalnie wygięte, pewnie za chwilę odpadną i siedzący na wozie wraz z całym dobytkiem spadną na ziemię.

W prawym górnym rogu widzimy scenę ukrzyżowania i tłum ludzi tłoczący się nieopodal. Ktoś omdlewa, ktoś inny umiera, kilka osób wznosi błagalnie ręce w stronę nieba. Jakaś postać leży pod krzyżem przytulając głowę do nóg ukrzyżowanego. Za krzyżem ukrył się jakiś mężczyzna. Jego ciało przypomina ciało węża, a twarz wykrzywia ironiczny grymas. Na poprzecznym ramieniu krzyża (z prawej strony) jakaś kobieta postawiła nagie niemowlę. Powyżej ciemna postać z rozrzuconymi na boki rękoma przypominająca bardziej konar drzewa niż żywego człowieka. Po lewej stronie krzyża z szeroko rozstawionymi nogami stoi mężczyzna, który trzymając się za głowę wyrywa sobie włosy z brody. Sądząc po świetlistych rogach na głowie, to postać Mojżesza. Jego sylwetka jest nieproporcjonalnie wysoka w stosunku do sąsiednich postaci. Mojżesz jest większy nawet od postaci ukrzyżowanego. Spogląda w niebo z rozpaczą, jakby oczekując na boską interwencję. Jednak niebo wydaje się być głuche i milczące. Ciemne, ołowiane chmury kłębią się nad głowami ofiar. Znikąd nie przychodzi pomoc.

W autobiografii Chagall wspomina pożar w Witebsku: "Widać dym buchający spod dachu synagogi. Słychać jak gdyby jęki płonących zwojów Tory i ołtarza. Trzaskają szyby. (.) Wszystko jest w ruchu - ludzie, konie, meble. Krzyki, wołania. (.) Na dach spadają już węgle, cienie, odblaski ognia". [M. Chagall. Moje życie s. 48.]

Z pewnością malując obraz "Wojna" Chagall odwoływał się do wspomnień z Rosji, do czasów Rewolucji, a także do swoich przeżyć z okresu I i II wojny światowej. "Widziało się niejedno" - wspomina artysta.

To, co widział i słyszał, dręczyło jego artystyczną wyobraźnię, pobudzało do stworzenia obrazów, na których utrwalił te koszmarne wspomnienia. Za największe ofiary wojny i pogromów uważał dzieci. "Te dzieci były najnieszczęśliwszymi ze wszystkich sierot. Zostały wyrzucone na ulice, były bite przez bandytów, przerażone błyskiem sztyletu, którym poderznięto gardła ich rodzicom. Ogłuszone świstem kul i hukiem rozbijanych szyb, dzieci słyszały jeszcze ostatnie modlitwy ojca i matki. Widziały, jak z dzikim okrucieństwem wyszarpywano brodę ojca, jak rozpruwano brzuchy ich sióstr, gwałconych w pośpiechu. Okryte łachmanami, drżąc z zimna i głodu, włóczyły się po miastach. (.) Co się z wami stało, moje drogie dzieci? Kiedy was wspominam, ściska mi się serce".

To dlatego Chagall w scenie ukrzyżowania, nad lewą ręką ukrzyżowanego "stawia" nagie niemowlę. Małe i prawie niewidoczne rozkłada rączki na kształt krzyża. Dziecko nie ma twarzy. Jest symbolem wszystkich osieroconych, skrzywdzonych dzieci. Jego złociste ciało otacza smuga światła, które wydobywa się spoza ramion krzyża. Matka podtrzymuje dziecko silnym ramieniem. Obok niej jakaś postać wznosi się ponad krzyżem wyciągając wysoko ręce.

W centralnym miejscu obrazu malarz umieścił sylwetkę białej krowy. Jej ciało jest jednocześnie fragmentem wzgórza, na którym stoi krzyż. Takie same zwierzę przedstawił w obrazie "Samotność" z 1933 roku, gdzie biała krowa spoczywa u boku zasmuconego proroka przytulającego do serca zwój tory.

Możemy więc przypuszczać, że i w tym wypadku biała krowa jest symbolem narodu żydowskiego, o którym prorok Ozeasz krytycznie powiada: "Izrael jest jak narowista krowa". [Ksiega Ozeasza 4,16.] Zwierzę ma nieruchome, przerażone zielone źrenice i na wpół otwarty pysk. Wydaje się konać, a może nawet jest martwe? Na głowie zwierzęcia śpi lub umiera żydowska rodzina: mężczyzna, kobieta i odstawione od piersi dziecko. Zza krowiej głowy wyłaniają się sylwetki uzbrojonych ludzi. Być może to oni zniszczyli miasto i zabili jego mieszkańców. Ich twarze toną w mroku. Po głowie krowy wspinają się w górę, w stronę ciemnego, zadymionego nieba.

Ten motyw zastosował już Chagall w "Białym ukrzyżowaniu" z 1938 roku, gdzie oprawcy trzymając w ręku czerwone flagi szturmują niebo. Ciało krowy nie znika za horyzontem, lecz staje się tłem, płaszczyzną dolnej części obrazu. To na jej ciele dzieją się te wszystkie dramatyczne wydarzenia i to jej ciało ginie w płomieniach.

Po lewej stronie obrazu artysta umieszcza małą białą krowę ponad dachami płonącego miasta. Wznosząca się na horyzoncie kopuła cerkwi sugeruje, że to rodzinne miasto Chagalla Witebsk, które artysta malował dziesiątki razy. "Witebskie siedziby z drewnianymi okiennicami i różnokolorowymi dekoracjami trwają wiecznie na obrazach Chagalla".

W lewym dolnym rogu zrozpaczoną kobietę przytula stojący za nią mężczyzna. Powyżej zwłoki zabitego młodego mężczyzny z rękoma rozrzuconymi w kształcie krzyża. Przy dolnej krawędzi widzimy jeszcze kilka kobiet w różnych sytuacjach. Jedna z nich trzyma na ręku dziecko. Ono uśmiecha się, bo nie widzi tego, co dzieje się za ich plecami.

Dalej w prawo widzimy kobietę z długimi siwymi włosami. Prawą dłonią zakrywa usta, lewą dotyka umierającego mężczyzny. Upadła obok niego podpierając się o śnieżną zaspę. Powyżej kroczy boso młoda kobieta wyciągając lewą rękę w geście pozdrowienia. Najwidoczniej postradała zmysły, bo z rozbawieniem przygląda się zwłokom leżącej na ziemi kobiety, przy której przyklęknął brodaty mężczyzna z książką w ręku. Pewnie zmawia Kadisz [Kadisz - (aram. - święty) aramejska modlitwa odmawiana przez kantora podczas codziennych modlitw, a także żałobników po śmierci krewnego. Kadisz wyraża wiarę w Boga, poddanie się Jego woli i Jego wyrokom. - N. Kameraz-Kos. Święta i obyczaje żydowskie s. 138.] spoglądając z bólem w naszym kierunku. Kobieta pocieszana przez męża, której sylwetkę widzimy w lewym dolnym rogu obrazu, również spogląda w naszą stronę. Jej oczy wyrażają ból i rezygnację.

"Umieszczając po prawej stronie scenę ukrzyżowania Chagall czyni z ofiar wojny męczenników, którzy choć sami niewinni, są zmuszeni, by dźwigać brzemię winy na swoich ramionach".

"Wojna" to chyba najbardziej przygnębiający obraz w twórczości Chagalla. Tu w przeciwieństwie do innych obrazów o tej tematyce trudno znaleźć jakiś element niosący optymistyczne przesłanie. Niebo jest ciemne, głuche i wrogie. Brak jakiegokolwiek śladu Bożej obecności. Nie ma ani świeczników, ani Tory. Wszystko zginęło w pożodze wojennej. U stóp Mojżesza coś na kształt rozbitych skorup. Może to resztki rozbitych tablic? Jeżeli wszystko co święte spłonęło bądź zostało zniszczone, to gdzie podziało się Chagallowskie przesłanie miłości stale obecne w jego obrazach? Być może tym znakiem nadziei jest wędrujący stary człowiek z workiem na plechach, który ukrył tam zwoje świętej Tory? Issak B. Singer w powieści "Jacob der Knecht" opisuje zawartość takiego worka, z którym wędrowali pielgrzymujący Żydzi: "Szal modlitewny, parę książek, egzemplarz Tory, Talmud i modlitewnik". Pewnie nieprzypadkowo Chagall namalował go dokładnie w środku kompozycji, aby w ten sposób podkreślić znaczenie tej niepozornej postaci. Na uwagę zasługuje też mężczyzna z otwartą książką w ręku, który pochyla się nad zmarłą. Książka jest zwrócona w naszym kierunku. To my mamy więc po nią sięgnąć i czytać. Możemy się domyślać, że to Talmud - komentarz do żydowskiej Biblii.

Przesłanie obrazu jest uniwersalne. Chagall potępia każdą wojnę, bo ofiarami są zawsze niewinni ludzie: mężczyźni, kobiety i dzieci. Przedstawione wydarzenia dzieją się w rosyjskim miasteczku, ale także sceny mogą mieć miejsce na całym świecie, w każdym czasie. W czasie kiedy Chagall malował swój obraz, na świecie także toczyły się wojny i ginęli ludzie.

W wierszu Sans Larmes - Bez łez Chagall opisuje wojenną rzeczywistość, którą przedstawił w obrazie "Wojna":

"Mój ludu, nie masz łez

Ani obłok ani gwiazda

Nas nie prowadzą

On umarł, nasz Mojżesz

Pogrąża się w piaskach

Dał, odebrał Ziemię Obiecaną

Ostatni prorocy milczą

Ochrypli krzycząc dla was

Nie słychać już dźwięku ich słów (.)

Wszyscy chcą w twym sercu rozbić Tablice

Zdeptać stopami twą prawdę i twego Boga.

Świat chce ukraść twą siłę

A miejsce dla ciebie zostawić pod ziemią".

W innym wierszu wyznaje:

"Ludu mój, to dla ciebie śpiewam

Głos wydobywa z moich płuc

Cały smutek i zmęczenie".

W "Wojnie", tak jak i w innych obrazach z motywem ukrzyżowania Chagall umieszcza swoje przesłanie biblijne pod postacią symboli. W tym wypadku tym symbolem jest biała krowa - motyw z księgi Ozeasza. Prorockie poselstwo może być kluczem do zrozumienia tego obrazu. Ozeasz mówi ze smutkiem o nieprawości i bałwochwalstwie Izraela, ostrzegając swój lud przed Bożym gniewem. "Grozi im zguba, gdyż odstąpili ode Mnie". [Księga Ozeasza 7,13.] Być może to właśnie prorok Ozeasz unosi ramiona ponad krzyżem lamentując nad losem Izraela. "Będą mówić do gór: przykryjcie nas! A do pagórków: padnijcie na nas! (.) Czy wojna nie dosięgnie ich w Gibei?" [Księga Ozeasza 10,8-9.] Na skutek odstępstwa Izraela, czekają go liczne nieszczęścia. Wojna jest więc karą za grzech niewiernego ludu.

Stąd na obrazie Chagalla brak symbolu Bożej obecności. Bóg odwrócił się, ciemność okrywa niebo.

Na tym jednak nie kończy się malarskie poselstwo Chagalla. "Boże, czy dasz mi siłę, żebym mógł napełnić moje płótna mym westchnieniem, westchnieniem modlitwy i smutku, modlitwy o zbawienie, o odrodzenie?" W księdze Ozeasza obok groźby zagłady odnajdujemy cudowną obietnicę przebaczenia. Pomimo licznych grzechów Izraela, ten lud jest nadal bliski Bożemu sercu. "Przyciągałem ich więzami ludzkimi, powrozami miłości i byłem dla nich, jak ten, który podnosi niemowlę do swojego policzka". [Księga Ozeasza 11,4.] W imieniu Pana Ozeasz ogłasza Boże miłosierdzie. "Jakże mógłbym cię porzucić, Efraimie? Zaniechać ciebie Izraelu (.) Zadrżało we mnie serce, byłem do głębi poruszony (.) Jestem pośród ciebie jako Święty i nie przychodzę, aby niszczyć". [Ksiega Ozeasza 11,8-9.] Bóg zachęca swój lud do nawrócenia, obiecując przebaczenie i błogosławieństwo. "Nawróć się Izraelu do Pana, swojego Boga, gdyż upadłeś przez własną winę". [Księga Ozeasza 14,1.] "Uleczę ich odstępstwo, dobrowolnie okażę im miłość, gdyż odwrócił się od nich mój gniew". [Księga Ozeasza 14,4.]

Pobożni Żydzi uważają, że Bóg nie życzy sobie śmierci grzesznika, a tylko jego nawrócenia. Biel dominująca po prawej stronie obrazu jest symbolem pokuty i duchowego oczyszczenia. To kolor święta Jom Kipur [Jom Kipur - inaczej: Sądny dzień, dzień Przebaczenia, Przebłagania, Zmiłowania, Postu. - N. Kameraz-Kos. Święta i obyczaje żydowskie s. 47.] - czyli dnia pojednania, kiedy ubrani na biało mężczyźni zgromadzeni w synagodze zmawiają modlitwę "Aszamnu" - zgrzeszyliśmy, wymieniając wszystkie swoje grzechy. "Ojciec jest cały w bieli. W dzień Pojednania wydawał mi się prorokiem Eliaszem" - pisze Chagall w Moim życiu.

Obok treści i symboli odnoszących się bezpośrednio do okrucieństwa wojny, Chagall kieruje też do nas głębokie religijne przesłanie wzywając do "teszuwy" - nawrócenia, które jest warunkiem Szalom - Pokoju.

"Spraw, Ojcze, byśmy zwrócili się ku Twojej Torze i by służba Tobie, Królu nasz, stała się nam bliska i spraw byśmy do Ciebie wrócili nawracając się całkowicie. Błogosławiony jesteś, Panie, który pragniesz nawrócenia.

 

 

 


"Białe ukrzyżowanie"

"Stworzenie ludzi"

"Exodus"

Powrót do poprzedniej strony


Powrót do wykazu Kartek Mazurskich
Wydrukuj stronę

(c) 2006 - Diecezja Mazurska KEA w RP - diec.mazurska@luteranie.pl