KARTKI MAZURSKIE

2007 Styczeń Nr 1 (43) Rok VIII
Biuletyn Mazurskiego Towarzystwa Ewangelickiego w Olsztynie

 

Mazurski rok w przysłowiach

Oto mazurskie przysłowia na cały rok. To jakby prognoza pogody. Jak wszystko, co dotyczy zdarzeń, które mogą lecz nie muszą nastąpić, te rymowane wskazania można przyjmować z przymrużeniem oka. Należą jednak do mazurskiej kultury ludowej. Wiążą się z wiejskim życiem gospodarzy i z ich pracą, której owoce zależne były od warunków pogodowych. Dlatego też przysłowia, ogarniające tę sferę życia, cieszyły się na wsi mazurskiej wielkim powodzeniem. Z tradycji ustnej trafiały do mazurskich kalendarzy, zwłaszcza w ostatnich kilkunastu lat XIX wieku oraz w pierwszej ćwierci wieku XX. Najwięcej ich było w bardzo popularnym "Kalendarzu Królewsko-Pruskim ewangelickim".

Stamtąd, z poszczególnych roczników kalendarza, zostały teraz przeze mnie wybrane i zestawione - od stycznia po grudzień. Jak widać, każdy miesiąc zawiera sporą garść przysłów. W jednym roczniku były po dwa lub trzy przysłowia dotyczące jednego miesiąca, ale w kolejnych - przydawano nowe. Przy niektórych przysłowiach pojawiały się cyfry - to dni, na które przypadają w danym miesiącu imieniny lub uroczystości. Nie zmieniałem tego zapisu. Należą do mazurskiej historii. Sądząc po treści, można nawet przyjąć, że nie wszystkie te przysłowia, które tu zaprezentowałem, mają rodowód mazurski. Skoro jednak były w poszczególnych rocznikach kalendarza drukowane, niewątpliwie były również znane wśród Mazurów.

Wybrał i zestawił Erwin Kruk

Styczeń

Styczeń mokry psuje płody,
Wina próżne będą kłody.

Styczeń mrozem trzeszczeć musi,
Tedy plon gbura zadusi.

Kiedy styczeń trwa łagodny,
Rok ten cały będzie płodny.

W styczniu grzmoty,
Częste słoty:
Wiatrów wały
Przez rok cały.

Kiedy w styczniu muchy grają,
Gburzy pastwy doglądają.

Styczeń łagodny,
Letni czas płodny.

W styczniu burze i grzmoty,
W lato mało dobroty.

Kiedy w styczniu rośnie trawa,
W lato jej już nie dostawa.

22go. Gdy w Wincenta słonko świeci,
Żyta dość i wina roznieci.

25go. Jasno w Pawła nawrócenie -
Szczęsny rok da pocieszenie.

Kiedy Paweł nie dał deszczu ani śniegu,
Rok ten ci przyniesie szczęście w swoim biegu.

Gąsko dobra, w Pawła Nawrócenie,
Pierwsze jaje daj na ucieszenie!

Kiedy w styczniu rośnie trawa,
W lato straty jej obawa.

 

Luty

W lutym śniegi i lód stały
Czynią w lato upał trwały.
Gdy zaś burza, deszcz panują,
Dobry plon nam obiecują

8go. Dorota święta
Mrozem objęta
Niesie zbyt śniegu
W zimowym biegu.

Święta Dorota
Nie lubi błota.
Zbyt śniegu niesie
W polu i w lesie.

2go. Gdy w Gromnice słonko grzeje,
Słońce i lód dość plag nam daje.

22go. W katedrę Piotra ostry mróz
Przez dni czterdzieści trwa, to cios!

24go. Gdy Maciej ma mrozy,
Czas zimny się sroży.

Kiedy w zapust widać
Wiele gwiazdów na niebie,
Kokosz jajków zbytkiem
Cieszyć będzie ciebie.

Kiedy wiatr z morczyzny w lutym włada,
Urodzajny rok nam opowiada.

 

Marzec

Deszcze w marcu nie są pożyteczne,
Ale śniegi żytom niebezpieczne.

Suchy marzec zimny
Pełni tobie sklepy.
Proch marcowy
Nie da gburowi pokrzepy.

Marzec zielony -
Nie ulubiony!

3go. Kiedy Kunegunda deszczem obciążona,
W zimę nam stodoła będzie opróżniona.

Wiele rosy w marcu z nieba zstąpi,
Tyle w sierpniu szronu, mgły nastąpi.

Kto za prędko w marcu sieje,
Ten we żniwa zbyt truchleje.

Marzec wilgotny
Albo też słotny
Niesie przykrości
Gburom, i złości.

Mokry marzec gbura boli.
Suchy marzec sprzyja roli.

Kiedy w marcu wiatrów wiele,
Maj nam ciepło pięknie ściele.

Kiedy w marcu częste wiatry wieją,
W maju piękne ciepłe dni istnieją.

Marcowa kurzawa -
Pogoda jest prawa.

25go. Piękny czas w Maryi zwiastowanie
Niesie szczęsne owoców zebranie.

27go. Gdy w Ruperta niebo jasne będzie,
W lipcu takoż czas pogodny wszędzie.

 

Kwiecień

Śniegi w marcu pożerają,
Śniegi w kwietniu gnój dawają.

Ciepły kwiecień i też suchy
Gbura pozbawia otuchy.

Gdy kwiecień ciepły jest i suchy,
Gburowi ufność kradną muchy.

W kwietniu ciepły deszczek częsty
Niesie zysk gburowi gęsty.

Gdy w Wielkanoc deszczek pada,
W całem lecie suchość włada.

Wielkanocne dzwony, kiedy w deszcz trafiają,
Całe lato suche nam przepowiadają.

Kiedy w kwietniu księżyc świeci jaśnie,
On nam owocowy kwiat poniszcza strasznie.

Kiedy siew ma być szczęśliwy,
Wyschłe wskroś być muszą niwy.

Kwiecień ogólnie
Śpiewa swawolnie.

Gdy nietoperze wieczorem furają,
Pogodę trwałą nam przepowiadają.

 

Maj

Chłodny maj deszczowy
Zbożu bardzo zdrowy.

Kiedy mokry maj panuje,
Ciepły lipiec naśladuje.

Ciepły deszczek w maju
Doda urodzaju.

W maju częste grzmoty
Rodzą owoc złoty.

12go. Piękny Pankrac moc objawia:
Wina zapas hojny sprawia.

13 i 14go. Po Serwacu śrony złego
Nie chce gbur rozumny.
Nie daj śniegu szkodliwego
Bonifacu dumny!

Mrozy majowe -
Goście niezdrowe.

Grzmoty w maju częste -
Snopki w żniwach gęste.

Nie za zimny, nie za mokry
Napełnia młody
Maj nam wszystkie
Gumna, śpichlerze i kłody.

25go. Gdy święty Urban śmiechu nas nabawia,
On grona winnych jagód i płacz postawia.

Gdy chce maj zielnikiem być,
Mało zdoła w gumnach skryć.

Rosa w czas wieczorny w maju
Niesie nam zbyt urodzaju.

Mrozy majowe
Zbożu niezdrowe.

Pszczoły, gdy się roją w maju,
Miodu zbytek nazbierają.

Kiedy dąb już w maju liście przybrał sobie,
Lato urodzajne da owoce tobie.

 

Czerwiec

Człowiek do czerwca podobny,
Jest do odmiany sposobny.

Na czerwcu zalega wiele,
Czy nam żniwo da wesele.

Czerwiec mokry, chłodny,
Czyni rok niepłodny.

8go. Kto w Medarda z siejbą chodzi,
Len i zielsko mu się rodzi.

Kiedy w Barnabasza deszcze nam padają,
Grona same w beczkę obficie pryskają.

8go. Jaki czas w Medarda mają,
W takim żniwa się trzymają.

Kiedy czerwiec ostry, zimny,
Gburze, twe przestaną hymny!

Gdy czerwiec mokry, chłodny bywa,
On zwykle cały rok zalewa.

24go. Deszcz w świętego Jana żywy
Jest orzechom zbyt szkodliwy.

W świętego Jana czas nastał
Cebulę sadzić, byś zyskał.

Kukawka, kiedy woła nas
Po świętym Janie długi czas,
Zły nieurodzaj, bracie mój,
Zwiastuje; szanuj zapas swój!

27go. W dzień siedmiu braci śpiących
Kiedy pada,
Przez niedziel siedm deszcz
Odtąd zwykle włada.

 

Lipiec

Łaska Pańska nie ustaje,
On nam znowu żniwa daje.
Rękę swą otwiera grzecnie,
Chwalmy za to go serdecznie.

Kiedy w lipcu słońca żary grzeją,
Zboże, owoc, wino dorzenieją.

Gdy przed Jakubem z kartoflanej naci
Kwiat spada, tedy dobry plon się straci.

Kiedy suchy Jakub włada,
Ostrą zimę przepowiada.

Teraz siec i podnieść siano,
A rozprószyć mokre rano.

13go. W Małgorzaty kiedy pada,
Deszcz przez kilka niedziel włada.

Psie dni piękne, jasne w rolnictwie chwalemy,
Dobry rok i płodny otrzymać możemy.

W psie dni, gdy pogoda wszędzie,
Dobry rok gotowy będzie.

Psie dni jasne i gorące
Zyski w kieszeń
Sypią brzmiące.

25go. Kiedy przed Jakubem kwiat z kartofli spada,
Mało miechów pełnych się w jesieni uskłada.

Suchy Jakub, gdy panuje,
Ostrą zimę prorokuje

Czego nie uwarzą lipiec, sierpień,
Tego nigdy nie upiecze wrzesień.

 

Sierpień

W sierpniu deszczek poranny,
Przed południem ustanny.

Kiedy spieka w sierpniu trwała,
Zima długo będzie biała.

Gdy poczatek sierpnia potem męczy,
Zima długa, biała, lud zbyt dręczy.

Gdy z początku spieka wszędzie,
Tedy długo zima będzie.

W sierpniu rosy dar obfity
Skutek miewa znakomity.

W sierpniu rosa hojna -
Uciecha przystojna.

Kiedy słońce pocznie glić,
Nie zaufaj jemu śmiele,
Bo się lubi w chmurze kryć
I posyła grzmotów wiele.

5go. Kiedy w Dominika słońce grzeje,
To od ostrej zimy człek zemdleje.

Kiedy w sierpniu spieka wszędzie,
Zima długo biała będzie.

Rosy w sierpniu tak nam trzeba,
Jak każdemu kawał chleba.

27go. Po Bartłomieju grzmoty
Nam narabiają psoty.

W sierpniu wiele rosy
Przymnaża rozkoszy.

Czas sierpnia
Bez deszczu będący -
Koń głodny
Przed żłobem stojący!

Zięby, gdy przed wschodem słońca nucą,
Deszczek pewny na niwy obrócą.

 

Wrzesień

Gdy piękny czas w Idziego,
Da jesień dość dobrego.

Wrzesień deszczowy -
Radość gburowi.

Gdy we wrześniu słońce włada,
Przyszły rok urodzaj składa.

Kiedy wrzesień zbyt żołędzi rodzi,
Tedy grudzień wiele śniegu płodzi.

8go. Maryi panny błogie narodzenie
Jaskółki pędzi w cieplejsze przestrzenie.

8go. W panny Maryi narodzenie
Niech będzie, gburze, żyta sienie.

Deszcz we wrześniu nie za rzadki,
Gbura cieszy jak śpiew matki.

Wrzesienny deszczek wypraszajmy hojny,
Dla oziminy i dla gron przystojny.

Gdy głęboko myszy w wrześniu dół kopają,
Przykry mróz na zimę nam przepowiadają.

Kiedy mysz głęboko bardzo w ziemi grzebie,
Zima ostra będzie, drzewem opatrz siebie!

21go. Maciej w płaczu, a nie w śmiechu:
Zamiast wina ocet w miechu.

Na młode żyta
Często deszczu trzeba
We wrześniu, by na wszy rok
Było chleba.

Obfitość darów jesień dała
Tych, co nam wiosna obiecała.

Gdy ptaki lotne do Michała zostają,
Bezpiecznie czas łagodny
Do gód u nas mają.

 

Październik

Październik z marcem równość ma,
W powietrzu ładu nie dawa.

W październiku dziwne grzmoty
Zimowe zwiastują zawroty.

Październik jasny, świetny -
Zimowy czas zbyt szpetny.

Powietrze, które nam październik daje,
Powtórzy w marcu się przez wszystkie kraje.

Kiedy liście z drzewa nie chcą spadać,
Pewnie ostra zima będzie władać.

Na ostrą zimę przychodzącą
Znak to daje,
Gdy liść na drzewach
Zbyt długo pozostaje.

Kiedy liść na drzewie długo siada,
Przykrą zimę tobie opowiada.

Kiedy w październiku do wsi myszy
Śpieszno z pola nazad wracają,
Tedy, bracie, na to czas najwyższy,
W którym o drwa i torf się starają.

W jesienny dzień Gawła świętego
Rad spada śnieg z nieba chmurnego.

Kiedy ptaki i borsuki tłuste grają,
Bardzo ostrą zimę nam przepowiadają.

Jesień mglista na zimę wskazuje,
Śniegu wiele nam przyobiecuje.

 

Listopad

1go. Dnia Wszystkich Świętych śnieżny bój
Ci rozkazuje: kożuch strój!

W świętego Marcina gąskę pożywaj,
A w Mikołaja kiełbasy nabywaj!

11go. Gdy Marcin niebo mgłą zakrywa,
łagodną zimę obiecywa.

Gdy w Marcina mgły panują,
Ciepłą zimę obiecują.

Gdy listopad z śniegiem idzie,
Na dobre żytom to wyjdzie.

Gdy w jesieni zając kożuch ma chropawy,
W niezadługim czasie nos twój jest modrawy.

Zjawia to Elżbieta święta,
Czy ta zima będzie wzięta?

25go. W najświętszą Katarzynę
Najtwardszą masz słoninę.

Gdy Katarzyna kurzy,
Wszystka się radość zburzy.

Gdy drzewa w listopada znów kwitają,
Do maja zimę nam obiecywają.

Burze zimowe,
Śniegu zbyt wiele, Dni nader krótkie,
Listopad ściele.

 

Grudzień

Grudzień gdy łagodny wszędzie,
Cała zima dzieckiem będzie.
Przez długi śnieg obfity
Za plon ręczy znakomity.

Mokre gody
Próżne śpichlerze dawają
I próżne kłody.

Białe Gody - zielona Wielkanoc.
Zielone Gody - biała Wielkanoc.

Grzmot w porze tej zimowej
Uprzedza czas mrozowy.

Wiejąc w pełnię ostry wiatr od wschodu,
Ucisk mrozu niesie złego rodu.

Bruzda w śniegu - szczelna bruzda.
Bruzda w lodzie - zgubna bruzda.

Bruzda w grudniu śniegiem zawalona
Niesie plon, bo dobrze ubróniona.

Przyniosą jasne Gody
Nam wina pełne kłody.

Mokre Gody -
Próżne kłody.



KARTKI MAZURSKIE, Styczeń 2007, Nr 1 (43) Rok VIII. Red. E.K.
Biuletyn Mazurskiego Towarzystwa Ewangelickiego.
Adres: 10 - 026 Olsztyn, ul. Stare Miasto 1,
tel. + 48 89 527-22-45
Konto: PKO BP II/0 Olsztyn 93 1020 3541 0000 5002 0091 1180
http://diec.mazurska.luteranie.pl/pl/mte.html
http://www.mtew.prv.pl


Powrót do poprzedniej strony
Wydrukuj stronę

(c) 2007.01.26 - Diecezja Mazurska KEA w RP - olsztyn@luteranie.pl