KARTKI MAZURSKIE

2007 SIERPIEŃ Nr 8 (50) Rok VIII
Biuletyn Mazurskiego Towarzystwa Ewangelickiego w Olsztynie

 

Księża Diecezji Mazurskiej
Kościoła Ewangelicko-Augsburskiego w Polsce
w latach 1950-1960

Ks. Paweł Bakałarz
Ks. Tadeusz Bogucki
Ks. Tomasz Brüll
Ks. diak. Manfred Buchholz
Ks. Edward Busse
Ks. Henryk Ćmok
Ks. Maksymilian Cybulla
Ks. diak. Gerhard Dosch
Ks. Alfred Figaszewski
Ks. diak. Horst Gollub
Ks. diak. Czesław Gostomski
Ks. Otton Hintz
Ks. Ryszard Janik
Ks. diak. Emil Jeske
Ks. Emil Kowala
Ks. sen. Paweł Kubiczek
Ks. bp Janusz Narzyński
Ks. Jan Noga
Ks. Ernest Oborny
Ks. Jerzy Otello
Ks. Henryk Schröder (Szreder)
Ks. Henryk Sikora
Ks. diak. Jan Stokowski
Ks. diak. Edmund Szajer
Ks. Henryk Zalewski

Lata pięćdziesiąte XX wieku były okresem niezmiernie trudnym w życiu społeczeństwa. Były to też lata trudne dla Kościoła Ewangelicko-Augsburskiego na Mazurach, zwłaszcza w okresie stalinowskim. Na początku lat pięćdziesiątych (1952-1954) trwała tzw. Akcja Mazurska, zorganizowana przez ks. Zygmunta Michelisa, biskupa-adiunkta, oraz ks. Roberta Fiszkala, pełnomocnika Prezydium Naczelnej Rady Kościoła na diecezję mazurską. Ta akcja, zaplanowana w Warszawie, odbywała się z wyłączeniem władz diecezjalnych. Miała ona na celu ożywienie religijne i przysporzenie wielu nowych pracowników kościelnych. W poszczególnych miesiącach przybywali na Mazury doświadczeni księża z innych diecezji, przeprowadzając dni misyjne i ewangelizacyjne. Poza tym organizowano kursy dla ewangelistów, organistów, nauczycieli szkółek niedzielnych i dyrygentów chórów. Przy okazji inicjatorzy akcji wyszli poza dotychczasową tradycję ewangelicką, że ordynowanymi księżmi mogą być tylko osoby o wykształceniu akademickim. Uznano bowiem, że wystarczy mała matura, dobre chęci, a potem przygotowanie teologiczne na wykładach w "Tabicie". Dlatego w Skolimowie zorganizowano kursy dla diakonów, którzy po ich ukończeniu byli ordynowani jako księża diakoni i przydzielani do pomocy doświadczonym księżom. Wielu z nich trafiło na Mazury, gdzie warunki wówczas były niezmiernie trudne. Zakładano przy tym, że księża diakoni, w miarę swych sił, na drodze samokształcenia lub studiów teologicznych, w przyszłości uzupełnią wykształcenie i staną się pełnoprawnymi duchownymi o wymaganym statusie. W niektórych przypadkach tak się stało, w innych krótki czas pracy kościelnej, połączony często z wyjazdem na pobyt stały za granicę, uniemożliwił wyjście poza status "księdza diakona".

W latach 1950-1960 przez Diecezję Mazurską przewinęło się ponad 40 duchownych, w skromniejszej mierze księży z wykształceniem akademickim, a w większej - księży diakonów, w latach 1952 i 1954 przeszkolonych na kursach dla ewangelistów oraz diakonów, a potem ordynowanych i kierowanych do pracy kościelnej na Mazurach. Z jednej i drugiej grupy wielu zapisało się dobrze w pamięci parafian, zwłaszcza ci, którzy przez długie lata budowali swój wizerunek. Dla wielu młodych duchownych: ewangelistów, diakonów i kandydatów teologii, którzy później pracowali gdzie indziej - okres pracy na Mazurach był praktyką, ciężką i niezapomnianą, jak lata trudnej młodości.

Po sylwetkach duchownych, którzy podjęli pracę kościelną na Mazurach w latach 1945-1950, przedstawiam teraz duszpasterzy, którzy rozpoczęli pracę na Mazurach w latach 1950-1960. Jak już wspomniałem, jest tych biografii dużo. Poniżej przedstawiam część pierwszą opracowania.

Erwin Kruk

Ks. Edward Busse

Urodził się w 1916 r. Ukończył Wydział Teologii Ewangelickiej Uniwersytetu Warszawskiego. Ordynowany był jako kandydat teologii 14 stycznia 1952 r. w Olsztynie. Na uroczystości ordynacyjnej liturgię wstępną sprawował ks. prof. K. Wolfram. Ceremonii przewodniczył ks. Bp Karol Kotula w asyście ks. prof. dr. W. Niemczyka oraz ks. sen. Edmunda Friszkego. Pracował w wielu miejscach - przed 1951 jako student - w Kaliszu, Bydgoszczy, a potem na Mazurach.

W sierpniu 1952 r., z polecenia pełnomocnika Prezydium NRK na diecezję mazurską ks. R. Fiszkala, przejął administrowanie parafiami w Olsztynku, Mańkach i Łęgutach. Potem doszły zbory w Iławie i Biskupcu Pomorskim. W 1954 roku, gdy ks. Jan Sczech musiał opuścić Mrągowo, ks. Edward Busse zostawił parafię w Mańkach i podległe mu zbory, a został mianowany na stanowisko administratora parafii w Mrągowie i Szestnie. W tym samym roku, w ramach tzw. "akcji mazurskiej", otrzymał nominację na "delegata Prezydium NRK dla spraw przejmowania i erygowania nowych parafii oraz zborów, przekazywania względnie odbierania kościołów i udzielania bezpośredniej pomocy w sprawach administracyjnych i duszpasterskich nowomianowanym diakonom w powiecie Ostródzkim i Mrągowskim z dn.19.1.1954 aż do odwołania". W czerwcu 1955 r. przejął od ks. Z. Michalisa opiekę nad zborem w Białymstoku. W następnym roku, zamiast zboru w Białymstoku, powierzono mu administrację zboru w Ełku. Od września 1958 roku pełnił funkcję duszpasterza młodzieżowego Diecezji Mazurskiej.

Naczelna Rada Kościoła na posiedzeniu w dniu 29 maja 1959 r. mianowała ks. Edwarda Bussego konseniorem Diecezji Mazurskiej. Od lipca 1960 roku powierzono mu w opiekę administrację parafii w Nawiadach, a rok później został też administratorem parafii w Baranowie i Uźrankach. NRK zatwierdziła wybór ks. E. Busse z Mrągowa na konseniora Diecezji Mazurskiej, dokonany na Zgromadzeniu Diecezjalnym 21 czerwca 1962 r. W tym samym roku odbyła się jego instalacja jako proboszcza. Była to wielka uroczystość dla współwyznawców w Mrągowie. Jak napisał ks. Woldemar Gastpary w "Kalendarzu Ewangelickim 1963": "Jako szczególnie radosne wydarzenie należy wspomnieć poświęcenie odbudowanego kościoła w Mrągowie na Mazurach. Ponad pięć lat trwała odbudowa spalonej i zniszczonej podczas wojny świątyni. Że odbudowa została dokonana, zawdzięczać należy niezmordowanej pracy i zabiegom ks. Edwarda Bussego i chyba najpiękniejszym momentem jego instalacji było to, że odbyć się mogła w dniu poświęcenia odbudowanego kościoła."

W dn. 10 maja 1964 r. został wprowadzony w urząd seniora diecezji mazurskiej. Po roku Naczelna Rada Kościoła skierowała go do Zielonej Góry, gdzie przez 11 lat był administratorem parafii. Tam zbudował piękny Dom Parafialny, który skupiał rozproszonych współwyznawców.

Na emeryturę przeszedł 1 stycznia 1984 roku. Przez ostatnich pięć lat był duszpasterzem w Żyrardowie. Ks. Edward Busse zmarł 19 lutego 1985 r., w 69. roku życia. Według osobistych wspomnień ks. sen. Jana Waltera z Warszawy ("KE 1986"), ks. Edward Busse " Z dala od ludzi i w ciszy przeżywał w ostatnich latach walkę z ciężką chorobą serca i astmą. Cierpliwie przyjmował coraz dotkliwsze ataki choroby. Podczas zebrań księży siedział zadumany i cichy."

 

Ks. Emil Kowala

Urodził się 6 lutego 1913 r., a ordynowany był 18 maja 1939 r.

Na Mazurach przebywał krótko, na samym początku lat pięćdziesiątych XX wieku. Skierowany wtedy został do okręgu kościelnego w Szczytnie i był pomocniczym duchownym w Parafii Ewangelicko-Augsburskiej w Kętrzynie. Dnia 12 stycznia 1952 r. Naczelna Rada Kościelna odwołała go ze stanowiska pomocniczego duszpasterza w Kętrzynie. Biskup Karol Kotula przeznaczył go na wikariusza w Łodzi u boku ks. Adolfa Gloca. Jego dalsza praca kościelna odbywała się już poza diecezją mazurską. Przez pewien czas sprawował opiekę duszpasterską nad parafią w Zgierzu. W 1952 r. został wybrany proboszczem parafii w Szopienicach, a jednocześnie administratorem parafii w Sosnowcu. W obu parafiach pracował do 1961 r. Pracował także w Świętochłowicach, Goleszowie, Wrocławiu. Wreszcie został proboszczem parafii w Żorach. W 1971 r. opublikował artykuł na temat dziejów tej parafii.

Ks. Emil Kowala zmarł w 1976 r. Wspomnienie o duchownym zamieścił Karol B. Kubisz w Kalendarzu Ewangelickim na rok 1978.

 

Ks. Alfred Figaszewski

Urodził się 8 listopada 1924 r. Prawie całe życie związał z parafią ewangelicką w Gliwicach, gdzie przez 40 lat, aż do przejścia na emeryturę w 1992 r., głosił Słowo Boże. W 2002 r. obchodził tam uroczyście 50-lecie ordynacji, a w 2004 r. w Gliwicach Łabędach świętowano jego jubileusz - 80-lecie urodzin. Z tej okazji została mu wręczona nagroda diecezjalna "Róża Lutra".

Początki pracy kościelnej ks. Alfreda Figaszewskiego rozpoczęły się na Mazurach. Przebywał tu krótko, ale w trudnych warunkach. Po studiach teologicznych 1 marca 1952 r. otrzymał mianowanie na p.o. administratora parafii w Kętrzynie. O swoich pierwszych doświadczeniach, dotyczącej pracy kościelnej w Kętrzyńskiem, mówił na konferencji mazurskiej 17 kwietnia 1952 r. W protokóle tak to zapisano: "Na nabożeństwie było ok. 300 ludzi; chór śpiewał po niemiecku. Po nabożeństwie zabronił tego na przyszłość. Na następne nabożeństwo przyszło 20 osób, z chóru nikt. Pogrzeby tam odbywają się bez księdza i wszystkie po niemiecku. To samo z nauką religii."

Z braku duchownych, od maja 1952 r. Prezydium Naczelnej Rady Kościoła mianowało ks. Figaszewskiego także administratorem parafii w Korszach i Reszlu. Nad tymi parafiami sprawował pieczę tylko miesiąc. Dnia 1 czerwca, gdy ks. Wilhelm Firla z Gliwic otrzymał skierowanie do Sorkwit, ks. Alfred Figaszewski dostał przeniesienie do parafii w Gliwicach.

 

Ks. Maksymilian Cybulla

Maksymilian Otto Cybulla urodził się 27 listopada 1918 w Brodowie. Pochodził z rodziny mazurskiej, mieszkającej w powiecie działdowskim, należącym w okresie międzywojennym do Polski. Szkołę powszechną i średnią ukończył przed wojną w Działdowie. Działał w Związku Mazurów, założonym w 1935 r. przez Karola Małłka. W latach 1948-1952 studiował na wydziale teologii ewangelickiej Uniwersytetu Warszawskiego. W dyskusjach o opiece religijnej nad Mazurami, choćby w styczniu 1952 r., wyrażał pogląd, że jest za utworzeniem jednego Kościoła ewangelickiego, ale musi być zachowana tradycja Mazurów. Po studiach, których prawdopodobnie nie zakończył dyplomem, przez pewien czas był duchownym Kościoła metodystycznego na Mazurach, używającego pieczęci "Kościół ewangelicko-metodystyczny". Po kilku miesiącach, we wrześniu 1952 r., opuścił Kościół metodystyczny, który w okresie powojennym, na mocy wzajemnych porozumień, w powiecie ostródzkim sprawował opiekę nad Mazurami. Latem 1952 r. wspólnie z ks. Zygmuntem Michelisem uczestniczył w nabożeństwach ewangelicko-augsburskich i rozmawiał z powiatowymi władzami. Niebawem przeszedł do Kościoła ewangelicko-augsburskiego jako ksiądz diakon, ordynowany 9 listopada 1952 r. Otrzymał w administrację parafię ewangelicko-augsburską w Rynie. Ze względu na swe autochtoniczne pochodzenie i przymioty ducha, szybko zdobył sobie zaufanie wśród Mazurów. Ks. Cybulla, jak pisali urzędnicy referatu ds. wyznań, wniósł w posagu te placówki, które obsługiwał: Morąg, Stare Miasto koło Dzierzgonia, Słonecznik oraz Kamieniec w powiecie iławskim. Tam, podobnie jak ich pastor, większość wiernych powróciła do Kościoła ewangelicko-augsburskiego. Niemniej jeszcze przez parę lat trwały w parafiach spory między luteranami a mniej licznymi metodystami, których kolejne etapy tzw. "akcji mazurskiej" pozbawiły możliwości działania.

Gdy ks. Cybulla przebywał w Rynie, nowe placówki kościelne na Mazurach obejmowali duchowni pomocniczy, szkoleni w Skolimowie na kursach. Aby jego przygotowanie teologiczne wyróżnić, w przeciwieństwie do księży diakonów, nawet w "Kalendarzu Ewangelickim" (1955) znalazło się dla niego określenie "archidiakon".

W Rynie był pod pilną obserwacją władz. Odznaczał się pewną samodzielnością. Według opinii, jakie znalazły się w poufnych dokumentach, za największe grzechy ks. Cybulli z tamtego czasu uznano to, że "nie przywiązuje większej wagi do akcji społecznych", "nie dba o wyznanie, którego jest kierownikiem" i że "wśród ludności miejscowego pochodzenia posiada duże zaufanie, gdyż posługuje się językiem niemieckim." Do nakreślenia jego sylwetki, ciekawy jest fragment sprawozdania Referatu do Spraw Wyznań Prez.WRN w Olsztynie, w którym napisano: "W dniu 25 VII 1954 w parafii Ryn miał konfirmację młodzieży i urządził ją specjalnie w spalonym kościele na gruzach i wygłosił kazanie do zebranych i tak ich podsycił, że kiedy zaczął deszcz padać, to on chciał iść do kaplicy, to ludzie bardzo rozczuleni pod względem ich warunków bytowych obecnie, o[p]btoczyli go i nie chcieli puścić do kaplicy i w dalszym ciągu całe modlitwy odbywały się na gruzach kościoła w deszczu. Przyczyną tego było właśnie jego kazanie."

Nic dziwnego, że władze wojewódzkie postanowiły usunąć ks. Cybullę z Rynu. W tym celu wysłały pismo do Naczelnej Rady Kościoła, na które odpowiedział ks. Bp Karol Kotula, pisząc, że "Referat do Spraw Wyznań nie przedstawił wcześniej żadnych konkretnych zarzutów, które by dyskwalifikowały ks. Cybullę". A on sam, jak zaznaczał, za aktywną działalność społeczną znajdował uznanie lokalnych władz.

Wobec burzy, jaka zawisła nad jego głową, ks. Cybulla, pomijając urząd seniora Diecezji Mazurskiej, pojechał bezpośrednio do ks. Michelisa z prośbą o przeniesienie go do Ostródy, a ks. Kubiczka do Rynu. Ks. Michelis chyba sprzyjał ks. Cybulli, gdyż w przesłanym piśmie podtrzymał tę propozycję. Tymczasem władze olsztyńskie ponowiły swe żądania, przedstawiając je ks. sen. Friszkemu. Najważniejsze z nich sprowadzały się do tego, że "ks. Cybulla ma być przeniesiony do Biskupca Reszelskiego, a ks. Sauter do Rynu". Dnia 18 czerwca 1955 r. Urząd do Spraw Wyznań wystosował następujące pismo: "W celu uspokojenia miejscowej ludności należałoby uwzględnić wniosek Prez.NRK odnośnie rewizji w/w sprawy i pozostawić ks. Cybullę w Rynie na okres jednego roku z tym, że o ile wykaże chęć współpracy z władzami i lojalną do nich postawę, zostanie na stałe pozostawiony na dotychczasowym stanowisku w Rynie."

Władze kościelne jednak już wcześniej zastosowały się do zaleceń władz wojewódzkich. Ks. Maksymilian Cybulla z dniem 14 maja 1955 r. został zwolniony z administrowania parafiami ewangelicko-augsburskimi w Rynie i Nakomiadach i został w tym samym czasie mianowany administratorem parafii w Biskupcu Reszelskim i Kobułtach oraz zborów w Raszągu, Czerwonce i Reszlu. Z opóźnieniem, bo w listopadzie, dotarło zwolnienie z administrowania zborem w Uźrankach. W nowym środowisku ks. Maksymilian Cybulla pełnił pracę kościelną dwa lata. W czerwcu 1957 r. otrzymał pismo: "Na skutek powołania na stanowisko administratora zborów ewangelicko-niemieckich w powiecie słupskim, Naczelna Rada Kościoła zwalnia Księdza ze stanowiska administratora PE-A w Biskupcu Reszelskim, w Kobułtach oraz zborów w Czerwonce, Raszągu i Reszlu. Podobnie zwalnia z powierzonej administracji parafii w Nawiadach i Pieckach."

Duchowny opuścił Mazury. To już pięćdziesiąt lat, odkąd ks. Maksymilian Cybulla wyjechał do Słupska, Główczyc i Gardny Wielkiej. Jakie były jego losy dalsze - nie wiadomo. Dnia 2 czerwca 2007 roku odbyła się uroczystość w Gardnie Wielkiej i w artykule z tego święta, zamieszczonego w "Zwiastunie Ewangelickim", badacz dziejów ewangelicyzmu na Pomorzu Jan Wild przypomniał nazwisko ks. Maksymiliana Cybulli. Obchodzono bowiem 50 lat od reaktywowania nabożeństw ewangelickich, a także 50 lat nabożeństw w języku niemieckim. Odbywały się one od 1957 roku w mieszkaniach prywatnych, najdłużej w mieszkaniu rodziny Kipper. Jak przypomniano teraz, początkowo ks. Maksymilian Otto Cybulla odprawiał je nielegalnie. Obecnie w Gardnie Wielkiej nabożeństwa w języku niemieckim odprawiane są raz w miesiącu przez ks. Wojciecha Froehlicha, który jeszcze niedawno temu był przez kilka lat praktykantem w olsztyńskiej parafii. W odpowiedzi na moje zapytanie o dalsze losy ks. Cybulli, autor artykułu Jan Wild odpisał mi: "Nie jest znana dokładna data wyjazdu ks. Cybulli ze Słupska. Na pewno jednak wiosną 1960 r. w Słupsku urzędował już jego następca." Od marca 1963 r. Maksymilian Otto Cybulla "zamieszkał w okolicach Köln na terenie Niemiec. Prawdopodobnie zmarł w 1988 r. Po wyjeździe do RFN nie utrzymywał kontaktów ze słupskimi zborami."

 

Ks. Henryk Zalewski

Urodził się 22 grudnia 1902 roku w Dobrzyjałowie k. Kolna na ziemi łomżyńskiej. W czasach carskich rozpoczął naukę w gimnazjum w Łomży; wpływ na niego wywarł ks. Kacpar Mikulski z Paproci Dużej.

Studia na Wydziale Teologii Ewangelickiej UW ukończył w 1930 r. i przez ks. bp. Juliusza Burschego zostaje ordynowany w kościele św. Trójcy w Warszawie. Pierwszy przydział służbowy, jaki otrzymał, to stanowisko katechety u boku ks. Karola Kotuli w Łodzi. Po niedługim czasie skierowany został do Łomży, a potem do wakującej parafii w Mościskach nad Bugiem, dawnego Nejdorf - Nejbrowa, gdzie poprzednikiem ks. Zalewskiego jako administratora tej rozległej parafii (sięgającej od Bugu aż po Wołyń), był ks. Ewald Lodwich-Ledwa.

"Po zakończeniu wojny, po rozmowie z ks. sen. Edwardem Wende (w owym czasie pomagającym cierpiącemu na brak duchownych Kościołowi Reformowanemu w Polsce) - napisał we wspomnieniu o ks. Zalewskim w Kalendarzu Ewangelickim ks. Jerzy Otello - podejmuje pracę w Kościele Metodystycznym, najpierw w Ostródzie, gdzie wydaje dla Mazurów "Śpiewnik pogrzebowy", potem w Łodzi. W uzgodnieniu z ks. biskupem Karolem Kotulą wraca do czynnej służby w swym macierzystym Kościele Ewangelicko-Augsburskim i zostaje skierowany do Pasymia."

Po przejściu ks. Ottona Wittenberga do parafii olsztyńskiej, przyjeżdża z Łodzi i z dniem 1 maja 1959 r. obejmuje administrację parafii ewangelicko-augsburskiej w Pasymiu oraz zborów w Jedwabnie, Nowym Dworze i Nowej Wsi. Pasymska parafia wybrała go na proboszcza.

Był wybrany proboszczem, a potem także konseniorem Diecezji Mazurskiej (od 9 czerwca 1968). W 1970 r. przechodzi do parafii Działdowo, jednak już w grudniu tego roku prosi władze Kościoła - ze względu na zły stan zdrowia - o przeniesienie w stan spoczynku. W miarę sił pomaga nadal w pracy administracyjnej, w razie potrzeby odprawia nabożeństwa także w innych parafiach. W Działdowie mieszka aż do śmierci swojej małżonki. Po śmierci żony przenosi się do swego syna, do Warszawy.


Ks. Ernest Oborny

Pochodził ze Śląska Opolskiego i był z rodzinnym regionem bardzo związany. Sytuacja ewangelików w tym regionie nie była wcale lepsza niż na Mazurach. Od 1947 r. katecheta z Goleszowa, ks. Karol Sztwiertnia, zaczął dojeżdżać do Opola. Odprawiał nabożeństwa także w okolicznych parafiach: Gogolinie, Krapkowicach, Walidrogach, Grablach, Ozimku, Fosowskiem i Zawadzkiem. Nie było za wielu ewangelickich duchownych. W 1951 roku przydzielony mu został do pomocy absolwent Wydziału Teologii Ewangelickiej Uniwersytetu Warszawskiego Ernest Oborny. Po odbyciu praktyki został mianowany wikariuszem diecezjalnym i zamieszkał w Krapkowicach.

Tymczasem 1 czerwca 1952 r. Prezydium Naczelnej Rady Kościoła wystosowało do Diecezji Mazurskiej swoją uchwałę, a mianowicie, że ks. Oborny został mianowany administratorem parafii ewangelicko-augsburskiej w Rańsku i Rybnie na Mazurach. W uchwale znalazło się stwierdzenie: "Prezydium NRK zwraca się do Księdza z prośbą o podjęcie się misji pracy na Mazurach na żądanie Kościoła i władz państwowych."

Wszystko jednak wskazuje, że jego nominacja na administratora parafii mazurskiej, to tylko ślad, jaki został w archiwalnych dokumentach. Niebawem bowiem władze kościelne anulowały swoje postanowienie i ks. Oborny został w Opolu, gdzie nabożeństwa odbywały się po wojnie w kaplicy na cmentarzu. Księdzu Obornemu w połowie lat pięćdziesiątych udało się odzyskać od władz miejskich dwa budynki: przy ulicy Kropidły i przy ulicy Pasiecznej. Parafianie postanowili zaadoptować dużą salę w budynku przy ul. Pasiecznej na kaplicę. Poświęcenia kaplicy nie doczekał. Wkrótce po tym, jak został samodzielnym administratorem parafii w Opolu, z powodu nieuleczalnej choroby nerek zmarł w 1961 r. Jego następca, ks. Stanisław Żwak, prowadził parafię przez lat 30, do 1990 r.

 

Ks. Jerzy Otello

Ksiądz Jerzy Zygmunt Otello urodził się 23 sierpnia 1925 roku w Toruniu w mazurskiej rodzinie działacza plebiscytowego i urzędnika służby konsularnej. Tam rozpoczął naukę w gimnazjum. Podczas wojny wysiedlony wraz z rodzicami do tzw. Generalnej Guberni kontynuował naukę w warunkach konspiracyjnych. Uczestniczył w podziemnym ruchu oporu. W 1943 roku został wywieziony do Rzeszy skąd uciekł i wstąpił do belgijskiego ruchu oporu. Po inwazji we Francji służył w 1 Dywizji Pancernej generała Stanisława Maczka.

W 1946 roku wrócił do kraju i po weryfikacji matury rozpoczął studia prawnicze w Toruniu, a w 1947 roku - studia teologiczne na Wydziale Teologii Ewangelickiej Uniwersytetu Warszawskiego. Już w 1949 r. był współpracownikiem "Strażnicy Ewangelicznej" i autorem kilku artykułów, a rok później prezesem studenckiego Koła Teologów Ewangelickich.

Od ordynacji, która miała miejsce w Łodzi 16 marca 1952 roku, pełnił swą duszpasterską służbę w Diecezji Mazurskiej. Najpierw był administratorem parafii w Biskupcu i Kobułtach oraz zborów w Bisztynku, Czerwonce, Jezioranach, Raszągu, Reszlu. Od 1 października 1954 r. był administratorem parafii ewangelickiej w Nidzicy i Wielbarku. Przez szereg lat administrował i opiekował się także parafiami w Działdowie, Dąbrównie, Kurkach, Prabutach wraz ze zborami filialnymi.

W 1976 roku Parafia Ewangelicko-Augsburska w Nidzicy wybrała ks. Jerzego Otello na stanowisko proboszcza. Od 1985 roku piastował również stanowisko konseniora Diecezji Mazurskiej. Konsystorz Kościoła przedłużył czas czynnej służby księdza Jerzego Otello do 30 kwietnia 1992 roku. W sierpniu 1992 roku uległ ciężkiemu wypadkowi samochodowemu. Kilka lat zmagał się z jego skutkami. Odszedł 16 października 1996 roku w Toruniu, zostawiając żonę Pelagię i córkę Nelly. Pogrzeb odbył się 19 października 1996 r. w Nidzicy.

Ks. Jerzy Otello często podkreślał w rozmowach i publikacjach, że skoro jego przodkowie pochodzą z Mazur, to i dla niego Mazury są ziemią szczególną. Interesował się jej dziejami, kulturą mazurską i folklorem. Pragnął, by i inni poznali bliską mu historię Mazur. W artykułach przypominał też postaci mazurskie, zasługujące na pamięć i poznanie. We wspomnieniu o nim ks. Bp Rudolf Bażanowski, obecny zwierzchnik Diecezji Mazurskiej, tak pisał: "Jako duchowny, historyk, publicysta i społecznik zyskał wyjątkową pozycję nie tylko w Nidzicy, lecz w całym regionie Warmii i Mazur. W Nidzicy rozwinął szeroką działalność także na arenie społecznej. Był prezesem Towarzystwa Ziemi Nidzickiej i przewodniczącym Koła Historycznego. Brał udział w pracach Komisji Oświaty, Kultury i Sportu Rady Miasta w Nidzicy. Był bibliofilem, kolekcjonerem sztuki. Zgromadził wiele białych kruków z piśmiennictwa, unikalnych dokumentów i zdjęć. Zabezpieczył cenne zabytki malarstwa przed zniszczeniem."

W 10 rocznicę śmierci śp. ks. Jerzego Zygmunta Otello, w niedzielę 15 października 2006 r. w ewangelickim kościele św. Krzyża w Nidzicy odbyło się nabożeństwo wspomnieniowe. Była rodzina, byli parafianie i przyjaciele. Nie zabrakło również władz samorządowych powiatu i miasta. We wspomnieniach ożyło życie wieloletniego duszpasterza i społecznika, który wiele wniósł w życie mieszkańców Nidzicy. Uchwałą Rady Miasta plac za kościołem ewangelickim otrzymał imię ks. Jerzego Otello.


Ks. sen. Paweł Kubiczek

Urodził w dniu 19 grudnia 1925 na Zaolziu (Republika Czeska) Przed wojną uczęszczał do szkoły średniej w Trzyńcu. Wybuch II wojny światowej przerywa naukę. W czasie okupacji pomaga matce prowadzić gospodarstwo rolne, a później pracuje jako pracownik fizyczny w hucie szkła. Po zakończeniu wojny rozpoczyna naukę w liceum pedagogicznym. Szkołę średnią kończy w roku 1948 i w tym samym roku rozpoczyna studia na Wydziale Teologii Ewangelickiej Uniwersytetu Warszawskiego.

Po uzyskaniu dyplomu zostaje skierowany do pracy na Mazury do Szczytna. 27 kwietnia 1952 r. odbyła się jego ordynacja w Szczytnie z udziałem ks. biskupa-adiunkta Zygmunta Michelisa, ks. prof. dr. W. Niemczyka i ks. sen. Edmunda Friszkego. Przez dwa lata opiekuje się parafią w Świętajnie wraz ze zborami w Gawrzyjałce, Jerutkach i Glaznotach. 15 maja 1954 r. skierowany został na stanowisko administratora parafii w Ostródzie wraz ze zborami w Szmigwałdzie i Glaznotach. Tymczasowo powierzono mu też administrację parafii w Nidzicy i Działdowie. Niebawem do tych prac dochodzi czasowa opieka nad parafią w Lipowie oraz zborami w Iławie i Biskupcu Pomorskim. Potem władze kościelne zaproponowały, by od 1 stycznia 1959 roku objął stanowisko administratora parafii w Olsztynie , nakładając nań obowiązek przeniesienia się do Olsztyna. Choć nominacja stała się prawomocna, z powodu braku mieszkania ks. Kubiczek pozostał w Ostródzie.

W kwietniu 1959 r. dostał skierowanie do Rynu, zostając administratorem tamtejszej parafii oraz parafii w Nakomiadach i Uźrankach. W 1962 r. przejmuje dodatkowo, po ks. Janie Sczechu, opiekę nad parafią w Sterławkach Wielkich. W latach 1966-1969 był dodatkowo administratorem parafii w Ukcie i Nawiadach oraz zborów w Wejsunach i Pieckach. Liczne obowiązki duszpasterskie nie przeszkodziły mu w prowadzeniu zaocznych studiów w Wyższej Szkole Rolniczej w Olsztynie, którą ukończył w 1961 r. uzyskując stopień inżyniera-rolnika.

W 1963 r. na zgormadzeniu diecezjalnym w Olsztynie ks. Paweł Kubiczek został wybrany konseniorem. Natomiast 20 lutego 1966 r. zgromadzenie diecezjalne wybrało ks. Pawła Kubiczka z Rynu na seniora diecezji mazurskiej. W 1970 r. ks. sen. Paweł Kubiczek został wybrany proboszczem Parafii Ewangelicko-Augsburskiej w Szczytnie. Zarówno stanowisko zwierzchnika diecezji, jak i proboszcza, pełnił aż do 1991 r., gdy przeszedł w stan spoczynku. Jego żoną była Mazurka Ruth z domu Blank, dzielnie wspierająca męża, który całe życie poświęcił pracy duszpasterskiej na Mazurach.

Ks. sen. Paweł Kubiczek zmarł w nocy z 18 na 19 października 2001 r. w Essen.

 

Ks. Otton Hintz

Ksiądz diakon Otto Hintz urodził się 15 kwietnia 1898 r. w Warszawie, a zmarł w szpitalu w Mrągowie dnia 23 stycznia 1972 r. Pozostawił w smutku i w żałobie żonę, córkę, syna, siostry, wnuki i dalszą rodzinę. Jak wspominano podczas pogrzebu, gorzkie dni zrodziły w Księdzu powołanie i będąc już w wieku ponad 50 lat, zdecydował się zostać ewangelickim duchownym. Jego praca kościelna ograniczała się do terenu Mazur. Jeszcze przed ordynacją na księdza diakona, która nastąpiła 9 listopada 1952 r. w Warszawie, przybył na Mazury na praktykę i służył jako ewangelista. Mieszkał w Klonie, a obsługiwał Rozogi i Nową Wieś. Ks. Zygmunt Michelis, kierując "Akcją Mazurską", dokonywał częstych roszad personalnych. W sprawozdaniach pisał: "Wszystkie przydziały są tymczasowe - na próbę." Najpierw był kilka miesięcy w Sorkwitach. Od pierwszego czerwca 1952 roku ewangelista Hintz, mając tymczasową siedzibę w Orzyszu, jako p.o. administratora tej parafii, obsługiwał także Okartowo i Ełk. Gdy był w Orzyszu, z poczatkiem listopada 1953 r. otrzymał mianowanie na administratora zboru w Kociołku, którym wcześniej opiekował się ks. B. Rueckert z Pisza. W tym samym roku Naczelna Rada Kościoła powierzyła ks. Hintzowi stanowisko administratora PE-A w Piszu oraz zborów Białej Piskiej i Drygałach. Na tak rozległym terenie potrzebna była pomoc. Od maja 1955 r. Naczelna Rada Kościoła skierowała z Mrągowa do Orzysza siostry diakonise Nanny i Ingeborgę Uggla, osoby z wyższym wykształceniem, pracujące na ewangelickich Mazurach jako instruktorki; przydzielono je do pomocy księdzu diakonowi w obsłudze zborów w Orzyszu, Okartowie i Ełku. Potem aż do emerytury, którą przyznano mu 1 lipca 1969 roku, był administratorem parafii w Piszu. Na emeryturze w pierwszych dziesięciu miesiącach, zastępując proboszcza, dojeżdżał na nabożeństwa do placówek w parafii Szczytno. Od czasu do czasu odprawiał także nabożeństwa w innych parafiach. Chciał być czynny i rzeczywiście pracował do ostatniej chwili. Ostatnie nabożeństwo odprawił w cichy wieczór wigilijny Roku Pańskiego 1971.

W dniu 24 stycznia 1972 r. w kościele ewangelickim w Ukcie na pogrzebie śp. ks. Otto Hintza kazanie pogrzebowe wygłosił ks. Jan Krzywoń: "Chciałbym nakreślić ostatnią drogę śp. księdza Hintza - mówił. - A mam na myśli drogę, jaką przebył On w okresie od 1 lipca 1969 do 20 stycznia 1972 roku, a więc aż do śmierci i pogrzebu. Jest to okres trzydziestu jeden miesięcy. W pierwszych dziesięciu miesiącach ks., O. Hintz jako emerytowany duchowny naszego Kościoła dojeżdżał, zastępując proboszcza, na nabożeństwa do placówek parafii Szczytno, a także od czasu do czasu odprawiał nabożeństwa w Piszu. Potem pastorostwo Hintzowie z początkiem maja 1970 roku przeprowadzili się do Ukty, by tu na terenie parafii mrągowskiej przeżywać wieczór swego życia. Od tego czasu Zgasły Ksiądz pomagał parafii mrągowskiej, dojeżdżał również do Działdowa, Szczytna i Olsztyna. [...] Chciał być czynny i rzeczywiście pracował prawie do ostatniej chwili, dopóki choroba nie przykuła go do łoża boleści. Ostatnie nabożeństwo właśnie tutaj, w Ukcie, odprawił w narastających bólach w cichy wieczór wigilijny Roku Pańskiego 1971." Potem zasłabł, w drodze do plebanii. Odwieziono go do szpitala w Mrągowie i tam po paru tygodniach zmarł. Na zawsze pozostał w Ukcie.


Ks. diak. Manfred Buchholz

Urodził się 16 maja 1933 r. w Grabowie, pow. Mrągowo, jako syn Ernesta i Marty z d. Lammek, Pochodził z mazurskiej rodziny chłopskiej. Jego wykształcenie to mała matura i seminarium duchowne ewangelicko-augsburskie. Ordynowany na księdza diakona, czyli duchownego pomocniczego, w dniu 17 stycznia 1954 r. w Olsztynie razem z Sieghartem Kunzem i Gerhardem Doschem, również "synami ziemi mazurskiej".

Jeszcze przed ordynacją, bo już w lipcu 1953 r., rozpoczął pracę na terenie województwa olsztyńskiego. Z początku został przydzielony do pracy kościelnej w charakterze praktykanta ks. Alfreda Jaguckiego w Szczytnie. Potem był wikariuszem w Bartoszycach. W 1954 r. został przeniesiony na pomocnika ks. sen. Edmunda Friszkego w Olsztynie. Następnie w czerwcu 1954 r. został mianowany administratorem parafii w Bartoszycach oraz administratorem zborów w Górowie Iławeckim, Lidzbarku Warmińskim i Ornecie.

Według opinii Wydziału do Spraw Wyznań Prez.WRN w Olsztynie z kwietnia 1955 r., ks. Buchholz "kiedy był na praktyce u ks. Jaguckiego i ks. Friszkego, to w jego pracy nie dało się zauważyć wrogich wystąpień do naszej rzeczywistości". Natomiast w Bartoszycach, jak napisano, "przed wyborami do Rad Narodowych często zbierał radę kościelną na posiedzenie, gdzie przez całą noc przy zasłoniętych oknach słuchali szczekaczek z zagranicy, a rano wychodzili w sposób konspiracyjny (po jednej osobie co jakiś czas). [...] W kościele ks. Buchholz mówi w języku polskim, natomiast wcale nie reaguje na to, że jego wierni śpiewają w kościele po niemiecku. Na powyższy temat przeprowadzono z nim rozmowę; po dłuższej dyskusji przyznał się, że w/w fakty miały miejsce." W Bartoszycach niejednokrotnie spotykał się z szykanami ze strony władz. Jak widać, nawet przesłuchania przez funkcjonariuszy bezpieczeństwa w sporządzonej opinii nazywano eufemistycznie jako "dłuższa dyskusja". Od listopada 1955 r., oprócz parafii w Bartoszycach, Naczelna Rada Kościoła powierzyła ks. Buchholzowi opiekę duszpasterską nad zborami w Bisztynku i Jezioranach. Ta praca kościelna nie trwała długo. Wszystko wskazuje na to, że w pierwszej połowie 1957 r. ksiądz diakon wyjechał z kraju. Od czerwca tego roku bowiem opiekę nad placówkami, nad którymi sprawował pieczę, powierzono ks. Rudolfowi Turoniowi.


Ks. diak. Gerhard Dosch

Urodził się 11 lutego 1932 r. w Zalewie. Należał do tych, których nazywano "synami ziemi mazurskiej". Przeszkolony na kursach dla pomocniczych duchownych w "Tabicie" w Skolimowie, był ordynowany razem z Manfredem Buchholzem i Sieghardem Kunze w dniu 17 stycznia 1954 r. w Olsztynie na księdza diakona. Już wcześniej, bo uchwałą z dnia 18 września 1953 r., Naczelna Rada Kościoła mianowała go pomocnikiem ks. Alfreda Jaguckiego w Szczytnie do pracy w Wielbarku i Szymanach z siedzibą w Wielbarku. W marcu 1954 r. został skierowany "zgodnie z pismem Prez. WRN" do Kraplewa i otrzymał nominację na p.o. administratora parafii ewangelicko-augsburskiej w Kraplewie i Starym Mieście oraz zborów w Kamieńcu i Prabutach ze stacjami kaznodziejskimi w Starym Dzierzgoniu i Mikołajkach Pomorskich. Miał zamieszkać w Starym Mieście, ale tak się chyba nie stało. W kwietniu 1954 r. Naczelna Rada Kościoła anulowała swą decyzję w sprawie tej nominacji. Z dniem 15 maja 1954 r. mianowała ks. diakona Gerharda Doscha p.o. administratora parafii ewangelicko-augsburskiej w Nawiadach i Pieckach.

Jak jego parafianie, którzy po roku 1956 wyjeżdżali do Niemiec, w 1958 roku wyjechał z Nawiad też ks. diakon Gerhard Dosch. W Niemczech ukończył studium teologiczne i pracował jako duszpasterz w parafii ewangelicko-luterańskiej w Sasel koło Hamburga. Do jego osiągnięć na nowym miejscu należało utworzenie koła przyjaciół kościoła św. Łukasza oraz wybudowanie centrum parafialnego. Służył parafii Hamburg-Sasel aż do swej emerytury w 1991 r.

 

Ks. diak. Horst Gollub

Urodził się 24 sierpnia 1933 r. na Mazurach. Ukończył kurs dla diakonów. Dnia 21 marca 1954 r. w Warszawie został ordynowany na księdza diakona, razem z Czesławem Gostomskim, którego również skierowano do pracy na Mazurach. Przebywał jeszcze w Skolimowie, gdy 21 maja 1954 r. otrzymał delegację do podjęcia pracy duszpasterskiej w Parafii Ewangelicko-Augsburskiej w Mrągowie w charakterze pomocnika ks. Edwarda Bussego. Ks Busse zostawił ks. diakona Gostomskiego jako p.o. wikariusza mrągowskiej parafii, a ks. diakona Horsta Golluba skierował do Maniek dla objęcia parafii w charakterze p.o. administratora, pod bezpośrednim kierownictwem ks. sen. Edmunda Firszkego.

W Mańkach ks. diak. Gollub prowadził pracę duszpasterską trzy lata. 21 marca 1957 r., w związku z planowanym wyjazdem do Niemiec, Naczelna Rada Kościelna "zwalnia Księdza ze stanowiska p.o. administratora PEA w Mańkach oraz zborów w Olsztynku, Łęgutach, Iławie i Biskupcu Pomorskim". Przekazał administrację księdzu seniorowi. Jego następcą został ks. Józef Kułak, skierowany do Maniek z parafii w Radomiu.

 

Ks. Paweł Bakałarz

Urodził się 20 marca 1908 r w Warszawie, w rodzinie żydowskiej. W r. 1934 ożenił się z Wally Wojciechowską, pracownicą misji chrześcijańskiej. Jako pracownik misji wśród Żydów, podczas okupacji musiał się ukrywać.

Po wojnie założył w Łodzi centrum misji chrześcijańskiej wśród Żydów pod nazwą "Bethel". W 1951 r., na skutek zarządzenia władz, zakończyła się możliwość pracy misyjnej. Wtedy ukończył kurs dla pomocniczych duchownych. W maju 1952 r. został ordynowany na księdza ewangelickiego i skierowany do pracy w parafiach mazurskich z siedzibą w Kętrzynie.

"Będąc na Mazurach seniorem - napisał we wspomnieniu ks. A. Jagucki - poznałem go bliżej, jako sługę Pańskiego, który dawał w swojej pracy wszystko. Chociaż pracował ponad siły, miał wrażenie, że robi za mało, gdyż pragnął, aby Pan rósł, gdy jego będzie ubywało. Ubywały siły, szwankowało zdrowie. Po 26 latach trudnej i pionierskiej pracy na Mazurach, przeszedł w roku 1978 w stan spoczynku i przeniósł się do dzieci, do Bielska."

Ks. Paweł Bakałarz zmarł 22 lipca 1984 roku po kilkugodzinnych ciężkich cierpieniach, zostawiając żonę, trzy córki, zięcia i dwie wnuczki. Dnia 26 lipca 1984 r. pożegnała go na cmentarzu w Bielsku rodzina, grono przyjaciół i księży.

W Kalendarzu Ewangelickim na rok 1986, oprócz wspomnienia pośmiertnego, jakie napisał ks. Alfred Jagucki, wydrukowano też wspomnienia Zygfryda K., parafianina z kętrzyńskiej parafii:

"Wszyscy go pamiętamy pogodnego i uśmiechniętego. Pamiętam: z taką miłością mówił o Bogu, że jako dziecko myślałem, iż Pan Bóg musi być też tak samo uśmiechnięty i dobrotliwy - jak nasz ksiądz.

Był bardzo skromnym człowiekiem. Właściwie to nie obchodziliśmy w parafii jego urodzin, ani jubileuszy. Dopiero, gdy przeszedł na emeryturę - pierwszy raz padło parę zdań o nim. Myśmy nic nie wiedzieli, że był misjonarzem - nie znaliśmy jego trudnego życia. Nigdy nie mówił o sobie. Jego dom - mieszkanie też było bardzo skromne.

Był sługą swego Pana. Pracował ponad siły w cichości i w skromności. Kto wie, jakie były warunki pracy na Mazurach w latach pięćdziesiątych i 60-tych, ten wie, że wszyscyśmy tam byli biedni. Często w kasie parafialnej nie było pieniędzy. Parafia czasem miesiącami nie była w stanie płacić księdzu poborów - zresztą już i tak b. niskich. Gdy kiedyż zmęczonego, mocno przeziębionego, spotkałem wracającego od pociągu i odprowadzałem - w drodze opowiedział mi kilka przykładów ludzkiej bezmyślności i niewdzięczności. Zapytałem: - Po co ksiądz się tak męczy i wysila - przecież ksiądz widzi, że nikt tego nie doceni? - Zatrzymał się i powiedział: - Ja przecież nie ludziom - ja swojemu Panu służę."

 

Ks. Henryk Schröder (Szreder)

Urodził się 5 maja 1916 roku w Warszawie, w rodzinie robotniczej. Jego nazwisko rodowe brzmiało: Schröder. Po wojnie jednak, tak w dokumentach kościelnych, jak i zwłaszcza w publikacjach, pojawiały się forma zapisu nazwiska: Szreder, Szroeder.

Po ukończeniu szkoły podstawowej i zawodowej musiał podjąć pracę, aby pomóc w utrzymaniu licznej rodziny. Brał czynny udział w pracach Koła Młodzieży Ewangelickiej. Swe życie w służbie dla Pana Kościoła pragnął poświęcić pracy misyjnej, w tym też celu wstąpił do szkoły misyjnej. Naukę przerwało powołanie do wojska w 1938 roku. Został wcielony do I dywizji pociągów pancernych. Wybuch II wojny światowej zastał go w Tczewie; brał czynny udział w obronie Warszawy, za co został pośmiertnie odznaczony medalem "Za obronę Ojczyzny w 1939 roku". Internowany jeszcze w 1939 roku został wywieziony na Węgry, gdzie poznał swą przyszłą małżonkę, którą poślubił w 1941 roku. W 1941 roku powrócił nielegalnie do kraju i osiedlił się w Toruniu.

Po wojnie, gdy kościół odczuwał dotkliwy brak pracowników, zgłosił się do służby w Kościele. Po przygotowaniu teologicznym został ordynowany 9 listopada 1952 roku w Warszawie i skierowany do pracy na Mazurach.

Najpierw pracował w Klonowie, kancelarią i całym mieszkaniem był jeden pokój. Następną placówką były Rozogi, gdzie zastał spaloną plebanię. Od 1972 roku objął administrację parafii w Pasymiu, w której do końca swoich dni był gospodarzem, administratorem, a przede wszystkim duszpasterzem. Tu udzielał się społecznie. Niósł pomoc działając ofiarnie w strażach pożarnych. Za tę pracę został uhonorowany najwyższym odznaczeniem strażackim.

Zmarł 2 kwietnia 1985 roku, w 69 roku życia. Pogrzeb odbył się 6 kwietnia 1985 r., najpierw w kościele w Pasymiu, gdzie przemawiał bp Janusz Narzyński, a następnie uroczystości żałobne miały dalszy ciąg w Szczytnie. Nad trumną zmarłego głos zabrał (w imieniu księży diecezji mazurskiej) ks. sen. Paweł Kubiczek oraz ks. dr A. Jagucki z Cieszyna, były proboszcz parafii w Szczytnie. W imieniu duchowieństwa katolickiego Zmarłego pożegnał ks. Józef Drążek. Na otwartą mogiłą kazanie wygłosił ks. konsen. Jerzy Otello. W imieniu władz i Ochotniczej Straży Pożarnej ks. Henryka Schrödera pożegnał naczelnik gminy w Pasymiu.

 

Ks. Henryk Sikora

Urodził się 12 czerwca 1933 r. Pochodził ze Starego Bielska. W dokumentach kościelnych diecezji mazurskiej występował zrazu jako ewangelista. W marcu 1954 r. został skierowany do Parafii Ewangelicko-Augsburskiej w Olsztynie. W nominacji czytamy: "mianuje Pana pomocnikiem proboszcza PEA w Olsztynie ks. sen. E. Friszkego z dn. 1.3.54". Dnia 11 kwietnia 1954 r. ordynowano w Lipowie w pow. ostródzkim absolwenta kursu dla diakonów Henryka Sikorę ze Starego Bielska i Jana Stokowskiego b. kaznodzieję Kościoła Metodystycznego, pracującego już wcześniej w Lipowie. Od 1 listopada 1955 r. ks. diakon Sikora otrzymał mianowanie na p.o. administratora Parafii Ewangelicko-Augsburskiej w Lipowie oraz zborów w Dąbrównie i Glaznotach, a miejscem zamieszkania było Dąbrówno. Po pewnym czasie został p.o. administratora parafii w Działdowie oraz zborów w Burkacie, Lidzbarku Welskim, Prabutach i Mikołajkach Pomorskich. Z końcem 1959 roku został administratorem parafii w Dąbrównie. Zastępczo pełnił obowiązki administratora parafii w Rypinie, a potem też w Lipnie. Główną parafią, w której był administratorem, to Działdowo, w którym pracował w latach 1959-1970. W połowie 1970 r. skierowany został do parafii w Piszu jako administrator. Niebawem został proboszczem parafii. W 1977 r. ks. Henryk Sikora poinformował władze kościelne o swej rezygnacji ze stanowiska proboszcza parafii w związku z planowanym wyjazdem na pobyt stały za granicę. Dnia 31 maja 1977 r. Naczelna Rada Kościoła skreśliła go - na jego własną prośbę - z listy duchownych Kościoła Ewangelicko-Augsburskiego. Według socjologa Wiesława Nowakowskiego, który napisał pracę o parafii ewangelickiej w Piszu, ostateczny wyjazd ks. Henryka Sikory do Niemiec nastąpił w 1978 r. Na nowym miejscu ks. Sikora spisał po niemiecku swoje wspomnienia i refleksje, dotyczące pracy kościelnej w Działdowie ("Soldau im Rückblick 1959- 1970") oraz w Piszu (Ev. Kirche Johannisburg im Rückblick 1970- 1977") i opublikował je własnym nakładem.

 

Ks. diak. Jan Stokowski

Urodził się 21 czerwca 1933 r. w Warszawie. Na Mazury przybył jako kaznodzieja Kościoła metodystycznego. Po rozmowach z ks. Zygmuntem Michelisem, organizatorem "akcji mazurskiej", w 1953 r. przeszedł do Kościoła Ewangelicko-Augsburskiego. Dnia 11 kwietnia 1954 r. był ordynowany w Lipowie w powiecie ostródzkim razem z Henrykiem Sikorą ze Starego Bielska, absolwentem kursu dla diakonów. Jeszcze przed ordynacją otrzymał mianowanie na p.o. administratora zborów w Lipowie, Dużym Szmigwałdzie, Turznicy i Samborowie. W kwietniu 1954 r., wobec przeniesienia ks. Gerharda Doscha z Kraplewa do Starego Miasta, Prezydium NRK powierza mu opiekę duszpasterską nad ludnością wyznania ewangelicko-augsburskiego w Kraplewie i Szmigwałdzie z dniem 1 maja 1954 r. Jednocześnie ks. diakon otrzymał mianowanie na p.o. administratora Parafii Ewangelicko-Augsburskiej w Lipowie. Wkrótce Kraplewo i Szmigwałd przejmuje ks. Paweł Kubiczek z Ostródy, a ks. Janowi Włodzimierzowi Stokowskiemu powierzono obsługę zboru w Glaznotach. Od lata 1954 pełnił też obowiązki administratora parafii w Dąbrównie. W połowie maja 1955 r zostaje zwolniony z dotychczasowych placówek kościelnych w Lipowie oraz okolicach i skierowany na teren wschodnich Mazur, gdzie otrzymał mianowanie na p.o. administratora parafii w Wydminach oraz zborów w Orłowie i Zelkach wraz ze stacjami kaznodziejskimi w Soltmanach i Chełchach. Przez pewien czas objął też obsługę duszpasterską parafii w Suwałkach i zboru w Olecku, a w 1956 administrację zboru w Białymstoku. Podstawową placówką była dla niego nadal parafia w Wydminach. W latach 1956-1957 mazurscy parafianie opuszczali ziemię rodzinną, wyjeżdżając na zachód. Wraz z żoną, pochodzącą z rodziny mazurskiej, do Niemiec wyjechał także ks. diakon Stokowski.

 

Ks. Ryszard Janik

Urodził się 7 stycznia 1930 roku w Cieszynie, jako syn Józefa i Marii z d. Miech. W okresie okupacji uczęszczał do szkoły podstawowej w Cieszynie. Potem kontynuował naukę w Gimnazjum Handlowym (1945-1949) oraz w Państwowym Liceum Administracyjno-Gospodarczym w Cieszynie (1949-1951). W latach 1951-1955 studiował na wydziele teologii ewangelickiej Uniwersytetu Warszawskiego oraz Chrześcijańskiej Akademii Teologicznej w Warszawie. Ukończył studia jako magister teologii ewangelickiej. Już od 1 listopada 1955 r. został skierowany do parafii w Olsztynie, gdzie odbywał praktykę u boku ks. sen. Edmunda Friszkego w Olsztynie.

Aby dać przykład, jak władze świeckie w tamtym czasie ingerowały głęboko w życie kościelne, warto przytoczyć dwa dokumenty. Pierwszy został sporządzony przez Wydział do Spraw Wyznań Prez. WRN w Olsztynie w dniu 30 maja 1956 r.. Tutaj, po przeanalizowaniu pracy duchownego, wydział stawia wniosek o wydanie zaświadczenia rejestracyjnego. Uzasadniał to tym, że "w/w przez okres swego pobytu wykazuje pozytywne ustosunkowanie się do władz państwowych i wszelkie zarządzenia wykonuje. Jest lubiany przez parafian, stara się wkładać wysiłek nad repolonizacją tutejszej ludności." W piśmie Urzędu do Spraw Wyznań z 18 lipca 1956 r. znalazło się natomiast stwierdzenie, że urząd przychyla się do wniosku Prez. WRN i "wyraża zgodę na wciągnięcie ks. Janika Ryszarda do rejestru duchownych nierzymsko-katolickich oraz na wydanie mu świadectwa rejestracyjnego."

Dnia 8 kwietnia 1956 r. był ordynowany w kościele w Jaworzu przez bp. Karola Kotulę w asyście księży seniorów: Edmunda Friszkego z Olsztyna i Oskara Michejdę z Cieszyna. Do grudnia 1956 r. był wikariuszem w Olsztynie.

Niebawem uchwalą z dnia 19 listopada 1956 r. Naczelna Rada Kościoła postanowiła zwolnić ks. R. Janika ze stanowiska wikariusza parafii w Olsztynie i mianować wikariuszem parafii ewangelicko-augsburskiej w Jaworzu. Odtąd ks. Janik pracował w Jaworzu koło Bielska Białej - wpierw jako wikariusz, później zastępca proboszcza i proboszcz. Przez wiele lat był członkiem Synodu Kościoła, przez 25 lat radcą Konsystorza; był też Prezesem Bratniej Pomocy im. Gustawa Adolfa w Polsce. Po przejściu na emeryturę zamieszkał w domu parafialnym w Jaworzu. Jego małżonka, Ruta Janik, przez wiele lat pełniła służbę w Kościele jako organistka i dyrygent chóru parafialnego. Dokładnie po pięćdziesięciu latach, w sobotę 8 kwietnia 2006 roku, ks. radca Ryszard Janik obchodził w swej parafii 50-lecie ordynacji.

 

Ks. Tadeusz Bogucki

Pochodził z Cieszyna. Urodził się 4 lipca 1921 r. jako syn Jerzego i Heleny, w rodzinie inteligenckiej. W Cieszynie chodził przed wojną do szkoły średniej, ale jej nie ukończył. Tu przebywał także w okresie okupacji. W 1942 r. otrzymał powołanie do służby w wojsku niemieckim. W marcu 1945 roku przedostał się do wojsk sojuszniczych na Zachodzie i pozostał na terenie Francji do jesieni 1945 r. W końcu 1945 r. powrócił do Cieszyna. Niebawem podjął tu pracę w "Społem" w charakterze pracownika umysłowego; pracował do roku 1948, a jednocześnie kończył szkołę średnią, aby zdobyć maturę. W 1948 r. zwolnił się z "Społem" i rozpoczął studia na wydziale teologii ewangelickiej Uniwersytetu Warszawskiego, które ukończył w październiku 1952 r, otrzymując stopień magistra teologii. [Życiorys]

W październiku 1952 r. przybył do pracy kościelnej na Mazurach. Osiedlił się w Ostródzie i objął pracę jako administrator parafii ewangelicko-augsburskiej. Na tym miejscu nie miał poprzedników. Tę parafię trzeba było dopiero stworzyć. Była to praca niezmiernie trudna. W powiecie ostródzkim nie było dotąd duchownych luterańskich, a po wojnie struktury swe umacniali duchowni metodystyczni, którzy w ramach porozumień, objęli opiekę nad ewangelickimi Mazurami. Dochodziło do sporów, zarówno o wyznawców, jak i o budynki kościelne. Wreszcie ustalono współużytkowanie kościoła w Ostródzie.

O doświadczeniach ostródzkich, które były udziałem duchownego, można przeczytać w książce Kazimierza Urbana "Luteranie i metodyści na Mazurach" , w tekście zatytułowanym "List ks. T. Boguckiego w sprawie mazurskiej" . M. in. Tak napisał:

"Pracę moją na terenie parafii ostródzkiej rozpocząłem dnia 12.I. 1952 r., tj. w dzień po mojej ordynacji. Praca na terenie Mazur nie była mi obcą, albowiem spędziłem tu na Mazurach wiele miesięcy na obowiązujących mnie praktykach w parafiach takich jak Olsztyn, Szczytno, Kętrzyn - wraz z przyległymi do nich placówkami. Na terenie Ostródy spotkałem się z warunkami wręcz odmiennymi. Wiadomość o sprowadzeniu się do Ostródy "wąsatego szpicbuba" (złodziejaszka), który ma zamiar założyć jakąś nową parafię katolicką, prowadzić spowiedź uszną i wiele zwyczajów katolickich - obiegła całą parafię lotem błyskawicy. Rozszerzane ponadto najdziwniejsze plotki, jak to, że jestem stolarzem, że nie mam studiów żadnych, że z żoną żyję bez ślubu, oraz w końcu to, że przysłany zostałem na te tereny przez władze państwowe, ponieważ jestem w Partii - nastawiły ludność miejscową do mnie z miejsca niechętnie i nieufnie, stan ten trwa w większości po dziś dzień. [...] Jeżeli chodzi o stosunek parafian do mnie, to nie mogę powiedzieć by był on wrogi, ale też przyjaznym nazwać go nie mogę. Dzieli nas jak gdyby rów, jak już wspomniałem nieufności, wykopany zaraz na początku mej pracy przez metodystów...".

W maju 1954 r. ks. Tadeusz Bogucki został administratorem parafii w Świętajnie. Zdaniem ówczesnych władz, zamiast lojalności, przybrał inną postawę. Na jednym z zebrań senioralnych miał powiedzieć: "Gdyby dziś otworzyć granicę, to na pewno ani jeden Mazur nie pozostałby w tej kochanej Polsce". Ale po rozmowach, jak napisano, stara się zmienić swój niewłaściwy stosunek do władzy. W Świętajnie przepracował dwa lata i wyjechał z Mazur. Dnia 5 października 1956 r. ks. Tadeusz Bogucki został wybrany proboszczem w Białej k. Bielska. Pracował tam aż do śmierci w 1987 r.

 

Ks. bp Janusz Narzyński

Urodził się 14 marca 1928 r. w Warszawie jako syn Teofila Narzyńskiego i Elżbiety z domu Orivol. Maturę zdał w roku 1947 we Włochach koło Warszawy. W latach 1949-53 studiował na Wydziale Teologii Ewangelickiej Uniwersytetu Warszawskiego, gdzie uzyskał tytuł magistra teologii ewangelickiej. Po praktyce w parafii łódzkiej skierowany był do Mrągowa na Mazurach. Dnia 6 maja 1956 r. został ordynowany przez ks. biskupa Karola Kotulę w ówczesnym kościele ewangelickim w Szestnie i do roku 1958 był wikariuszem w Mrągowie u ks. proboszcza Edwarda Bussego.

Od roku 1959 do 1960 r. odbył jako stypendysta Światowej Federacji Luterańskiej studia na Wydziale Teologicznym Uniwersytetu w Getyndze (Niemcy). W latach 1958-65 był katechetą i prefektem w Parafii Wniebowstąpienia Pańskiego w Warszawie przy ul. Puławskiej. Od 1965 do 1975 był wikariuszem ówczesnego Biskupa Kościoła - ks. prof. dr. Andrzeja Wantuły.

Ks. Janusz Narzyński zawarł związek małżeński z Barbarą Enholc, magister teologii i dyrektor Brytyjskiego i Zagranicznego Towarzystwa Biblijnego w Warszawie. Od 1949 r. do 1993 r. był pracownikiem naukowym Wydziału Teologii Ewangelickiej UW, a później Chrześcijańskiej Akademii Teologicznej w Warszawie.

W dniu 23 lutego 1975 r. zgodnie z ówczesnym ZPW Kolegium Wyborcze Kościoła Ewangelicko-Augsburskiego w Polsce wybrało 48-letniego ks. Janusza Narzyńskiego Biskupem Kościoła Ewangelicko-Augsburskiego w Polsce. W dniu 6 kwietnia 1975 r. w kościele Świętej Trójcy w Warszawie został uroczyście konsekrowany i wprowadzony w urząd przez odchodzącego na emeryture biskupa prof. dr. Andrzeja Wantułę. Współkonsekratorami byli: biskup generalny Słowackiego Kościoła Ewangelickiego A.W. bp prof. dr. Jan Michalko z Bratysławy i biskup Śląskiego Kościoła Ewangelickiego A.W. bp Władysław Kiedroń z Czeskiego Cieszyna. W latach 1983 - 1986 bp Janusz Narzyński był prezesem, a od roku 1986 wiceprezesem Polskiej Rady Ekumenicznej. Za swą działalność naukową i ekumeniczną, Fakultet Teologiczny w Bratysławie nadał biskupowi Januszowi Narzyńskiemu tytuł doktora honoris causa.

Po 16 latach pasterzowania, ks. biskup dr Janusz Narzyński, ze względu na pogarszający się stan zdrowia, poprosił Synod Kościoła o przeniesienie go w stan spoczynku. Uroczystość podziękowania za wierną służbę w Kościele odbyła się w kościele Świętej Trójcy w Warszawie w dniu 2 maja 1991 r. W dowód wdzięczności ustępujący biskup otrzymał krzyż biskupi.

 

Ks. Tomasz Brüll

Urodził się 5 lipca 1933 r. w rodzinie Oswalda Brülla i Herminy z domu Cieślar. Ojcem chrzestnym był pisarz Tomasz Mann. Ordynacja ks. Tomasza Brülla odbyła się 24 czerwca 1956 r. Bielsku, a uroczystościom przewodniczył ks. Bp Karol Kotula. W Diecezji Mazurskiej pracował od 1 stycznia 1958 r. do 1 kwietnia 1960 r.

Służbę kościelną rozpoczął na Śląsku. Powołany został na wikariusza parafii w Bielsku, ze szczególnym wskazaniem opieki nad zborem w Czechowicach-Dziedzicach. W okresie od stycznia do marca 1957 był skierowany do pracy w Parafii w Szczecinie. 1 października 1957 roku został skierowany do pracy w parafii skoczowskiej, łącząc ją z opieką duszpastersko-kaznodziejską w Świętochłowicach, Wirku i Prudniku. Odległości te pokonywał autobusem lub pociągiem.

W sobotę 1 lipca 2006 r. w Dzięgielowie koło Cieszyna odbyło się uroczyste nabożeństwo z okazji 50-lecia ordynacji ks. Tomasza Brülla, emerytowanego ogólnopolskiego duszpasterza ewangelizacyjno-misyjnego. Napisał wiele tekstów teologicznych i publicystycznych. Z tej okazji, zastanawiając się nad biegiem życia, podzielił się swymi wspomnieniami. Oto fragment, który dotyczył pracy na Mazurach:

"Dnia 1 stycznia 1958 roku otrzymałem skierowanie do pracy na Mazurach. Do moich obowiązków należała opieka nad Rańskiem i Targowem oraz dwa razy w miesiącu nabożeństwa w Parafii w Olecku. Obszar ten obejmował 120 kilometrów kwadratowych. Na Mazurach środki lokomocji państwowej były bardzo ograniczone, toteż poruszanie się po tak rozległym terenie było bardzo utrudnione. Od 1 kwietnia 1959 roku skierowany zostałem do Biskupca, Dźwierzut, Jezioran, Bisztynku i Reszla. Oto znów przykład mojej wędrówki. Ze względu na fatalną komunikację wyjeżdżałem pociągiem o godzinie 7.00 , a zajęcia rozpoczynały się o godzinie 15.00. Powrót do miejsca zamieszkania odbywał się następnego dnia po południu. Noclegami służyli mi życzliwi Parafianie. Ulgę przyniosło mi przeniesienie do Nawiad, po odejściu ks. Jana Nogi, który został wybrany Proboszczem w Skoczowie. Na obszarze Nawiad pracowałem do 1 kwietnia 1960 roku."

24 kwietnia 1960 roku Naczelna Rada Kościoła powierzyła mu stanowisko Duszpasterza Ewangelizacyjno-Misyjnego na terenie Diecezji Cieszyńskiej i Katowickiej. Do jego obowiązków należało organizowanie i udział w ewangelizacjach na tym terenie, spotkania dla konwertytów w Bytomiu i Chorzowie, ponadto prowadzenie godzin biblijnych na terenie Ruptawy, Gołkowic i Wodzisławia Śl. oraz niektórych placówkach należących do parafii cieszyńskiej.
Od roku 1975 pracował też wśród ludzi uzależnionych od alkoholu. Z grupą pracowników Błękitnego Krzyża uczestniczył przez kilka lat w Dniach Upamiętnienia w Niemczech. Podobne Dni Upamiętnienia z czynnym i błogosławionym udziałem braci ewangelistów organizowane były w ,,Betanii" w Wapienicy. W miarę czasu i sił służył tłumaczeniem w słowie i piśmie z języka niemieckiego.

 

Ks. Jan Noga

Urodził się 15 kwietnia 1916 r. Był magistrem teologii. Zanim w roku 1958 trafił na Mazury jako kandydat teologii, przez wiele już lat pełnił obowiązki kierownika Biblioteki Głównej Chrześcijańskiej Akademii Teologicznej.

Ordynowany był 21 września 1958 w Nawiadach. Tam zrazu pełnił obowiązki administratora parafii, mając tymczasowo też opiekę nad parafią w Rybnie. Po roku otrzymał nominację na administratora dwóch parafii: Nawiad i Ukty. Naczelna Rada Kościoła dodała do tej uchwały: "z zastrzeżeniem otrzymania na to zgody WRN Wydziału do Spraw Wyznań w Olsztynie". Jak było - nie wiadomo. Od 1 października miał objąć swoje obwiązki kościelne, a tymczasem już 4 października tego roku do Ukty skierowano ks. Jana Gogółkę. Parę tygodni później, także w październiku, odwołano ks. Tomasza Brülla ze stanowiska p.o. administratora parafii w Biskupcu Reszelskim, Dźwierzutach oraz zborów w Raszągu, Czerwonce, Jezioranach, Bisztynku i Reszlu i przydzielono go tymczasowo w charakterze zastępcy administratora ks. Jana Nogi w Nawiadach. Dnia 30 października 1959 roku Biskup Kościoła podjął kolejną decyzję: "Ks. Jan Noga - Nawiady - poruczam księdzu tymczasowo (do czasu uzyskania zgody WRN w Katowicach) administrację Parafii Ewangelicko-Augsburskiej w Skoczowie z dn.1.11.1959 i proszę o natychmiastowe objęcie tego stanowiska."

Ks. Jan Noga zostawił Mazury i pojechał na Śląsk. Od 1 listopada 1959 roku objął obowiązki proboszcza w Skoczowie. Na urząd proboszcza w Skoczowie wybrany został 19 czerwca 1960 r. Swoją funkcję proboszcza piastował tam bez przerwy aż do 1 stycznia 1986 r., kiedy to ze względu na poważną chorobę przeszedł na emeryturę. W pamięci skoczowskich parafian utrwalił się jako twórca wielu pieśni i wierszy, a nade wszystko jako uznany organizator życia parafialnego i niestrudzony budowniczy. Zmarł nagle. Stało się to 7 stycznia 1987 r. Ksiądz Jan Noga spoczął na skoczowskim cmentarzu.

 

Ks. Henryk Ćmok

Urodził się 24 sierpnia 1932 r. we Wieszczętach. Ordynowany był 14 kwietnia 1957 r. w Nidzicy. Do roku 1960 jest wikariuszem a następnie proboszczem parafii ewangelicko-augsburskiej w Wielbarku. Oprócz tymczasowej opieki nad parafią w Rańsku i zborem w Targowie, pod jego opieką znajdowały się też zbory w Opaleńcu i Szymanach.

Jesienią 1963 r. został administratorem parafii w Szczytnie. W dniu 19 stycznia 1964 Zgromadzenie Parafialne wybiera go Proboszczem Parafii E-A w Szczytnie. Uroczystość instalacji odbyła się w dniu 13 września 1964 r., a wprowadzenia w urząd nowego proboszcza dokonał Biskup Kościoła, ks. Andrzej Wantuła.

Ks. Henryk Ćmok w latach 1966 - 1967 był też konseniorem Diecezji Mazurskiej. W styczniu 1970 r. wyjechał do Niemiec. W książce wspomnieniowej "Mazurskie dole i niedole" ks. Alfred Jagucki, do 1963 r. proboszcz szczycieński, tak napisał o swym następcy: "Ksiądz Henryk Ćmok, duchowny z Wielbarka, miał żonę Mazurkę z Targowa. Funkcjonariuszom UB nie podobało się, że jego kazania mają wielkie wzięcie u gromadkarzy i że prowadził ewangelizację w różnych parafiach. [...] W mieście był ostentacyjnie inwigilowany przez Urząd Bezpieczeństwa i żył jakby w ciągłym osaczeniu. Nie widział wreszcie innego wyjścia, jak pójść w ślady teściów i wyjechać. W Niemczech dotąd, jak mi mówiono, opiekuje się gromadkarzami z Mazur".
Ks. Henryk Ćmok zmarł 1 listopada 2007 roku w Niemczech.

 

Ks. diak. Edmund Szajer

Urodził się 16 października 1904 r. w Warszawie. W pierwszych dokumentach jego nazwisko pisano w formie: Schajer. Ordynowany był 18 maja 1952 r. w Warszawie, czyli w tym samym dniu, co diakoni: Jarzombski i Bakałarz. Od wielu lat, przynajmniej od roku 1948, przebywał na Mazurach, przygotowując się do pracy kościelnej. Świadczy o tym fragment artykułu ks. Alfreda Jaguckiego w Kalendarzu Ewangelickim na rok 1949, gdzie o teraźniejszości Kościoła na Mazurach można przeczytać: "Na Mazurach jest dość pracy nie tylko dla 8, ale dla 80 księży ewangelickich. Każdy to uzna, jeżeli zważy, że ks. sen. Friszke E. administruje 6 parafii i 1 filiał, ks. Wittenberg - 5 parafii, ks. Rueckert - 7 parafii i 2 filiały, ks. Dawid w Giżycku, mając do pomocy p. Schajera w Wydminach - 11 parafii i 5 filiałów."

Diakon Szajer, mieszkający wcześniej w Wydminach, po ordynacji na pomocniczego duchownego, zrazu został skierowany do Nowego Dworu-Morąga, a w połowie kwietnia 1953 r. otrzymał mianowanie na administratora zborów w Prabutach i Mikołajkach Pomorskich. Siedzibą jego był Stary Dzierzgoń. Rok później Naczelna Rada Kościelna zwalnia go z p.o. administratora Parafii Ewangelicko-Augsburskiej w Starym Mieście oraz zborów w Kamieńcu i Prabutach i mianuje równocześnie p.o.administratora Parafii Ewangelicko-Augsburskiej w Sompolnie i zboru w Izbicy Kujawskiej. Odbywa się to, jak zaznaczono, "zgodnie z pismem Prez.WRN w Olsztynie z dn. 8.2.54". Może to oznaczać tyle, że władze nie chciały tego, by nadal pracował na Mazurach.

 

Ks. diak. Czesław Gostomski

Urodził się 27 września 1920 r. Od 1952 r. przebywał na Mazurach jako pomocnik w pracy kościelnej. Jednocześnie kończył kursy dla pomocniczych duchownych w Skolimowie. Dnia 21 marca 1954 r. został ordynowany na księdza-diakona (razem z Horstem Gollubem).

Praktykę odbywał w Mrągowie, skierowany do II parafii. Niebawem miał być skierowany do pomocy ks. Maksymilianowi Cybulli w administracji parafii w Giżycku. Na prośbę ks. Edwarda Bussego ks. diak. Gostomski pozostał w Mrągowie "w charakterze p.o. wikariusza". W połowie 1955 r. został skierowany do Olecka, gdzie w czasie choroby ks. Stokowskiego objął opiekę duszpasterską nad miejscowym zborem. W związku z przeprowadzką do Olecka, zwolniono go z administracji zborów w Jezioranach i Bisztynku, a powierzono administrację Parafii Ewangelicko-Augsburskiej w Suwałkach oraz zboru w Olecku i stacji kaznodziejskiej w Gołdapi. Pracował tam rok czy nieco dłużej. Gdy nastała odwilż polityczna w 1956 r. i zaczęła się fala wyjazdów, zwłaszcza ludności mazurskiej, również diakon Gostomski wyjechał za granicę. Jak we wspomnieniach napisał ks. dr Alfred Jagucki: "Wyjeżdżali także ci, którzy nie byli Mazurami, ale mieli żony Mazurki, jak choćby Stokowski i Gostomski.[...] Gostomski został przez niemiecki Kościół ewangelicki wysłany do pracy w Ameryce Południowej. Pamiętam, że przysłał nam stamtąd swoje zdjęcie na tle samochodu, z napisem: "Ja i mój samochód". Faktycznie, tu miał tylko rower."

 

Ks. diak. Emil Jeske

Należał do pierwszej grupy księży-diakonów, którzy po ukończeniu kursów w Skolimowie pełnili funkcję duchownych pomocniczych na Mazurach. Urodził się 30 kwietnia 1910 r. w Pęczniewie w województwie poznańskim. Po wojnie prawdopodobnie przebywał w Katowicach, pełniąc m.in funkcję pastora zboru baptystycznego (1949-1951). Te nabożeństwa, podobnie jak nabożeństwa metodystów i reformowanych, odbywały się w kaplicy luterańskiej (ul. Warszawska 18). W 1951 r. związał się z Kościołem Ewangelicko-Augsburskim. Ordynowany był 9 listopada 1952 r. w Warszawie na księdza-diakona. Następnego dnia Prezydium Naczelnej Rady Kościoła mianowało go p.o. administratora Parafii Ewangelicko-Augsburskiej w Rybnie, Targowie i Rańsku, którymi do tej pory opiekował się ks. Alfred Jagucki w Szczytnie.

W czerwcu 1958 r. ks. diakon Jeske wystąpił z prośbą o zwolnienie go z powierzonych mu placówek kościelnych. Dnia 2 czerwca 1958 r. władze kościelne, uwzględniając prośbę księdza, zwolniły go "z p.o. adm. PEA w Rybnie, Targowie i Rańsku z dniem dzisiejszym". W uchwale zwrócono uwagę, by administrację przekazał ks. sen. Edmundowi Friszke. Brak informacji o dalszych losach diakona.


KARTKI MAZURSKIE, 2007 SIERPIEŃ Nr 8 (50) Rok VIII. Red. E.K.
Biuletyn Mazurskiego Towarzystwa Ewangelickiego.
Adres: 10 - 026 Olsztyn, ul. Stare Miasto 1,
tel. + 48 89 527-22-45
Konto: PKO BP II/0 Olsztyn 93 1020 3541 0000 5002 0091 1180
http://diec.mazurska.luteranie.pl/pl/mte.html
http://www.mtew.prv.pl


Powrót do poprzedniej strony
Wydrukuj stronę

(c) 2007.09.02 - Diecezja Mazurska KEA w RP - olsztyn@luteranie.pl