KARTKI MAZURSKIE

2008 Czerwiec Nr 6 (60) Rok IX
Biuletyn Mazurskiego Towarzystwa Ewangelickiego w Olsztynie

Jubileusz Prof. Janusza Małłka

Poświęcenie kościoła w Działdowie

W Dobrzyniu

Tablica upamiętniająca Marcina Gerssa

Książki nadesłane

Jubileusz Prof. Janusza Małłka


Środowisko naukowe historyków zorganizowało 6 czerwca 2008 r. w Pałacu Dąbskich w Toruniu uroczystość na cześć prof. dr. hab. Janusza Małłka. Głównym punktem było ofiarowanie Księgi Pamiątkowej, która jest dziełem jego toruńskich uczniów i została wydana dla uczczenia siedemdziesiątej rocznicy urodzin profesora i piećdziesiatej rocznicy rozpoczęcia przezeń pracy naukowej. Co prawda, 70-lecie urodzin prof. Janusz Małłek obchodził w zeszłym roku, jednak obecna uroczystość jest hołdem dla jego osiągnięć naukowych historyka.

Toruński uczony, syn znanego działacza mazurskiego Karola Małłka, urodził się w 1937 roku w Działdowie. Jest profesorem w Instytucie Historii i Archiwistyki Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu. Studia historyczne ukończył w 1960 r. w Toruniu pracą magisterską "Dzieje sejmu Prus Książęcych z 1566 roku" i pozostał na Uniwersytecie Mikołaja Kopernika. W 1965 r. uzyskał doktorat, następnie habilitację (1974) oraz tytuł profesora nadzwyczajnego(1988) i profesora zwyczajnego (1991). W swej pracy naukowej miał pod opieką 150 magistrów i wypromował 11 doktorów. Bibliografia jego prac (książki, artykuły, recenzje) obejmuje ok. 400 pozycji. Jest członkiem korespondentem Polskiej Akademii Umiejętności (od 1996). Uczestniczy w międzynarodowych towarzystwach naukowych. Jest członkiem zarządu Verein fűr Reformationsgeschichte oraz wiceprezydentem International Commission for the History of Representative and Parlimentary Institutions. Specjalizuje się w dziejach Prus i Skandynawii.

W 2007 r. otrzymał Nagrodę im. ks. Leopolda Otto, którą przyznano mu "za badania nad historią protestantyzmu w Polsce, skupienie wokół siebie grupy badaczy i inspirowanie ich do zajmowania się protestantyzmem oraz za wkład w pojednanie między Polską a Niemcami poprzez twórcze zmaganie się z polsko-niemiecką historią".

W imieniu Mazurskiego Towarzystwa Ewangelickiego, a także w imieniu własnym i rodziny, gratulacje z okazji toruńskiej uroczystości poświęconej prof. Januszowi Małłkowi przesłał Erwin Kruk, przewodniczący MTE, zaprzyjaźniony z Jubilatem od czasu, gdy sam studiował w Toruniu. Erwin Kruk m.in. napisał:

"Zacny Profesorze,

Drogi Januszu,

W imieniu Mazurskiego Towarzystwa Ewangelickiego, a także w imieniu własnym i mojej rodziny,
składamy Ci serdeczne gratulacje z okazji świąt zorganizowanych Tobie przez toruńskie środowisko naukowe. [...]
Gdyby jeszcze uczniowie, albo wszyscy możni tego świata, albo sam Kopernik, mogli sprawić, żeby siedemdziesiąte urodziny, obchodzone w zeszłym roku, mogły ciągle trwać przez wszystkie następne lata i dziesięciolecia - to dopiero byłoby coś! Życzymy Ci tego, pamiętając o Twym dorobku naukowym, którym obdarzałeś i Olsztyn i bliskie nam Mazury. Pamiętamy z podziękowaniem o Twym udziale w licznych przedsięwzięciach, w których swą wiedzą obdarzałeś nasz region i jego mieszkańców. Jako Mazurskie Towarzystwo Ewangelickie z wdzięcznością wspominamy Twój udział i Twoje słowo zarówno w Mikołajkach, jak i w Olsztynie, utrwalone w książkach wydanych przez Mazurskie Towarzystwo Ewangelickie.

Zacny Profesorze, Tobie i całej Twojej Rodzinie życzymy dużo radości, nadziei i zdrowia.

Gratulujemy zasłużonej uroczystości i wzruszających przeżyć, i stałej pamięci o naszej pięknej krainie. I radości z uczniów! I nieustannej weny twórczej i naukowej!"

 

Poświęcenie kościoła w Działdowie


Dnia 7 czerwca 2008 r. poświęcony został w Działdowie nowo wybudowany kościół Zbawiciela. Z tej okazji w Parafii Ewangelicko-Augsburskiej w Działdowie odbyła się uroczystość, w której wzięli udział m.in. biskup Kościoła Ewangelicko-Augsburskiego ks. Janusz Jagucki, biskup diecezji mazurskiej ks. Rudolf Bażanowski, prezes Synodu KE-A ks. Jerzy Samiec, wicemarszałek województwa warmińsko-mazurskiego Urszula Pasławska, starosta działdowski Marian Janicki, burmistrz Działdowa Bronisław Mazurkiewicz. Na uroczystość przybyli też duchowni, którzy wcześniej związani byłi służbą kościelną z parafią w Działdowie: ks. Zdzisław Sztwiertnia (1980-1983) i także diakon Halina Radacz. Nie zabrakło również gości ekumenicznych - duchownych z Kościoła Rzymskokatolickiego, z partnerskiej parafii ewangelickiej z Holandii i duchownych ewangelickich z Wisły-Jawornika, Warszawy i Diecezji Mazurskiej. Podczas uroczystości śpiewały ewangelickie chóry z parafii Wniebowstąpienia Pańskiego w Warszawie i z parafii w Wiśle-Jaworniku.

Poświęcenie Słowem Bożym i modlitwą rozpoczęto przed wejściem do nowego budynku. Ceremonię prowadził Bp Janusz Jagucki w asyście biskupa diecezjalnego ks. Rudolfa Bażanowskiego i miejscowego proboszcza, ks. Waldemara Kurzawy, gospodarza uroczystości, który witał gości i parafian. Podczas nabożeństwa kazanie wygłosił Bp Janusz Jagucki.

To wyjątkowa uroczystość dla ewangelików na Warmii i Mazurach oraz przybyłych gości. Parafia w Działdowie przed ponad 30 laty utraciła zabytkową, dużą świątynię. Tymczasową kaplicę urządzono w budynku dawnego Muzeum Mazurskiego przy ul. Jagiełły. Ówczesne władze obiecywały działdowskim ewangelikom nowy ośrodek sakralny, ale plany budowy kościoła pozostały tylko na papierze. Dopiero w 2005 roku, po sprzedaży nieruchomości kościelnej, parafia uzyskała fundusze. Kolejne projekty budynku kościelnego (zmieniane, dostosowane do wymogów konserwatora zabytków) wykonał architekt Robert Futerhendler, współwyznawca z Karpacza. Głównym wykonawcą prac budowlanych został Alfred Kościński. Tempo robót przy wznoszeniu obiektu było iście zadziwiające.

Dnia 18 maja 2007 r, starosta powiatu działdowskiego wydał pozwolenie na budowę, a już 21 czerwca rozpoczęto prace na placu opodal kaplicy. Dnia 7 października 2007 r. odbyła się uroczystość wmurowania i poświęcenia kamienia węgielnego z udziałem władz ewangelickiego Kościoła. W Wigilię Narodzenia Pańskiego - 24 grudnia 2007 roku po raz pierwszy Parafia Ewangelicko-Augsburska w Działdowie przeżywała nabożeństwo w nowo wybudowanym kościele Zbawiciela. Choć jeszcze zostały do wykonania prace wykończeniowe, budynek kościelny był pod dachem. Stało się to dzięki bardzo wielkiemu zaangażowaniu proboszcza ks. Waldemara Kurzawy, rady parafialnej i wielu, wielu parafian.

Wystrój wnętrza kościoła to dzieło wrocławskiego architekta Tomasza Urbanowicza - znanego także poza krajem projektanta i twórcy szkła, tworzywa fascynującego i wyjątkowo pięknego, które żyje wraz ze zmieniającym się światłem. M. in. Urbanowicz jest autorem szklanej kuli "Zjednoczony świat", ustawionej w centrum eliptycznej agory Parlamentu Europejskiego w Strasburgu. Jego szkła są przeważnie wielkoformatowe, piecowe, skomplikowane technologicznie i nowatorskie z zastosowaniem wielu technik własnych. Unikatami, projektowanymi zawsze na zamówienie do konkretnego miejsca. Tak było też w Działdowie. Tu elementami artystycznego wystroju kościoła Zbawiciela są: krzyż ze szkła o wysokości 6 m, szkła w oknach bocznych, a także ołtarz, ambona oraz podstawa pod Biblię.

Na zakończenie nabożeństwa dziękowano tym, którzy przyczynili się do uroczystości. Wymieniano ich z nazwiska. Pozdrowienia przekazała też wicemarszałek województwa Urszula Pasławska. W swoim przemówieniu podkreśliła, że tragizm tych ziem i ludności dotyczył wszystkich - i tych, którzy wyjeżdżali jako niepożądani, i autochtonów, którzy tu zostali, i tych którzy przyjechali tu nie z własnej woli. Ukraińcy, Wilniacy, Białorusini przyjechali tylko na chwilę, na niechciane ziemie z myślami, aby wrócić kiedyś do rodzinnego domu. I tak potrzeba było kilkadziesiąt lat, aby w swoistym tyglu wytopiła się nowa jakość więzi społecznych. Nie tymczasowych i nie byle jakich, ale trwałych.

 

W Dobrzyniu

W "Gazecie Olsztyńskiej" z 7-8 czerwca 2008 r. nidzicki korespondent Patryk Siepsiak podał informację, że Dobrzyń upamiętnia dawnych mieszkańców wsi, pisząc: "W poniedziałek o godz. 10 w Dobrzyniu, w rodzinnej wiosce Erwina Kruka, na odrestaurowanym cmentarzu ewangelickim zostanie odsłonięta tablica upamiętniająca spoczywających tam dawnych mieszkańców wsi. Dziewiętnastowieczny cmentarz został uratowany wspólnym wysiłkiem wielu ludzi i firm. Prace porządkowe rozpoczęli tamtejsi mieszkańcy, do których dołączyła Grupa Inicjatywna Wspierania Wartości Regionalnych przy Zespole Szkół nr 2 w Nidzicy oraz ks. Andrzej Midura z parafii katolickiej w Nidzicy i ks. Roland Zagóra z nidzickiej parafii ewangelickiej. W centrum cmentarza stanął podarowany przez Nadleśnictwo Nidzica kamień, a na nim motto wzięte z pierwszej książki poetyckiej znanego pisarza "Rysowane z pamięci":

"Tu we mnie osadza się Dobrzyń - pamięcią,
która przerosła płomienie i śmierć,
miłość moja najpierwsza,
najwierniejsza bólem i grobami."

Na cmentarzu są groby jego dziadków, matki i ciotki. Erwin Kruk będzie honorowym gościem poniedziałkowych uroczystości."

Nie pierwsza to taka uroczystość w powiecie nidzickim. Dwa lata temu uporządkowano dawne cmentarze w Olszewie, Wólce Orłowskiej, Nataci Małej i Koniuszynie. Rok temu podobna uroczystość odbyła się w Jabłonce nad brzegiem jeziora Omulew. Wszędzie, gdzie uporządkowano przedwojenne cmentarze ewangelickie, umieszczono tablice pamięci, na których oprócz obecnych nazw miejscowości, podano również nazwy wcześniej używane. Na każdej tablicy znalazły się fragmenty moich wierszy.

Do Dobrzynia mnie i moją żonę zaprosili rada pedagogiczna, nauczyciele i uczniowie Zespołu Szkół nr 2 w Nidzicy oraz mieszkańcy Dobrzynia. Takie samo zaproszenie wystosowano do mojego brata Ryszarda w Gdyni, który z powodu choroby nie mógł przyjechać, ale za moim pośrednictwem przekazał pozdrowienia i podziękowania. Cmentarz położony jest na wzgórzu przed wioską, na najwyższym wzniesieniu Wzgórz Dobrzyńskich ( 218 m n. p. m.). Nie wszystkie wykonane prace są widoczne. Dopiero za kilka lat zasadzone krzewy będą żywopłotem. Widoczne jest za to wygodne i solidne wejście - wybudowane schody od drogi na cmentarne wzgórze. Postawiono i umocowano przedwojenne tabliczki, miejsce spoczynku rodziny Melzerów, Poganskich i Powierskich. Postawiono krzyże, alejki wysypano grysem. Płyty nagrobne, które powstały na kilku grobach, wykonał Roman Nowakowski z Kisin. Niedaleko głazu upamiętniającego dawnych mieszkańców wsi, nauczyciel Władysław Nowosielski odkrył ostatnio i podniósł w górę obmurowany grób, na którym zachował się napis. Przez telefon komórkowy pytał mnie, czy to ktoś z rodziny. Odrzekłem, że bezpośrednio nie, ale trudno mi powiedzieć, czy mój pradziadek Fryderyk nie miał braci. Możliwe więc, że to ktoś z rodziny.

Na wzgórze, gdzie zgromadzili się nidziccy uczniowie i nauczyciele oraz mieszkańcy wsi z sołtysem Kazimierzem Dąbrowskim, wprowadzono sztandar szkoły. Do zebranych przemówił dyrektor nidzickiej placówki, Tadeusz Danielczyk. Akcentował potrzebę zachowania krajobrazu kulturowego i poznawania przez młodzież historii najbliższych okolic. Tablicę upamiętniającą dawnych mieszkańców wsi poświęcił Słowem Bożym i modlitwą ks. Roland Zagóra, proboszcz parafii ewangelickiej w Nidzicy, a także ks. Piotr Starzec, proboszcz parafii katolickiej w Łynie. Gdy poproszono mnie, abym przemówił, zwróciłem uwagę na to, że pierwszy raz po wojnie na tym cmentarzu zgromadziło się tak dużo ludzi. Ta obecność i zrekonstruowany cmentarz to jakby otwarta po dziesięcioleciach brama, wskazującą na to, że historia wsi nie zaczęła się w 1945 roku. Że to, co było wcześniej, także należy do jej dziejów i nie powinno być obce. A wieś ma długą historię. Dobrzyń założono bowiem 8 lipca 1355 roku.

Cała uroczystość - odsłonięcie i poświęcenie tablicy z udziałem szkolnych wokalistów i recytatorów z Nidzicy - była zwieńczeniem projektu, realizowanego od paru lat. Uroczystość przygotowali pod opieką nauczycieli uczniowie Zespołu Szkół nr 2 w Nidzicy. Szkoła od kilku lat realizuje program edukacji regionalnej, dzięki któremu młodzież poznaje dzieje miejscowości z rodzinnego powiatu. Wcześniej przeprowadzili prace porządkowe, czasem bardzo pracochłonne, a także posadzili drzewka i zadbali o mogiły. Jak powiedziała wicedyrektor Dorota Dorozińska, nawet jak wychowankowie pójdą w świat, to będą wracać do swoich korzeni.

Odsłonięciu tablicy towarzyszyła wystawa będąca efektem pleneru malarskiego "Dobrzyń w oczach dzieci". Tę zorganizowano już w samej wsi, na boisku koło wiejskiego stawu. Tam pojawiły się tego dnia krzesła, stoliki, napoje i ciastka, a także plansze z rysunkami. Tam toczyły się też swobodne rozmowy o tym, odkąd Dobrzyń zaczął sie zmieniać.

Erwin Kruk

Tablica upamiętniająca Marcina Gerssa

W podgołdapskich Kowalkach odbyła się skromna uroczystość poświęcona pamięci Marcina Gerssa, który dwieście lat temu urodził się w tej miejscowości. Na wielkim głazie odsłonięto tablicę pamięci z napisem:

"Marcin Giersz (także Gerss)
* 23 X 1808 Kowalki
+ 25 03 1895 Lec Loetzen (obecnie Giżycko).
Ojciec mazurskiej literatury ludowej,
miłośnik języka polskiego,
pisarz mazurski,
a ponadto poeta, tłumacz poezji polskiej
i niemieckiej, nauczyciel, wszechstronny regionalista.
Urodził się w rodzinie chłopskiej.
Do szkoły uczęszczał w Kamionce a do kościoła w Grabowie.
Pracował na rzecz kultury mazurskiej.
Redagował "Kalendarz Królewsko-Pruski Ewangelicki" [1860-1895]
i "Gazetę Lecką" [1875-1890, 1892),
które są skarbnicą wiedzy o mazurskim dziedzictwie kulturowym.
Założył Towarzystwo Literackie 'Masovia'."

Ta uroczystość, która odbyła się 12 czerwca 2008 roku, nie była nagłośniona, zgromadziła zatem nieliczne grono miłośników kultury mazurskiej. Nie była też dostrzeżona przez środki przekazu. Wśród inicjatorów i uczestników tego wydarzenia był prof. Zbigniew Chojnowski z Uniwersytetu Warmińsko-Mazurskiego, poeta i literaturoznawca, badacz ludowego piśmiennictwa mazurskiego, który tego samego dnia, gdy odbyła sie uroczystość, przesłał mi kilka zdjęć, a wśród nich zdjęcie tablicy upamiętniającej Marcina Gerssa. Można mieć nadzieję, że jesienią tego roku, gdy w październiku będzie przypadać dwusetna rocznica urodzin pisarza mazurskiego, redaktora i wydawcy popularnych kalendarzy, również postać i dzieła Marcina Gerssa będą na Mazurach bardziej znane.

 

Książki nadesłane

Dotarły do nas dwa tomy z serii "Moja Biblioteka Mazurska" (nr 12 i 13), których wydawcą jest Oficyna Wydawnicza "Retman"(Dąbrówno 2008). Obie książki, pięknie wydane, godne są polecenia tym wszystkim, którzy interesują się historią Mazur, jej kulturą i etnografią. Obie w pierwszych dniach czerwca miały swą promocję na zamku olsztyńskim. Oto one:

Max P. Toeppen "Wierzenia mazurskie". - To ten sam XIX-wieczny autor, dzisiaj już powszechnie znany, który napisał monografię "Historia Mazur" (1870), przetłumaczoną na język polski w Olsztynie dopiero w 1995 roku. Z jego "Wierzeń mazurskich", które ukazały się po raz pierwszy w formie książkowej, korzystało już wielu powojennych autorów. Dość zajrzeć do zbiorów legend i baśni opublikowanych np. w Czytelniku ("Kiermasz bajek", "Nowy kiermasz bajek"), aby się przekonać, jak ochoczo czerpano z tej pracy etnograficznej. Bardzo dawno, bo w latach 1892-1893, "Wierzenia mazurskie" Toeppena przetłumaczyła Eugenia Piltzówna i opublikowała w czasopiśmie ludoznawczym "Wisła" (t. 6, s. 145-184, 391-420, 641-662, 758-797 oraz w t. 7, s. 1-52). W powojennych opracowaniach legend i baśni jednak nie podawano, że źródła poszczególnych baśni i legend znajdują się w pracy Toeppena. Tymczasem Toeppen zajął się etnografią mazurską wtedy, gdy losy skierowały go do Olsztynka. Był tam dyrektorem gimnazjum. Jego praca była podzielona na następujące rozdziały: Rzut oka na życie kościelne Mazurów. Siły demoniczne. Czary i zamawiania. Wróżenie i kalendarz. Zabobony, mające związek z rozmaitymi życiowymi okolicznościami. Podania, baśnie i legendy.

We wstępie do pierwszego wydania, napisanego w Olsztynku w maju 1866 roku, autor zaznaczył: "Niniejszy zbiór ludowych zabobonnych podań nie rości sobie pretensji do tego, aby uważano go za wyczerpujący. Powinien jednak budzić określone zainteresowanie jako przyczynek do ogółu zbiorów tego rodzaju i jako podstawa do dalszych dociekań. Już i na Mazurach ludowe podania zaczynają zanikać, jakkolwiek są tu bardziej żywotne niż gdzie indziej. Wielka więc pora zająć się utrwalaniem ich i ocaleniem od zguby."

Ta deklaracja świadczy o tym, że już za czasów Toeppena najróżniejsze "wierzenia" były reliktem przeszłości. Autor zresztą podaje źródła, z których czerpał, zarówno zanotowane w kalendarzach i czasopismach, jak i przez przytoczenie nazw miejscowości, skąd otrzymywał relacje o rozmaitych zwyczajach, osobliwościach, obrzędach czy legendach. Są to niewątpliwie elementy naukowego podejścia do tematu. Jawi się tu Max Toeppen jako etnograf.

Wypada dodać, że obecne wydanie "Wierzeń mazurskich" to tom starannie opracowany, a jego ozdobą są także mazurskie fotografie czarno-białe autora licznych albumów, Mieczysława Wieliczki. Przekład Eugenii Piltzówny językowo opracował i uwspółcześnił Tadeusz Ostojski. Wstępami poprzedzili Anna Szyfer i Władysław Ogrodziński, a całość opracowali Paweł Błażewicz i Jerzy M. Łapo.

"Mazury - słownik stronniczy, ilustrowany". - To kolejny, 13. tom "Mojej Biblioteki Mazurskiej". Wydana pod redakcją Waldemara Mierzwy książka nie jest klasycznym leksykonem ani bedekerem. Zawiera jednak bogactwo materiału. Może zaciekawić i mieszkańców naszej krainy i turystów. Nad słownikiem "Mazury" pracowało 44 autorów. Waldemar Mierzwa we wstępie pisze o nich i ich związkach z Mazurami: "Dla części są one miejscem życiowych wyborów, dla większości - urodzenia, dla wielu stanowią przedmiot naukowych dociekań, dla wszystkich są na pewno miłością.".

Zdaniem Wydawcy: "Żadnego ważnego historycznie hasła mazurskiego w tym słowniku oczywiście nie zabrakło. Było jednak dla nas sprawą co najmniej ważną spróbować odpowiedzieć na pytanie o dzisiejszy krajobraz kulturowy Mazur. Stąd obecność wielu tematów, które po raz pierwszy próbujemy zdefiniować, stąd notki o ludziach, których dokonania związane były już tylko z powojennymi dziejami krainy."


KARTKI MAZURSKIE, 2008 Czerwiec Nr 6 (60) Rok IX. Red. E.K.
Biuletyn Mazurskiego Towarzystwa Ewangelickiego.
Adres: 10 - 026 Olsztyn, ul. Stare Miasto 1,
tel. + 48 89 527-22-45
Konto: PKO BP II/0 Olsztyn 93 1020 3541 0000 5002 0091 1180
http://diec.mazurska.luteranie.pl/pl/mte.html
http://www.mtew.prv.pl


Powrót do poprzedniej strony
Wydrukuj stronę

(c) 2008.06.22 - Diecezja Mazurska KEA w RP - olsztyn@luteranie.pl