KARTKI MAZURSKIE

2009 Styczeń - Luty Nr 1/2 (67-68) Rok X
Biuletyn Mazurskiego Towarzystwa Ewangelickiego w Olsztynie

Pomnik dla Gizewiusza

W kręgu ekumenii

Pożegnanie śp. Ks. Franciszka Dudy

Rozmowy z ewangelikami

99 lat Waltera Późnego

Walne zebranie MTE

Książki nadesłane

 

Pomnik dla Gizewiusza na dwusetne urodziny


Zrodził się pomysł, aby uczcić pamięć ks. Gustawa Gizewiusza w Olsztynie. Okazją ku temu mają być dwusetne urodziny ewangelickiego kaznodziei, jednej z najwybitniejszych postaci Mazur pierwszej połowy XIX wieku. Gustaw Gizewiusz urodził się 21 maja 1810 roku w Piszu. Jest zatem jeszcze trochę czasu, aby do jubileuszowych uroczystości się przygotować.

Inicjator akcji, historyk Janusz Jasiński, zaproponował, aby postawić pomnik Gizewiuszowi w Olsztynie i jednej z olsztyńskich ulic nadać jego imię. W tej sprawie przeprowadził rozmowy z radnymi miejskimi z komisji kultury, którzy uznali projekt za interesujący, a w pierwszych dniach stycznia 2009 roku napisał wniosek w sprawie planowanego jubileuszu kaznodziei ewangelickiego, krzewiciela języka i kultury polskiej na Mazurach. Pod wnioskiem podpisało się szacowne grono osobistości i osób ze świata kultury i nauki, a wśród nich - ze środowiska ewangelickiego: ks. bp Rudolf Bażanowski, zwierzchnik diecezji mazurskiej Kościoła Ewangelicko-Augsburskiego w RP oraz pisarz Erwin Kruk, przewodniczący Mazurskiego Towarzystwa Ewangelickiego.

Wiadomo, że tej wybitnej postaci, osadzonej w historii Mazur, nie można uhonorować zwykłym pomnikiem. Jak napisała Emilia Sukertowa-Biedrawina w "Kartach z dziejów Mazur" (1972), nie zachowała się żadna podobizna Gustawa Gizewiusza. Możliwe jest jednak uczczenie stosownym obeliskiem, widocznym znakiem, usytuowanym w krajobrazie Olsztyna. Ważne, żeby lokalizacja była odpowiednia i pomnik zdobił miasto. Doświadczenie uczy, że nie zawsze tak jest i że miejsca pamięci często bywają w Olsztynie zapomniane. Według konserwatorów zabytków, w Olsztynie jest już 115 rzeźb, pomników, tablic pamiątkowych i kamieni czy obelisków. Niektóre są niewidoczne. O wielu szybko zapomniano, co czwarty wymaga naprawy. Z tego obrazu trzeba wyciągnąć naukę.

Gustaw Gizewiusz całe swe krótkie życie związał z rodzinnym regionem. Powinien był postrzegany na szerszym tle budzących się narodów i grup etnicznych w pierwszej połowie XIX wieku. Był kaznodzieją ewangelickim, krzewicielem języka i kultury polskiej na Mazurach. Zmarł 7 maja 1848 roku w Ostródzie, po trzynastu latach pracy duszpasterskiej w ewangelickim środowisku. Jego grób -z ufundowaną po wojnie tablicą nagrobną - znajduje się na tamtejszym cmentarzu, zwanym "Polską Górką". Gizewiusz doczekał się licznych wyrazów uznania od potomnych. Jego imię noszą dzisiaj liczne szkoły, a także ulice w wielu miastach. Jednego się nie doczekał - nie doczekał się dotychczas monografii. Jak na ogrom wykonanej przezeń pracy - mało o nim wiemy.

W potocznej opinii utrwalił się wizerunek Gizewiusza jako działacza społeczno-narodowego i publicysty na skalę regionu. Nic bardziej mylnego. Jego zainteresowania, wychodzące od obrony Mazurów i ich mowy jako "dobra dziedzicznego", obejmowały nie tylko kulturę polską jako całość, ale współbrzmiały, także przez osobiste kontakty, z kręgiem zainteresowań i narodowych zrywów zachodniej Słowiańszczyzny przed Wiosną Ludów. Do Mazurów pisał po polsku. Jednak gdy stawał w obronie praw ludu, to zwracał się do inteligencji pruskiej i władz, a wtedy nawet na łamach prasy niemieckiej pisał po niemiecku w obronie języka polskiego społeczności wiejskiej rodzinnego regionu.

Był Gustaw Gizewiusz publicystą i współredaktorem "Przyjaciela Ludu Łeckiego" (pierwszego na Mazurach czasopisma świeckiego, wydawanego w latach 1842-1845 w Ełku), utrzymywał kontakty z działaczami na Śląsku, na Łużycach i w Czechach. Interesował się zabytkami archeologicznymi i zbieraniem numizmatów, przekładał na język polski pieśni niemieckie oraz - na język niemiecki - utwory autorów polskich. Stał się też wydawcą polskich książek.

Badacze skłonni są przypuszczać, że studia uniwersyteckie w Królewcu, gdzie słuchał wykładów znanego historyka Johannesa Vogta oraz historyka stosunków wschodniopruskich a zarazem pozostającego pod wpływem idei Herdera folklorysty litewskiego, Ludwika G. Rhesy, stały się dla niego impulsem do rozwoju zainteresowań jako folklorysty, publicysty, wydawcy, tłumacza i redaktora.

Ten ogrom prac wykonał w krótkim czasie, a mianowicie gdy od 1835 roku zamieszkał w Ostródzie i pełnił służbę kościelną w mieście i w okolicznych miejscowościach.

Coraz powszechniejszy jest pogląd, że istnieją dwa dzieła Gizewiusza, które wykraczają poza działalność typową dla epoki, a mianowicie - zgromadzony w latach 1836-1840 rękopiśmienny zbiór "Pieśni ludu znad górnej Drwęcy..." oraz bezimienna antologia aktów prawnych i wypowiedzi publicystycznych wydana pod koniec życia (1845), poświęcona polskiej kwestii językowej w Prusach. Ta antologia ukazała się w Lipsku. Na język polski została przełożona w sto kilkanaście lat po śmierci ostródzkiego kaznodziei. Jest to wybór materiałów zebranych i opatrzonych komentarzem przez Gustawa Gizewiusza. Polską edycję, zatytułowaną "Polska kwestia językowa w Prusach. Die polnische Sprachfrage in Preussen" (Poznań 1961), przygotował i przedmową oraz skorowidzem opatrzył Władysław Chojnacki.

Natomiast rękopiśmienny zbiór "Pieśni ludu znad górnej Drwęcy...", zawierający około 460 pieśni zapisanych przez Gizewiusza, miał jeszcze bardziej skomplikowaną historię, spychającą mazurskiego folklorystę w cień, jakby był tylko dostarczycielem materiałów dla Oskara Kolberga. Najpierw bowiem, ale już po wojnie, w 1966 roku, ukazał się tom pt. "Mazury Pruskie" jako 40. tom "Dzieł Wszystkich Oskara Kolberga". Dopiero w roku 2000, dzięki wspólnemu wydawnictwu Krakowa i Olsztyna, nad którym czuwał (tym razem baczniej) historyk Władysław Ogrodziński, zbiór Gizewiusza ukazał się w trzech tomach, po raz pierwszy w pełnym, oryginalnym kształcie. Tom pierwszy "Pieśni ludu znad górnej Drwęcy..." to wydanie reprograficzne, tom drugi - edycja drukowana, a tom trzeci zawiera opracowanie warstwy muzycznej i zapisu nutowego poszczególnych utworów. Szkoda, że ta praca, godna upowszechnienia, nie przebiła się od czytelników i nie znalazła miejsca w ich pamięci.

Przypomnienie dzieł Gizewiusza świadczy o tym, że jeszcze teraz można się o nim dowiedzieć wiele nowego. I tak się zresztą dzieje. Niestety, w XXI wieku wygasło zainteresowanie kulturą mazurską. Stereotypowe ujęcia, ukształtowane w latach powojennych, nadal podtrzymują swoją żywotność. To, co nowe, świadczące o skali talentu Gizewiusza i istocie jego pracy, z rzadka dociera teraz do czytelników. Kto dziś pamięta, co ponad ćwierć wieku temu badał olsztyński historyk, tłumacz i literat Edward Martuszewski? Pytanie o tyle jest zasadne, że Martuszewski zmarł latem 1982 roku, a jego prace, wokół których się krzątał, prawie dwadzieścia lat czekały na wydanie w Ośrodku Badań Naukowych im. W. Kętrzyńskiego. Ich druk przeszedł bez echa. Nawet przy założeniu, że zastosowane przez autora metody badawcze mieszały naukę z propagandą, nie można odmówić autorowi dociekliwości i zdolności docierania do materiałów źródłowych. To była jego pasja.

Pierwsza książka, która ukazała się drukiem dopiero w 2001 roku, to praca doktorska Martuszewskiego. Nosi ona tytuł "Die polnische Sprachfrage in Preussen Gustawa Gizewiusza jako źródło do badań nad dziejami germanizacji szkolnictwa na Mazurach". Tematem książki jest konfrontacja pracy G. Gizewiusza z niewykorzystanymi dotąd archiwaliami i opracowaniami, publikowanymi po 1845 r. Książkę wzbogacają szczegółowe przypisy, aneksy, mapy, tabele, biogramy, indeksy. Druga praca natomiast, to odnaleziona przez Edwarda Martuszewskiego "Skarga Mazura", napisana po niemiecku samoobrona Gustawa Gizewiusza, ewangelickiego kaznodziei polskiego kościoła w Ostródzie w Prusach Wschodnich, przeprowadzona przed Prowincjonalnym Kolegium Szkolnym prowincji pruskiej. Przekładu na język polski dokonał Edward Martuszewski. Książka zawiera równolegle tekst polski i niemiecki.

Pierwszy biograf Gizewiusza, Kazimierz Szulc, działacz polityczny prowadzący w Prusach Wschodnich pracę konspiracyjną w latach czterdziestych XIX wieku, dwukrotnie spotkał się z Gizewiuszem w Ostródzie, w 1845 i 1846 roku. Te spotkania były częścią misji, nie wynikały zatem z założenia, aby pisać o życiu ostródzkiego kaznodziei. Dopiero nieoczekiwana śmierć Gizewiusza sprawiła, że postanowił utrwalić jego postać (K. Szulc, Życie Gizewijusza. Biblioteka Warszawska, 1854, t 1, s. 566-572). Uczynił to na modłę romantyczną, jednako traktując prawdę i zmyślenie. Zebrane bezkrytycznie wiadomości połączył z opisem cudownych nawróceń, z obrazami pełnymi fantazji. Mimo zapowiedzi, innych prac o życiu Gizewiusza nie było. Jakkolwiek naukowcy, przywołując dziś tekst Szulca, podają utrwaloną formę nazwiska "Gizewiusz", to przecież Kazimierz Szulc tytułem szkicu propagował inną formę nazwiska. Po wojnie badaniami nad Gustawem Gizewiuszem i jego rodziną zajmowała się Emilia Sukertowa-Biedrawina. W swej książce "Karty z dziejów Mazur" (Olsztyn 1972), poddała krytyce artykuł Szulca, aby "wyłuskać z niego ziarno prawdy i zrehabilitować środowisko", które wywierało wpływ wychowawczy na dzieciństwo i lata wczesnej młodości Gizewiusza.

Gizewiusz jako postać wybitna, ale mało znana, bardzo zainteresował Wojciecha Kętrzyńskiego. Zapewne rozmawiał o nim i z Marcinem Gerssem, znanym mu osobiście pisarzem mazurskim i redaktorem z Leca, z którym od lat osiemdziesiątych utrzymywał także kontakty korespondencyjne. Nikt z naukowców o tym nie pisał, ale wygląda na to, że to Gerss obiecał Kętrzyńskiemu, że zgromadzi publikacje Gizewiusza. Kętrzyński natomiast zachęcił znajomego studenta ze Lwowa, Karola Żółkiewskiego, aby napisał obszerniejszą biografię Gizewiusza. Marcin Gerss w swojej "Gazecie Leckiej", (w rubryce "Skrzynka do listów", "GL" 1882 nr 50) zamieścił następujące ogłoszenie: "Roku 1844 dał Gizewiusz ksiądz w Ostródzie drukować w Lipsku pismo "Przyjaciel Ludu" - również wydał trzy zeszyty "Die polnische Sprachfrage". Jeśliby kto te miał książki, niech mi je raczy sprzedać."

Można domniemywać, że przynajmniej książkę "Polnische Sprachfrage" Marcin Gerss kupił i wypożyczył studentowi ze Lwowa, Karolowi Żółkiewskiemu. Po roku dopominał się o zwrot. W "Gazecie Leckiej" (1884 nr 3) tym razem napisał: "Pana Ż. we Lwowie upraszam o odesłanie książki "Polnische Sprachfrage". Niestety, nie doczekał się odpowiedzi. Karol Żółkiewski zmarł około 1884 roku. Praca o Gizewiuszu nie powstała. Parę lat później, w 80. rocznicę urodzin Gizewiusza, krótką biografię pióra Wojciecha Kętrzyńskiego, umieszczono w "Encyklopedii Wychowawczej" (1890, t. 4, s. 594-596). Kętrzyński zdawał sobie sprawę z niedostatków pracy Kazimierza Szulca, ale wyjaśniając tę sytuację, która go skłania do korzystania z niej, dodał: "Co w tym życiorysie jest nowego, wyjąłem z korespondencji K.[arola] Żółkiewskiego, mego przyjaciela przedwcześnie we Lwowie zmarłego, który miał zamiar napisać obszerniejszą biografię Gizewiusza".

Za kilkanaście miesięcy minie dwieście lat od urodzin Gustawa Gizewiusza, kaznodziei ewangelickiego, orędownika języka i kultury polskiej na Mazurach w pierwszej połowie XIX wieku. Z okazji obchodów warto pamiętać i o pomniku i o publikacjach przybliżających jego postać.

E.Kruk

 

W kręgu ekumenii

Podczas tegorocznego stycznia odbywały się uroczystości związane z Tygodniem Modlitw o Jedność Chrześcijan. Mają już one swoją tradycję. Zdarza się, że tradycyjny jest też krąg osób zainteresowanych. Gdzie indziej jednak jesteśmy dopiero u progu tradycji. Tak było w Białymstoku, w najmłodszej parafii ewangelicko-augsburskiej Diecezji Mazurskiej. Niedawno parafia ta wybudowała nową kaplicę. 18 stycznia 2009 roku zainaugurowano w niej tegoroczny Tydzień. Wspólna modlitwa, śpiew i wsłuchiwanie się w Słowo Boże połączyło chrześcijan różnych wyznań i tradycji. Słowa powitania wygłosił proboszcz ks. Tomasz Wigłasz, a kazanie wygłosił duchowny katolicki, ks. Radosław Kimsza. Po nabożeństwie był też czas na wspólne rozmowy.

Bardzo uroczysty charakter miały ekumeniczne uroczystości w Giżycku. Odbyły się one 22 stycznia 2009 roku i powiązane zostały ze zbliżającym się milenium męczeńskiej śmierci pierwszego misjonarza tych ziem - Brunona z Kwerfurtu. Zainaugurowała ją msza w świątyni katolickiej - Sanktuarium św. Brunona z Kwerfurtu. Uroczystościom przewodniczył abp Wojciech Ziemba - metropolita warmiński. Słowo wprowadzające wygłosił włodarz diecezji ełckiej - bp Jerzy Mazur. Potem przekazano pozdrowienia i odczytano listy. Kazanie wygłosił zwierzchnik diecezji mazurskiej Kościoła Ewangelicko-Augsburskiego - bp Rudolf Bażanowski.

Wieczorem tego dnia odbyło się ekumeniczne nabożeństwo słowa w kościele ewangelickim. Zgromadziło ono wielu dostojnych gości i wiernych z różnych Kościołów. Obecni byli między innymi: metropolita warmiński - abp Wojciech Ziemba, metropolita białostocki - abp Edward Ozorowski (który wygłosił kazanie), biskup ełcki - bp Jerzy Mazur, biskup drohiczyński - bp Antoni Dydycz, przewodniczący Komisji ds. Ekumenizmu przy Konferencji Episkopatu Polski - bp Tadeusz Pikus, bp Tadeusz Bronakowski - biskup pomocniczy z Łomży, bp Romuald Kamiński - biskup pomocniczy z Ełku oraz bp Tadeusz Zawistowski - biskup senior z Łomży. Obecni byli duchowni z innych Kościołów: Prawosławnego, Greko-Katolickiego, Ewangelicko-Metodystycznego oraz Adwentystów Dnia Siódmego. W nabożeństwie uczestniczyli także przedstawiciele władz państwowych i samorządowych z Podlasia oraz Warmii i Mazur.
Bp Rudolf Bażanowski powitał przybyłych na ekumeniczną modlitwę. Ks. Bogusław Juroszek z Parafii Ewangelicko-Augsburskiej w Mikołajkach przedstawił temat Tygodnia Modlitw: "Aby byli jedno w Twoim ręku" oraz temat dnia: "Chrześcijanie wobec choroby i cierpienia". Potem ks. Jerzy Fidura z Kościoła Rzymskokatolickiego omówił istotę nabożeństw ekumenicznych w nawiązaniu do 1000-lecia męczeńskiej śmierci św. Brunona z Kwerfurtu. Liturgię prowadzili: Ks. Krystian Borkowski, proboszcz Parafii Ewangelicko-Augsburskiej w Giżycku oraz ks. Marcin Pysz z Parafii Ewangelicko-Augsburskiej w Piszu, a Słowo Boże czytali duchowni z różnych Kościołów. Podczas nabożeństwa śpiewał chór Parafii Ewangelicko-Augsburskiej z Giżycka pod kierownictwem Bogusława Macha. Na zakończenie błogosławieństwa udzielili wszyscy biskupi.

W niedzielę 25 stycznia 2009 r. w ewangelickim kościele Chrystusa Zbawiciela w Olsztynie odbyło się ekumeniczne nabożeństwo Słowa Bożego. Homilię wygłosił arcybiskup Wojciech Ziemba - metropolita warmiński. Podczas nabożeństwa wystąpił chór Parafii Ewangelicko-Augsburskiej w Olsztynie. W nabożeństwie wzięli udział m. in. przedstawiciele władz samorządowych, regionalnych i miejskich. Po nabożeństwie w sali parafialnej goście oraz parafianie przy kawie i herbacie dzielili się swoimi spostrzeżeniami. Nie zabrakło wspólnego śpiewania.

Oprócz wymienionych tu nabożeństw ekumenicznych, warto dodać, że w ramach Tygodnia Modlitw o Jedność Chrześcijan, w czwartek 29 stycznia 2009 roku w Instytucie Kultury Chrześcijańskiej w Olsztynie odbyło się już XXVII Sympozjum Ekumeniczne. Było ono poświęcone sakramentom w życiu chrześcijan. Ks. Bogusław Juroszek z Mikołajek (Kościół ewangelicko-augsburski) wygłosił referat o "Znaczeniu sakramentów w życiu chrześcijan wyznania ewangelicko-augsburskiego". Drugi referat pt. "Zbawczy wymiar sakramentów w Kościele rzymskokatolickim" wygłosił dyrektor Instytutu ks. dr Stanisław Kozakiewicz (Kościół rzymskokatolicki).

 

Pożegnanie śp. Ks. Franciszka Dudy

Dnia 6 lutego 2009 roku zmarł w olsztyńskim szpitalu ks. Franciszek Duda, długoletni proboszcz Parafii Ewangelicko-Augsburskiej w Olsztynie i konsenior Diecezji Mazurskiej.

W środę 11 lutego 2009 r. w ewangelickim kościele Chrystusa Zbawiciela w Olsztynie o godzinie 12 rozpoczęło się nabożeństwo żałobne - pożegnanie śp. Księdza Franciszka Dudy. Zmarłego w wieku 77 lat długoletniego proboszcza Parafii Ewangelicko-Augsburskiej w Olsztynie i konseniora Diecezji Mazurskiej żegnali wraz z parafianami z Olsztyna i z Ostródy, miejscowy chór, duchowni ewangeliccy i katoliccy, przedstawiciele lokalnych władz, kierownictwo i pensjonariusze Domu Opieki "Laurentius" oraz liczni znajomi.

Śp. ks. Franciszek Duda lubił śpiew i sam pięknie śpiewał, dlatego żegnano Go jego ulubionymi pieśniami. Liturgię wstępną prowadzili: ks. radca Krzysztof Mutschmann z Sorkwit, ks. Roland Zagóra z Nidzicy i ks. Krystian Borkowski z Giżycka. Kazanie wygłosił miejscowy proboszcz i zarazem zwierzchnik Diecezji Mazurskiej - ks. bp Rudolf Bażanowski. Słowa pożegnania wypowiedział ks. bp Mieczysław Cieślar - zwierzchnik Diecezji Warszawskiej, zastępca Biskupa Kościoła Ewangelicko-Augsburskiego w RP. W imieniu Kościoła Rzymskokatolickiego pożegnał Zmarłego ks. bp Jacek Jezierski - biskup pomocniczy Archidiecezji Warmińskiej. Ks. Zygmunt Fedorczyk wypowiedział słowa pożegnania w imieniu Kościoła Polsko-Katolickiego oraz Olsztyńskiego Oddziału PRE, któremu Zmarły przez długie lata przewodniczył. Ks. prof. dr Alfred Tschirschnitz pożegnał śp. ks. konseniora Franciszka Dudę w imieniu jego byłych wikariuszy oraz jako następca konseniora. Prof. Jan Kisza - kurator Rady Parafialnej i kurator Rady Diecezjalnej żegnając Zmarłego wspomniał o jego długoletniej służbie duszpasterskiej w Diecezji Mazurskiej. Po zakończeniu nabożeństwa księża wynieśli Zmarłego, który został przewieziony do Skoczowa, gdzie w piątek, 13 lutego, odbyły się uroczystości pogrzebowe.

Śp. ks. Franciszek Duda

należał do tych nielicznych duchownych, którzy służbę kościelną pełnili w Diecezji Mazurskiej przez dziesięciolecia - od pierwszego po ostatni dzień. Tuż po ukończeniu studiów teologicznych, ordynowany był w dniu 14 lipca 1957 roku w Ostródzie przez ówczesnego zwierzchnika Kościoła ks. bp. Karola Kotulę, któremu w czasie tej uroczystości asystowali seniorzy: ks. Edmund Friszke z Diecezji Mazurskiej oraz ks. Adam Wegert z Diecezji Cieszyńskiej. Pół wieku później, 12 lipca 2007 roku, odbyło się w Olsztynie nabożeństwo dziękczynne, z udziałem Biskupa Kościoła Janusza Jaguckiego, poświęcone obchodom 50-lecia ordynacji emerytowanego proboszcza olsztyńskiej parafii.

W niedzielę 16 listopada 1969 roku odbyły się trzecie w okresie powojennym wybory proboszcza parafii w Olsztynie. Na zgromadzeniu parafialnym, któremu z polecenia Seniora przewodniczył ks. Jerzy Otello z Nidzicy, na proboszcza wybrano ks. Franciszka Dudę z Ostródy, od ponad roku administratora tej parafii. Długo czekał na przeprowadzkę. Dopiero 27 września 1970 roku w olsztyńskiej parafii odbyła się długo oczekiwana uroczystość instalacji proboszcza ks. Franciszka Dudy. Instalacji dokonał ks. sen. Paweł Kubiczek w asyście ks. konsen. Henryka Zalewskiego oraz ks. Gustawa Brody, byłego proboszcza instalowanego. Dnia 7 marca 1971 roku ks. Franciszek Duda został wybrany na konseniora Diecezji Mazurskiej.

Proboszczem parafii ewangelickiej w Olsztynie był aż do dnia 27 kwietnia 1997 roku, kiedy Konsystorz Kościoła podjął uchwałę o przeniesieniu ks. prob. Franciszka Dudy w stan spoczynku, wyrażając równocześnie podziękowanie za pełnioną służbę. Stało się tak z powodu niedomagań zdrowotnych. Już w 1988 roku przez dłuższy czas przebywał w szpitalu i potem pozostawał pod opieką lekarzy. Biorąc pod uwagę stan zdrowia duchownego, władze kościelne, chcąc odciążyć go od nadmiaru prac, z dniem 31 grudnia 1988 roku zwolniły z administrowania stacjami kaznodziejskimi w Pasłęku, Morągu, Łęgutach i Olsztynku. Jakkolwiek w następnych latach stan zdrowia się poprawił, to proboszcz nie wrócił już do pełni sił.

Na emeryturze, dopóki starczało zdrowia i sił, ks. Franciszek Duda brał udział w życiu parafii i środowiska ewangelickiego. M.in. w kwietniu 1999 roku był w gronie 27 członków-założycieli Mazurskiego Towarzystwa Ewangelickiego. Dnia 12 lipca 2007 roku, w ewangelickim kościele Chrystusa Zbawiciela w Olsztynie uczestniczył w uroczystym nabożeństwie dziękczynnym, poświęcone obchodom 50-lecia jego ordynacji. Od lat śp. ks. Franciszek Duda był pensjonariuszem domu opieki "Laurentius" w Olsztynie. Zmarł 6 lutego 2009 roku w Olsztynie.

 

Urodziny zwierzchnika Diecezji Mazurskiej

Ks. bp Rudolf Bażanowski, zwierzchnik diecezji mazurskiej Kościoła Ewangelicko-Augsburskiego w RP, obchodził swoje urodziny. Urodził się 6 lutego 1953 roku w Kiczycach k. Skoczowa. Z tej okazji w sali parafialnej w Olsztynie odbyło się 7 lutego br. uroczyste spotkanie, w którym uczestniczyli członkowie Rady Parafialnej, Mazurskiego Towarzystwa Ewangelickiego oraz przedstawiciele chóru z olsztyńskiej parafii. Z życzeniami przybyli też członkowie Rady Diecezjalnej: kurator prof. Jan Kisza i radca Wanda Wróblewska. Ze względu na splot okoliczności, urodzinowe spotkanie, oprócz wyrażenia szacunku dla pracowitej służby kościelnej biskupa, było też okazją do refleksji nad niektórymi problemami olsztyńskiej parafii oraz Kościoła ewangelickiego na Mazurach i Warmii. Podczas urodzinowego spotkania składano życzenia i śpiewano solenizantowi liczne pieśni ze "Śpiewnika ewangelickiego" oraz z "Harfy".

 

Rozmowy z ewangelikami

Nowa książka Jana Szturca to "Rozmowy z ewangelikami początku wieku" (Wydawca: "Głos Życia", Katowice 2008). Książka zawiera ponad 40 wywiadów i rozmów, publikowanych już wcześniej w kwartalniku diecezji katowickiej "Ewangelik", redagowanym w latach 2003-2008 przez Jana Szturca. Autor jest pracownikiem naukowym Instytutu Meteorologii i Gospodarki Wodnej. Zajmuje się też publicystyką, w szczególności historyczną. Redagował kwartalniki "Myśl Protestancka" (1997-2001) oraz "Ewangelik" (2003-2008). W Przedmowie Jan Szturc napisał: "W latach 2003-2008 miałem przyjemność redagować kwartalnik wydawany przez diecezję katowicką Kościoła Ewangelickpo-Augsburskiego w RP. (...) W ciągu trwającej sześć lat przygodzie z "Ewangelikiem" zdołałem przeprowadzić kilkadziesiąt takich rozmów, których zapis trafiał potem do kwartalnika... doszedłerm do wniosku, że rozmowy te złożyły się na bardzo interesujący i prawdziwy - moim zdaniem - obraz polskiego ewangelicyzmu, a szczególnie na Górnym Śląsku, gdzie jest moja Ojczyzna. Żal byłoby pozwolić, by wypowiedzi i myśli tylu interesujących ludzi przeminęły wraz z przemijaniem czasopisma...".

Rozmówcy Jana Szturca - współautorzy książki, jak sam pisze, to m.in.: Alfred Bieta - duszpasterz Polonii ewangelickiej w Wielkiej Brytanii; Ewa Chojecka - profesor, historyk sztuki; Ryszard Gabryś - kompozytor i muzykolog; Bogumił Godfrejów - operator filmowy; Jarosław Kłaczkow - historyk; Erwin Kruk - mazurski pisarz i społecznik; Grażyna Kubica - socjolożka i antropolożka; Ryszard Michalak - historyk; Edmund Nowak - dyrektor muzeum w Łambinowicach; Paweł Puczek - profesor, muzyk i organizator Forum Ewangelickiego; Dariusz Rott - filolog; Grażyna Szewczyk - profesor, germanista oraz bp Tadeusz Szurman, zwierzchnik diecezji katowickiej Kościoła Ewangelicko-Augsburskiego w RP.

Oprócz rozmów, ilustrowanych zdjęciami, książka zawiera też dodatkowe informacje o instytucjach czy stowarzyszeniach, z którymi rozmówcy są związani. Na przykład, po długiej rozmowie z Erwinem Krukiem, zatytułowanej "Gdy człowiek idzie pod prąd, to skazuje się na samotność" (s. 138-155), prócz sylwetki pisarza umieszczone zostało hasło: "Mazurskie Towarzystwo Ewangelickie". Oto ono:

"Mazurskie Towarzystwo Ewangelickie (MTE) jest stowarzyszeniem społeczno-kulturalnym założonym w Olsztynie w 1999 roku. Inicjatywa założenia stowarzyszenia społeczno-kulturalnego zrzeszającego ewangelików związanych z Mazurami, wyszła od biskupa diecezji mazurskiej Kościoła Ewangelicko-Augsburskiego w RP, ks. Rudolfa Bażanowskiego, na początku 1999 roku. Zawiązała sie wówczas grupa inicjatywna w składzie: ks. bp Rudolf Bażanowski, prof. Jan Kisza, Erwin Kruk i dr Alfred Czesla. Zespół ten opracował statut MTE.

25 kwietnia 1999 roku w kaplicy ewangelickiej w Olsztynie, przy udziale 27 osób odbyło się zebranie założycielskie Towarzystwa. Uchwalono na nim statut i wybrano władze. Pierwszym prezesem MTE, obecnie pełniącym tę funkcję już w trzeciej kadencji, jest mazurski pisarz i poeta, Erwin Kruk.

Aktywność Mazurskiego Towarzystwa Ewangelickiego przejawia się w organizacji spotkań z wybitnymi Mazurami, jak i działalności wydawniczej, skupionej na publikacji prac dotyczących historii Mazur i ewangelicyzmu na Mazurach, literatury wspomnieniowej, czy dorobku mazurskich twórców (Hieronim Skurpski, Erwin Kruk)."

 

99 lat Waltera Późnego

Walter Późny urodził się 22 lutego 1910 roku w Dębowcu Wielkim w dawnym powiecie nidzickim. Był nauczycielem, dziennikarzem, działaczem społecznym i politycznym Warmii i Mazur. Wyrósł w rodzinie kultywującej tradycje mazurskiego ruchu ludowego. Sam przez całe życie był z tym ruchem związany.

Ojciec przywiózł go z Dębowca Wielkiego (wsi już nieistniejącej na mapie) w Prusach Wschodnich do polskiego skrawka Mazur - Działdowa. Tu, w Seminarium Nauczycielskim, zdał maturę. Potem jako stypendysta Światowego Związku Polaków z Zagranicy ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską w Warszawie i współpracował z czasopismami polskimi w Niemczech. W połowie 1939 roku, w obawie przed aresztowaniem, schronił się w Polsce. Brał udział w kampanii wrześniowej. W marcu 1940 roku został aresztowany przez gestapo. Z Pawiaka wydostał się na wolność po 8 miesiącach, dzięki akcji podjętej przez podziemie. Odtąd pracował w ruchu oporu na terenie Warszawy i Lubelszczyzny. Współpracował z Karolem Małłkiem i był współzałożycielem tajnego Związku Mazurów.

Po wojnie był pierwszym starostą powiatowym w Szczytnie (1945-1949). To był najbardziej heroiczny czas w jego działalności: organizował życie społeczne, ochraniał Mazurów przed szabrownikami i bandytami, sprowadzał transporty UNRRA dla pozbawionych środków do życia, wspomagał parafię ewangelicką i Mazurski Uniwersytet Ludowy w Rudziskach Pasymskich, przeciwstawiał się złu.

W okresie stalinowskim bezpodstawnie oskarżony, w 1949 roku był aresztowany przez UB i długie miesiące spędził w piwnicach UB jako wróg ludu. Publicznie zszargano jego dobre imię. Dopiero w 1956 roku został rehabilitowany. W Szczytnie pracował jako muzealnik, nauczyciel, a potem dyrektor zespołu szkół zawodowych (do 1964 roku). Piastował różne funkcje w ruchu ludowym. Potem w Olsztynie był wiceprzewodniczącym Wojewódzkiej Rady Narodowej od 1964 do roku 1972, kiedy to skierowany został na wcześniejszą emeryturę.

Mieszka w Olsztynie. Jeszcze na emeryturze można było go przed laty spotkać jako przewodnika turystycznego PTTK oprowadzającego grupy turystów. Wcześniej był współtwórcą stowarzyszenia "Pojezierze" i redaktorem naczelnym czasopisma "Warmia i Mazury" (1957-1958). Ogłosił szereg artykułów na temat mazurskich krzywd, a także na temat historii ruchu ludowego na Mazurach. Jest współautorem monografii "Szczytna" (1962) i antologii "Bursztynowym szlakiem" (1963).

W ostatnich latach, ze względu na dolegliwości wieku, nie bierze już udziału w życiu publicznym. Ostatnio można było go spotkać w Salach Kopernikowskich olsztyńskiego zamku dnia 23 maja 2006 roku. Wtedy odbyła się pierwsza uroczystość wręczenia Odznaki Honorowej za Zasługi dla Województwa Warmińsko-Mazurskiego. Jednym z pierwszych odznaczonych był Walter Późny.

22 lutego przypadają 99. urodziny zasłużonego działacza mazurskiego. Z tej okazji Mazurskie Towarzystwo Ewangelickie składa jubilatowi serdeczne życzenia - ad multos annos!

 

Walne zebranie MTE

Jak co roku, pod koniec pierwszego kwartału zaplanowano w Olsztynie walne zebranie Mazurskiego Towarzystwa Ewangelickiego. Odbędzie się ono po nabożeństwie w niedzielę 15 marca 2009 roku w sali parafialnej Parafii Ewangelicko-Augsburskiej w Olsztynie (ul. Stare Miasto 1). Zarząd MTE złoży sprawozdanie z działalności w minionym roku i uchwalony zostanie program działania na rok bieżący. MTE kończy w tym roku 10 lat.

 

Nadesłane książki

"Wojciech Kętrzyński - patron miasta" . Jest to praca zbiorowa, wydana staraniem Towarzystwa Miłośników Kętrzyna przy wsparciu finansowym Urzędu Miasta Kętrzyna. (Wydawnictwo Antykwa, Olsztyn-Kętrzyn 2008). Pomyślana jako wydawnictwo jubileuszowe. Kętrzyński urodził się w 1838 roku w Lecu (dzisiejszym Giżycku), a zmarł w roku 1918 we Lwowie. Jubileusz był więc podwójny: 170 . rocznica urodzin oraz 90 lat od daty śmierci.

Całość przygotował do wydania zespół redakcyjny, w skład którego wchodzili: Maria Rutkowska-Kupran, Cezary Bałdyga i Lucyna Tokarczyk. Można rzec, że książka nie tylko powstała w Kętrzynie, ale także - że napisana została przez miejscowych autorów, członków Towarzystwa Miłośników Kętrzyna. We wstępie Maria Rutkowska-Kupran m.in. napisała: "Rok 2008 jest poświęcony w Kętrzynie 170. rocznicy urodzin patrona miasta - Wojciecha Kętrzyńskiego. Towarzystwo Miłośników Kętrzyna postanowiło wydać książkę pt. "Wojciech Kętrzyński - patron miasta". Jest to praca zbiorowa. Zawiera materiały opracowane w tym roku i zamieszczone na przestrzeni ostatnich dwudziestu lat w lokalnej prasie (...). Nasza książka przynosi dużo dotąd nieznanych informacji. Przybliża czytelnikom rodzinę Wojciecha Kętrzyńskiego - dzieci, wnuków. Na szczególną uwagę zasługuje wspomnienie o prof. dr. hab. Stanisławie Kętrzyńskim - kontynuatorze dzieła ojca. (...) Wypada nam tylko mieć nadzieję, że ta skromna publikacja oraz obchody rocznicy urodzin Wojciecha Kętrzyńskiego przybliżą jego postać mieszkańcom naszego miasta."

Zgodnie z zapowiedzią, książka ta, zawierająca mnóstwo ilustracji, jest przede wszystkim wyrazem działalności Towarzystwa Miłośników Kętrzyna i przypomnieniem niektórych momentów z życia patrona miasta. Świadczy też o podtrzymywaniu kontaktów z potomkami sławnego historyka, a także jest dowodem dbałości o miejsca, z którymi Kętrzyński był związany. Wyszczególniono też Lwów. Ilustracje wskazują na współczesne kontakty z ludźmi, a także na dbałość o groby historyka - dyrektora lwowskiego "Ossolineum".


KARTKI MAZURSKIE, 2009 Styczeń-Luty Nr 1/2 (67-68) Rok X Red. E.K.
Biuletyn Mazurskiego Towarzystwa Ewangelickiego.
Adres: 10 - 026 Olsztyn, ul. Stare Miasto 1,
tel. + 48 89 527-22-45
Konto: PKO BP II/0 Olsztyn 93 1020 3541 0000 5002 0091 1180
http://diec.mazurska.luteranie.pl/pl/mte.html
http://www.mtew.prv.pl


Powrót do poprzedniej strony
Wydrukuj stronę

(c) 2009.02.23 - Diecezja Mazurska KEA w RP - olsztyn@luteranie.pl