KARTKI MAZURSKIE

2009 Marzec Nr 3 (69) Rok X
Biuletyn Mazurskiego Towarzystwa Ewangelickiego w Olsztynie

Sprawozdanie

Walne Zebranie

Kalendarium mazurskie

 

 

Sprawozdanie
Mazurskiego Towarzystwa Ewangelickiego za rok 2008


Przed rokiem mieliśmy Walne Zebranie Sprawozdawczo-Wyborcze. Zakończyła się wtedy II czteroletnia kadencja. Na zebraniu nie było zbyt wiele osób. Dyskusja była jednak ciekawa. Zabierali w niej głos (niektórzy kilkakrotnie): prof. Manfred O. Lorek, Konrad Biesiadowski, Alfred Czesla, bp Rudolf Bażanowski, Swietłana Kruk, prof. Jan Kisza i Erwin Kruk.

Warto niektóre wątki dyskusji przypomnieć. Mianowicie, jak od kilku lat, ponowiony został wniosek o zacieśnienie kontaktów między Mazurskim Towarzystwem Ewangelickim a kortowskim kołem Macierzy Ziemi Cieszyńskiej. Było to zgodne z wcześniejszym programem naszej organizacji, aby utrwalać ślady ludzi, ewangelików, którzy po wojnie przywędrowali do Olsztyna.

Młody członek MTE, student Konrad Biesiadowski, zwracał uwagę na to, by MTE rozwinęło działalność klubową poza Olsztynem, stwierdzając, że np. w Giżycku jest grupa osób, które z chęcią by przyjechały na spotkanie do Olsztyna, by wspólnie dyskutować o ewangelickich i mazurskich dziejach. Ks. bp Rudolf Bażanowski podkreślał znaczenie, jakie mają opracowane sylwetki duchownych Diecezji Mazurskiej z lat 1945-2000. Jak powiedział, opracowane w "Kartkach Mazurskich" biogramy mogą być punktem wyjścia do podjęcia badań nad powojenną historią poszczególnych parafii.

Zwierzchnik Diecezji Mazurskiej, bardzo pracowity w uporządkowaniu i udostępnianiu materiałów archiwalnych, zwrócił też uwagę, że Mazurskie Towarzystwo Ewangelickie jest stowarzyszeniem, które chce integrować ludzi i środowiska, ukazywać przeszłość, aby lepiej ją rozumieć, i nie zapominać o przyszłości; prof. Jan Kisza mówił o potrzebie wyważania racji i ukazywania uwarunkowań religijnych, politycznych i społecznych, jakie w powojennych dziejach miały wpływ na losy ludzi i całych środowisk. O tych uwarunkowaniach i poświadczających je dokumentach mówiła na przykładzie raportu ks. Gloeha z 1945 r. Swietłana Kruk. Natomiast zdaniem Erwina Kruka, jest już dużo pisanych świadectw, które ukazują życie ewangelików w 1945 r. i w okresie późniejszym. Są jednak mało znane. Tymczasem w życie dorosłe wchodzą coraz nowe pokolenia. Im trzeba uprzystępnić wiedzę. Towarzystwo powinno też o tym pamiętać, dokumentując przeszłość i starając się o to, by ewangelicka historia nie była obca młodym pokoleniom. Nie ma znaczenia to, że większość młodych to nie ewangelicy. Ważne, by mieli wiedzę o ewangelickiej historii regionu. Być może, iż dzięki temu, że nabędą wiedzę, z większą otwartością spojrzą na nielicznych już na Warmii i Mazurach ewangelików - jako tych, którzy kontynuują tradycję.

Przypominając główne nurty dyskusji, chcę zarazem zwrócić uwagę, na jakiego rodzaju działania oczekiwali członkowie towarzystwa w ciągu minionego roku. Mając rozeznanie co do własnych możliwości (niewielkich w sumie), a także pamiętając o odwołaniu prezydenta miasta i zamieszaniu w ratuszu, trwającym zresztą przez cały rok, Mazurskie Towarzystwo Ewangelickie nie występowało do władz samorządowych miasta o dotacje, ani nie planowało wydania kolejnej książki. Nie było to też przedmiotem dyskusji.

Członkowie zarządu, ci bardziej aktywni, kontynuowali prace, którymi zajmowali się wcześniej, czyli w poprzednich latach. Korespondencje, obsługa konta bankowego, drobne kwoty za wysyłane książki i sporządzane rachunki od tych, którzy te książki sprzedawali. Według przejrzanych rachunków, dotyczących zamówień, były to wydawnictwa: "Retman" z Dąbrówna i "Augustana" z Bielska-Białej. Niektóre książki, wydane przez MTE, trafiały do parafii z naszego regionu jako darowizny. M.in. sam przekazałem parę naszych wydawnictw parafii ewangelickiej w Nidzicy, gdzie proboszcz, ks. Roland Zagóra, współpracuje z miejscowymi placówkami oświatowymi. W kilku przypadkach, choć już dawno wystawiono rachunki za zamówienia, nie zostały one dotychczas uregulowane.

Z innych działań należy wyszczególnić prace ks. bpa Rudolfa Bażanowskiego nad porządkowaniem Archiwum Diecezji Mazurskiej KE-A. Cały materiał, bogaty, po uporządkowaniu, został przeniesiony na płytę DVD. Ta praca żmudna, ale przynosząca efekty, bo łatwo dostępna dla tych, którzy interesują się archiwaliami, w tym przeszłością środowiska ewangelickiego, zasługuje na uznanie i podkreślenie. Dojście do efektów było możliwe przez to, że wszelkie dokumenty zostały przeniesione: zeskanowane, przydzielone do poszczególnych kategorii i opracowane. A jak sobie przypominam, wszystko w przypadku ks. bpa Rudolfa Bażanowskiego zaczęło się od opracowania wykazu duchownych Diecezji Mazurskiej KE-A od roku 1945 do czasu obecnego, od daty ordynacji, od czasu pełnienia posługi duszpasterskiej aż po odejście. Ale na tym nie koniec. Gdy w "Kartkach Mazurskich" pojawiły się sylwetki duchownych, w wykazie przy nazwiskach księży sporządził odnośniki, a przez kliknięcie można było zapoznać się z bardziej lub mniej obszernym biogramem danego księdza.

Ks. bp Rudolf Bażanowski udostępniał materiały archiwalne z diecezji młodemu pracownikowi nauki, katolickiemu księdzu Krzysztofowi Bielawnemu, który we wrześniu ubr. wydał w formie książkowej swą pracę naukową pt. "Kościół ewangelicko-augsburski na Warmii i Mazurach po II wojnie światowej w spojrzeniu historyczno-ekumenicznym" (Hosianum Olsztyn 2008). Rozmowy i konsultacje z młodym doktorem na pewno miały wpływ na ujęcie przezeń tematu i przedstawienie dziejów środowiska ewangelickiego w powojennej historii.

Zdając sprawę z działalności MTE w minionym roku, warto pamiętać o umieszczonych w internecie "Kartkach Mazurskich". Poświęciłem osobiście wiele czasu ich redagowaniu. W roku 2008 ukazały się numery od stycznia do grudnia. Niektóre były podwójne - wydawane raz na dwa miesiące. Faktycznie więc (wliczając numery podwójne jako jeden numer) w zeszłym roku ukazało się dziewięć numerów "Kartek Mazurskich". Miałem informacje, m.in. ze Śląska, że byłoby lepiej, gdyby każdego miesiąca można było przeczytać nowy numer "Kartek". Rzecz w tym, że jak na razie nie dopracowałem się współpracowników. Możliwe, że należy wystąpić z apelem, aby każdy, kto ma coś ciekawego do przekazania, zechciał wykonać ten wysiłek i przesłać tekst na adres mailowy: olsztyn@luteranie.pl

Ci, którzy przeglądają w internecie "Kartki Mazurskie", mogą dostrzec, że obok tegorocznego pierwszego numeru (podwójnego) biuletynu, jest zapis: "Rok X". Jest to jednocześnie jakby przypomnienie, że Mazurskie Towarzystwo Ewangelickie wkroczyło w X rok swego istnienia. Zebranie założycielskie odbyło się 25 kwietnia 1999 roku i zgromadziło 27 osób. Co było w zeszłorocznych numerach "Kartek Mazurskich"? Wśród tematów - dalszy ciąg opracowania sylwetek duchownych: księża diecezji mazurskiej 1981-2000 (w dwóch pierwszych numerach "Kartek Mazurskich"). Kwiecień i maj to były uzupełnienia. Najpierw była próba opisu roli kobiet w życiu Kościoła, a potem - nie wymienieni dotąd w biogramach duchowni ewangeliccy, którzy opiekowali się kościołami innego wyznania (przede wszystkim była to praca w parafiach metodystycznych). Czerwiec to poświęcenie kościoła w Działdowie, uroczystość na cmentarzu w Dobrzyniu, jubileusz prof. Janusza Małłka, tablica Marcina Gerssa ufundowana przez lokalny samorząd w miejscowości, w której XIX-wieczny pisarz mazurski i wydawca się urodził. Latem można było przeczytać o Cieszyniakach w gościnie, a także artykuł "Mazury - powracający temat" oraz relację ze zjazdu rodzinnego rodziny Wacławików.

Od lata "Kartki Mazurskie" miały numery podwójne. Myślę, że warto zatrzymać się przy Cieszyniakach. Już przed wakacjami planowali ten wyjazd. Wyprawę zorganizowali w ostatnich czterech dniach sierpnia ubr. Najwięcej uczestników wycieczki i spotkania było z Ustronia, a poza tym z Bielska-Białej i pojedyncze osoby z innych miejscowości. Do programu dołączyli spotkanie z Mazurskim Towarzystwem Ewangelickim i jego przewodniczącym. To spotkanie odbyło się w sobotę, 30 sierpnia br. w sali parafialnej na Starym Mieście. Wszyscy z naszej parafii byli zaproszeni. Niewielu skorzystało z tej okazji. Uczestników przywitał zwierzchnik Diecezji Mazurskiej ks. bp Rudolf Bażanowski, który wyrażając radość z rozmów, które służą zbliżeniu, opowiedział też o początkach Mazurskiego Towarzystwa Ewangelickiego, zanim ono powstało, a także o celach, jakie przyświecały współzałożycielom. O dziejach ewangelickich i kulturze mazurskiej opowiadał Erwin Kruk. MTE zajęło się innymi zadaniami statutowymi, a mianowicie - upowszechnianiem tradycji ewangelickich i mazurskich, dokumentowaniem tego, co wiąże się z historią i kulturą ewangelickich Mazur, organizowaniem sesji i wydawaniem książek, działalnością ekumeniczną, itp Tematy śląsko-olsztyńskie poruszał prof. Jan Kisza. W trakcie spotkania głos zabrał też organizator wyprawy, prezes Zarządu Głównego Polskiego Towarzystwa Ewangelickiego, inż. Jan Król, wspominając dzieje PTEw w okresie powojennym i przybliżając pracę oddziałów. Podkreślał potrzebę bliższej współpracy między środowiskami ewangelickimi. Więcej o tym spotkaniu - na którym naszych członków nie było zbyt wielu - można przeczytać w "Kartkach Mazurskich" (2008 nr 7/8).

W ubiegłym roku zostały wyemitowane dwa filmy telewizyjne, w którym m.in. i ja miałem swój udział. W cyklu "Etniczne Klimaty" (Program TVP Info) ukazał się reportaż pod tytułem "Losy Mazurów". Drugi film ukazał się na platformie Cyfra plus (TV.religia) i poświęcony był 150. rocznicy urodzin mazurskiego poety ludowego Michała Kajki. W ubiegłym roku ukazało się też parę recenzji książek. Były to przede wszystkim książki autorów niemieckich, związanych miejscem urodzenia z Mazurami. Recenzje ukazywały się w pismach mniejszości niemieckiej w Polsce oraz w lokalnym dzienniku "Gazecie Olsztyńskiej", a ich autorem był dr Alfred Czesla. W ten sposób przypominał on o wciąż mało znanej części dziedzictwa kulturowego dawnej ziemi pruskiej.

W sprawozdaniu - jak myślę - nie można pominąć tego, co w ubiegłym roku Mazurskie Towarzystwo Ewangelickie pomijało, a mianowicie propozycje - nadsyłane pod adresem stowarzyszenia przez pełnomocnika Marszałka ds. Współpracy z Organizacjami Pozarządowymi. Takich ofert, przesłanych przez p. Joannę Glezman, było prawie 60. W większości skierowane były do organizacji charytatywnych i do organizacji zajmujących się szkoleniem pracowników. Niektóre jednak zawierały zachęty do współpracy międzynarodowej, informowały o organizowanych spotkaniach. Te wszystkie oferty - przynajmniej z tych samych dziedzin - pojawiały się już w poprzednich latach. Wtedy było tak, że przez rozmowy starałem się zachęcić członków MTE, m.in. p. dr. A. Czeslę i innych, aby zainteresowali się tymi propozycjami. Niestety, ja nie mogę wypełnić zadań całego stowarzyszenia. Nie mam aż tyle czasu, ani takich umiejętności. Dlatego informuję tylko o tym, że takie propozycje i oferty były. Znalazły się w komputerowym archiwum.

W ciągu roku - nie tyle sprawozdawczego, ale od marca do marca - zmarło troje członków Mazurskiego Towarzystwa Ewangelickiego: śp. prof. dr hab. Manfred Oskar Lorek i śp. ks. konsen. Franciszek Duda.

Profesor Lorek miał 68 lat. Zmarł nagle 10 grudnia 2008 roku w Olsztynie. Urodził się w 1940 roku w Uzdowie (pow. działdowski) na Mazurach. W MTE był w ostatnich dwóch latach.

Ks. Franciszek Duda zmarł dnia 6 lutego 2009 roku w olsztyńskim szpitalu. Był długoletnim proboszczem Parafii Ewangelicko-Augsburskiej w Olsztynie i konseniorem Diecezji Mazurskiej. Jako duchowny całe swoje życie związał z posługą duszpasterską na Mazurach i Warmii. Był w gronie członków-założycieli Mazurskiego Towarzystwa Ewangelickiego. W naszym stowarzyszeniu była też od początku p. Hannelore Bęben, aktywna przez lata członkini parafii olsztyńskiej, która zmarła 16 lutego 2009 r. w szpitalu w Olsztynie.

Dnia 1 listopada 2008 r. brałem udział w kweście na odnowienie olsztyńskich cmentarzy. A wcześniej, w pierwszy piątek października 2008 r. brałem też udział w sympozjum "Leśne cmentarze'" (Na Warmii i Mazurach jest ich 455), zorganizowanym przez Regionalną Dyrekcję Lasów Państwowych (RDLP). Z apelem do mieszkańców regionu wystąpił Stanisław Dąbrowski z RDLP. Poinformował, że leśnicy w miarę możliwości dbają o groby, gdyż takie otrzymali polecenia. Jednak, jak powiedział, potrzebna jest im pomoc. Leśnicy proszą zatem wszystkich zainteresowanych zachowaniem leśnych cmentarzy, ich porządkowaniem i renowacją, żeby zgłaszali się do nadleśnictw. One zapewnią im potrzebny sprzęt. Obiecał też, że Regionalna Dyrekcja Lasów Państwowych będzie w miarę możliwości pomagać tym grupom i stowarzyszeniom, które zechcą współdziałać z leśniczymi w celu ocalenia dawnych cmentarzy. Apelował zwłaszcza do lokalnych stowarzyszeń i wskazał, że jest możliwość korzystania z funduszy z Programu Rozwoju Obszarów Wiejskich, bo tam są środki na ratowanie dziedzictwa.

Inna sprawa to ewangelickie cmentarze. Dobrym przykładem ochrony i utrzymania dawnych cmentarzy jest działalność grupy inicjatywnej w Nidzicy (w Zespole Szkoł nr 2). Z tą grupą współpracuje również ks. Roland Zagóra, proboszcz parafii ewangelicko-augsburskiej. Dbałość o krajobraz kulturowy zaowocowała tym, że w ostatnich kilku latach odnowiono i zadbano o cmentarze w sześciu miejscowościach. W ubr. taka uroczystość odbyła się w mojej wiosce rodzinnej - w Dobrzyniu.

Ostatnio, po rozmowie z ks. Zagórą na sesji Synodu w Mikołajkach, dowiedziałem się, że w Nidzcy dalej trwa realizacja projektu edukacji regionalnej. Duchowny poprosił mnie, bym wskazał materiały przybliżające postaci związane z Nidzicą, zwłaszcza tych ludzi, po których do dziś zostały ślady. Wysłałem do Nidzicy takie materiały.

W tym sprawozdaniu - oprócz tego, co w zeszłym roku zrobiło MTE lub jego członkowie - zawarłem też pewne propozycje do dyskusji.

Nie mówiłem o sprawach finansowych. Jak mi się zdaje, są one bardzo przejrzyste. Prawie wcale nie szafowaliśmy groszem. Ale tutaj poproszę Komisję Rewizyjną. Ona przedstawi nam w protokole swoje oceny i propozycje.

Erwin Kruk
przewodniczący MTE

 

Walne Zebranie

W dniu 15 marca 2009 r. odbyło się Walne Zebranie Mazurskiego Towarzystwa Ewangelickiego w Olsztynie. Rozpoczęło się w drugim terminie i trwało trzy godziny. Otworzył je przewodniczący MTE Erwin Kruk i przedstawił porządek obrad, przyjęty przez zebranych. Na przewodniczącego Walnego Zebrania zaproponował prof. Jana Kiszę, który odtąd prowadził obrady.

Przewodniczący MTE E. Kruk odczytał sprawozdanie z działalności Towarzystwa za rok 2008. Następnie w imieniu Komisji Rewizyjnej MTE Tadeusz Dłuszczakowski przedstawił protokół komisji, dotyczący gospodarki finansowej stowarzyszenia w roku sprawozdawczym.

Jako że 25 kwietnia 2009 roku przypada dziesiąta rocznica utworzenia MTE, w dyskusji zwrócono uwagę na potrzebę zorganizowania rocznicowego spotkania. Na wniosek ks. bp. Rudolfa Bażanowskiego uczestnicy zebrania przyjęli z aprobatą propozycję, aby pierwsze takie spotkanie odbyło się w niedzielę 26 kwietnia br. po nabożeństwie, w sali parafialnej. Będzie ono podsumowaniem dotychczasowej pracy, a jednocześnie okazją do opracowania programu jubileuszu, z planowaną na jesień skromną sesją popularnonaukową. Zgodzono się powszechnie, żeby same uroczystości jubileuszowe MTE przełożyć na termin jesienny. Zarówno wiceprzewodnicząca Beata Wacławik, jak i dr Alfred Czesla wystąpili ze wspólnym wnioskiem, a mianowicie aby na dziesięciolecie MTE przygotować broszurową publikację, przybliżającą - zwłaszcza dla osób z zewnątrz - dotychczasowy dorobek stowarzyszenia. Czy będzie to możliwe? Wszystko zależy od ludzi i pozyskania środków na ten cel. Podczas dyskusji, w której brali udział min. Waldemar Biedziuk, Paweł Wacławik, ks. bp Rudolf Bażanowski i prof. Jan Kisza, z zapałem mówiono o potrzebie częstszych spotkań z ludźmi z naszego środowiska, którzy po wojnie przybyli na Warmię z Mazur oraz z dalszych regionów. Podawano przykładowo osoby, jak choćby Janina Paradowska czy Dina Małłek, które ze względu na zmienne koleje swego życia mogłyby podzielić się ze swymi doświadczenaimi. Jak podkreślił Erwin Kruk, takie spotkania można nagrać na dyktafon i opracować tak, by wysłuchane opowieści stanowiły zapisany dokument, świadczący o losach pojedynczych ludzi i całego środowiska ewangelickiego w regionie. Biskup Rudolf Bażanowski, wychodząc naprzeciw tym inicjatywom, zaproponował, aby już na kolejnym spotkaniou, 26 kwietnia, poświęcić część spotkania na ludzkie opowieści. Poza tym na walnym zebraniu podkreślono, że Mazurskie Towarzystwo Ewangelickie jest bogato prezentowane w Internecie. Nie wszyscy jednak wiedzą, jak szukać zamieszczonych tam informacji. Dyskutowano również o miejscu ewangelików w życiu społecznym, a także o tym, że instytucje oświatowe i kulturalne coraz mniej uwagi poświęcają kulturze mazurskiej. Zbierano składki członkowskie.

Zanim zaczęło się zebranie, Dina Małłek, synowa Karola Małłka, odczytała wiersz swego zmarłego męża, Leopolda Małłka. Jak wiele rękopisów i fotografii, utwór ten, mający charakter sentymentalny, wyciągnęła spośród zachowanych pamiątek z dawnych lat. Jej mąż, Leopold Małłek był wtedy kierownikiem szkoły w Starych Kiełbonkach w powiecie mrągowskim. Oboje mieszkali w pięknej okolicy, niezbyt odległej od Krutyni. gdzie mieszkali rodzice Leopolda - Wilhelmina i Karol Małłkowie Wiersz Leopolda Małłka jest okolicznościowym wierszem o matce, bez tytułu:

W twych dłoniach mamo nitki srebrzyste,
bruzdami poorane twoje czoło,
oczy często od zmartwienia szkliste
a jednak do mnie śmieją się wesoło.
Postać twa pochylona w ciągłym biegu
od ranka do nocy w ukropie roboty.
Ręce twe szorstkie bez bieli śniegu
lecz zawsze dla mnie pełne pieszczoty.
Więc co ci za to mamusiu dać
moje kieszonki to nie skarbonki
pójdę więc chyba dziś wcześniej spać
a ty idź zwiedzić Stare Kiełbonki.

Walne Zebranie podjęło następujące uchwały:

1. Zatwierdzić sprawozdanie finansowe i wynik finansowy za rok 2008 Mazurskiego Towarzystwa Ewangelickiego.

2. Udzielić członkom Zarządu absolutorium za miniony rok sprawozdawczy.

 

Kalendarium mazurskie

Krótkie przypomnienie wybitnych postaci mazurskich, urodzonych lub zmarłych w miesiącu marcu:

Gerss Marcin (Giersz) - nauczyciel, redaktor "Gazety Leckiej", wydawca "Kalendarza Królewsko-Pruskiego Ewangelickiego", pisarz mazurski XIX wieku - zmarł 25 marca 1895 roku w Lecu (dzisiejsze Giżycko). Urodził się ponad dwieście lat temu, dnia 23 października 1808 roku w Kowalkach w powiecie gołdapskim. Mimo że bez pism Gerssa wiedza o Mazurach w XIX wieku byłaby ułomna, to dwusetne urodziny pisarza mazurskiego uczcił tylko samorząd lokalny, fundując w Kowalkach koło Gołdapi głaz z tablicą pamięci.

Leyk Fryderyk - działacz mazurskiego ruchu ludowego, publicysta i pamiętnikarz - urodził się 17 marca 1885 roku w Szczytnie. Tam uczęszczał do seminarium nauczycielskiego. W Szczytnie i Dreźnie uczył się księgarstwa. W listopadzie 1919 zorganizował w Warszawie Mazurski Związek Ludowy (MZL). Brał aktywny udział w akcji plebiscytowej, wydał wiele broszur w języku polskim i niemieckim przeznaczonych dla Mazurów. W 1945 roku wrócił na Mazury i podjął działalność polityczną w ruchu ludowym. Był członkiem Stronnictwa Ludowego (przez kilka miesięcy PSL). Pisał pamiętniki. Jego książka pt. "Pamięć notuje i utrwala" ukazała się w rok po śmierci autora. Fryderyk Leyk zmarł 31 grudnia 1968 roku w Szczytnie i tam został pochowany. Jego tablicę nagrobną niszczono, oblewano farbą.

Małłek Karol - nauczyciel, działacz mazurski, pisarz, folklorysta i publicysta - urodził się 18 marca 1898 roku w Brodowie, pow. Działdowo. Zmarł 28 sierpnia 1969 roku w Krutyni, a pochowany został w Olsztynie. Stowarzyszenie Społeczno-Kulturalne "Pojezierze", korzystające z pomocy Ośrodka Badań Naukowych, od lat zapowiadało wydanie wspomnień K. Małłka z czasu po II wojnie światowej, w wersji nie pokiereszowanej przez cenzurę. Już od początku tego wieku przygotowywano tekst do druku. Niestety, jak dotąd książka się nie ukazała. Podobnie jest z historią wydania kroniki Mazurskiego Uniwersytetu Ludowego w Rudziskach Pasymskich. Karol Małłek był organizatorem i dyrektorem tej placówki. Ci, którzy czytali teksty, mówili z przekonaniem, że to bardzo ważny dokument.

Gustaw Leyding - dziennikarz, działacz ludowy na Mazurach, współzałożyciel Zjednoczenia Mazurskiego, redaktor "Mazurskiego Przyjaciela Ludu" i "Mazura" - zmarł 2 marca 1974 roku w Szczytnie i pochowany został na olsztyńskim cmentarzu komunalnym. Urodził się 8 sierpnia 1899 roku w Hozembarku (obecnie Labuszewo) w pow. szczycieńskim. Po wojnie opublikował m.in. "Słownik Nazw Miejscowych Okręgu Mazurskiego" (1947), wydany przez Instytut Mazurski w Olsztynie. Gdy nastał okres stalinowski, 11 listopada 1948 roku Leyding został aresztowany, razem z Janem Lippertem i Romanem Bołtaczem pod zarzutem, że wpisywał na listy wysyłanych z Polski Niemców także Polaków "miejscowego pochodzenia". 13 grudnia 1948 r. prokuratura wojskowa sprawę umorzyła i przekazała prokuratorom cywilnym. Dnia 9 maja 1949 r. Leyding został ponownie osadzony w olsztyńskim areszcie a 30 lipca 1949 r. oskarżeni zostali zwolnieni z aresztu. Umorzenie śledztwa nastąpiło w 1951 roku. Dopiero w 1956 roku Gustaw Leyding został rehabilitowany. W jego obronie pisma pisali prości Mazurzy z powiatu szczycieńskiego. Niektóre zachowały się w archiwach. Pisali je ludzie, którzy nie chodzili do polskiej szkoły; pisali je z potrzeby sprawiedliwości, z widoczną gwarą i brakiem znajomości zasad polskiej ortografii.

 

Śp. Hannelore Bęben

Po ciężkiej chorobie, 16 lutego 2009 roku zmarła w olsztyńskim szpitalu Hannelore Bęben, członkini Parafii Ewangelicko-Augsburskiej w Olsztynie. Urodziła się 21 maja 1931 roku w Sadowie, w powiecie biskupieckim. Jej rodowe nazwisko to Ebert. Przeżyła ewakuację w styczniu 1945 roku, o której zamierzała napisać wspomnienia, jak mówiła podczas dyskusji na sesji naukowej Mazurskiego Towarzystwa Ewangelickiego w 2001 roku w Mikołajkach.

W 1953 roku była konfirmowana przez ks. Alfreda Jaguckiego. Ślub brała w Sorkwitach, a udzielił go ks. Wilhelm Firla. Potem zamieszkała w pobliżu Olsztyna, w Dobrym Mieście. Wreszcie z rodziną przeniosła się do Barczewa. Od 1956 roku należała do ewangelickiej parafii w Olsztynie. Do kościoła dojeżdżała z Barczewa. W ciągu półwiecza aktywnie włączała się w życie parafii olsztyńskiej. Przez kilka kadencji była członkiem Rady Parafialnej, była delegatem parafii do Synodu Diecezjalnego, udzielała się w Kole Pań. Przez wiele lat była członkinią chóru parafialnego. W dniu 25 marca 1999 roku uczestniczyła w zebraniu założycielskim Mazurskiego Towarzystwa Ewangelickiego. Do stowarzyszenia od początku należą też: jej córka, nauczycielka w Barczewie, i syn, farmaceuta w Olsztynie.

 


KARTKI MAZURSKIE, 2009 Marzec Nr 3 (69) Rok X Red. E.K.
Biuletyn Mazurskiego Towarzystwa Ewangelickiego.
Adres: 10 - 026 Olsztyn, ul. Stare Miasto 1,
tel. + 48 89 527-22-45
Konto: PKO BP II/0 Olsztyn 93 1020 3541 0000 5002 0091 1180
http://diec.mazurska.luteranie.pl/pl/mte.html
http://www.mtew.prv.pl


Powrót do poprzedniej strony
Wydrukuj stronę

(c) 2009.04.01 - Diecezja Mazurska KEA w RP - olsztyn@luteranie.pl